- Tagi:
POŻEGNALIŚMY PARĘ PREZYDENCKĄ
Pożegnaliśmy Marię i Lecha Kaczyńskich. Para prezydencka spoczęła na Wawelu. Kogo zabrakło? Kto zdecydował się na przyjazd?
Dzisiaj odbyło się ostatnie pożegnanie Marii i Lecha Kaczyńskich, tragicznie zmarłej pary prezydenckiej. W ubiegłą sobotę prezydencki samolot rozbił się na trasie do Katynia, tuż przed lotniskiem w rosyjskim Smoleńsku. Zginęło 96 osób, w tym wielu przedstawicieli elity politycznej, wojskowej, wyznaniowej. Dzisiaj kolejny dzień żałoby narodowej w Polsce. W podobny sposób pamięć zmarłych uczciło 20 państw z całego świata.
Para prezydencka spoczęła na Wawelu, gdzie została odprowadzona w kondukcie żałobnym po mszy w Bazylice Mariackiej przy Rynku Głównym. Krakowskie uroczystości rozpoczęły się o godzinie 14, ale tysiące ludzi od wczesnych godzin porannych zapełniały płytę Rynku, okoliczne uliczki, Sanktuarium w Łagiewnikach, Błonia oraz trasę przejazdu konduktu, którym trumny przemierzały trasę z lotniska Balice do Bazyliki.
Jedna z największych uroczystości pogrzebowych w historii wolnej Polski miała być okazją do spotkania wielu najważniejszych światowych polityków. Niestety, pył wulkaniczny znad Islandii pokrzyżował plany spodziewanych gości. Wielu z nich, ze względu na zamkniętą przestrzeń powietrzną, musiało zrezygnować z przylotu do Polski. Nie było m.in. Baracka Obamy, Angeli Merkel, Nicolasa Sarkozy'ego oraz wielu innych prezydentów, premierów, koronowanych głów.
Wielu jednak, mimo poważnych utrudnień, zdecydowało się wziąć udział w uroczystościach. W Krakowie byli prezydenci Rosji, Niemiec, Czech, Albanii, Gruzji, Islandii, Izraela, Kosowa, Litwy, Łotwy, Rumunii, Słowacji, Słowenii, Ukrainy, Węgier, a także premierzy Azerbejdżanu, Estonii czy Maroka. Był również przewodniczący Parlamentu Europejskiego, Jerzy Buzek, premier Donald Tusk i inni wysocy przedstawiciele państwowi.
Na krakowskim Rynku doszło do incydentu. Telebimy, na których zgromadzeni żałobnicy mogli obserwować m.in. wnętrze Bazyliki, gdzie ustawione były trumny pary prezydenckiej, wyświetlały obraz telewizji TVN. To nie spodobało się grupce zebranych, którzy domagali się przełącznia na TVP. Podobno problemem była nie stacja, ale to co było w niej prezentowane. W TVN trwały właśnie rozmowy dziennikarzy i polityków. Zgromadzeni nie chcieli tego oglądać. Telebimy wygaszono, co wielu przywitało oklaskami. Policja liczy się z ewentualnymi protestami przeciwników pochowania Kaczyńskich na Wawelu. Zastrzega jednak, że dzisiaj podobne inicjatywy są po prostu nielegalne.
O godzinie 14 w całym kraju zawyły syreny. W Bazylice Mariackiej odbyła się ceremonia pogrzebowa. Odczytano homilię kardynała Angelo Sodano, który również nie dotarł na uroczystości. Wcześniej kardynał Stanisław Dziwisz podziękował wszystkim delegacjom, także tym, które nie mogły znaleźć się dzisiaj w Krakowie z "przyczyn obiektywnych". Okazuje się, że przed mszą doszło do spotkania prezydenta Rosji, Dmitrija Miedwiediewa, z p.o. prezydenta Bronisławem Komorowskim, premierem Donaldem Tuskiem i ministrem Radosławem Sikorskim.
Po godzinie 16 zakończyła się msza w intencji prezydenckiej pary. Kondukt żałobny wyruszył w stronę Wawelu, gdzie przed godziną 18 zmarli zostali złożeni do sarkofagu w przedsionku Krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów. Po oficjalnych uroczystościach krypta zostanie udostępniona rodakom chcącym oddać ostatni hołd pierwszej parze.
Kraków poradził sobie z jednym z najtrudniejszych logistycznych egzaminów. W kilka dni udało się zorganizować ogromne wydarzenie. Chociaż wielu czuje niedosyt z powodu nieobecności najważniejszych delegacji, Polacy godnie oddali hołd tragicznie zmarłym. W nadchodzącym tygodniu odbędą się pogrzeby kolejnych ofiar katastrofy.
Patryk Latacz
W naszej sondzie pytamy:
Czy decyzja o pochowaniu Marii i Lecha Kaczyńskich na Wawelu była słuszna?
Czytaj również:
Pogrzeb na Wawelu. W Krakowie protestują!
Trumna z ciałem Pierwszej Damy, Marii Kaczyńskiej, powróciła do Polski. Prezydent z małżonką spoczną na Wawelu. Pogrzeb w niedzielę.
ŚWIAT JEST Z NAMI. Krajobraz po tragedii
Katastrofa prezydenckiego samolotu pod rosyjskim Smoleńskiem wstrząsnęła nie tylko Polakami. Cały świat zajmuje się tym tematem.
Podobne
Skomentuj