- Tagi:
Wojna polsko-wawelska
Para prezydencka zostanie pochowana na Wawelu. Nie trzeba było długo czekać na sprzeciw. Młodzi ludzie organizują manifestacje. "Ciszej nad tą trumną"?
Wczoraj dowiedzieliśmy się, że decyzją rodziny prezydenta Lecha Kaczyńskiego, władz państwowych i kościelnych, tragicznie zmarli Maria i Lech Kaczyńscy zostaną pochowani w krypcie na krakowskim Wawelu. Zaraz obok marszałka Józefa Piłsudskiego. Kardynał Stanisław Dziwisz wierzył, że decyzja ta spotka się ze zrozumieniem i połączy Polaków, niezależnie od ich światopoglądu. Oczekiwanie jak najbardziej słuszne - od kilku dni Polacy opłakują ofiary katastrofy pod Smoleńskiem, jednoczą się i wspólnie przeżywają żałobę narodową.
Nikt nie przewidział jednak, że Polacy nie są w stanie zbyt długo przeżywać podobnych momentów. Na nic żal i łzy, bo kiedy zapada kontrowersyjna decyzja, znajdzie się wielu, którzy będą gotowi z nią walczyć. Jedność wśród naszych rodaków nigdy nie trwa zbyt długo, jest powierzchowna, bardzo medialna, ale powoli zaczyna niektórych męczyć. Przeciwnicy pochówku państwa Kaczyńskich na Wawelu natychmiast zaczęli się organizować, głównie poprzez serwis Facebook.
Żałoba i pierwszy szok odeszły w niepamięć. Tysiące z nas podpisują się pod sprzeciwem, a setki wychodzą na ulice. Najpierw manifestacja odbyła się w Krakowie (co znamiennie, pod "oknem papieskim" na ul. Franciszkańskiej 3), a teraz do inicjatywy przyłączają się kolejne miasta. Głównie młodzi ludzie skandują hasła "Powązki", "Kraków mówi nie", "Nie na Wawel". Kontrmanifestanci w Krakowie przedstawiali zupełnie inny pogląd - "Ręce precz od kardynała Dziwisza". I tak oto rozpoczęła się kolejna polska wojenka, można powiedzieć - wojna polsko-wawelska. To spór w którym wszyscy są przegrani, bo decyzja nie ulegnie zmianie, a przy okazji pokaże światu, że zbyt długo w pokojowych nastrojach nie wytrzymujemy.
5 lat temu buntownicy dumnie twierdzili, że "nie płakali po papieżu", a dzisiaj równie ochoczo organizują spędy, by jeszcze mocniej uderzyć w to, co ważne. A o ich powadze niech świadczą pomysły, które niektórzy lansują - pogrzeb na Wawelu? Tak, ale dopiero po... referendum. Sam pomysł chowania prezydenta w tak ważnym miejscu jest dyskusyjny, to nie podlega wątpliwości. Ale tak po prostu będzie, a utarczki i śmieszne hasła nic w tej kwestii nie zmienią. Ewentualnie obrażą wszystkich bliskich tragicznie zmarłych.
Patryk Latacz
Czytaj również:
Pogrzeb na Wawelu. W Krakowie protestują!
Trumna z ciałem Pierwszej Damy, Marii Kaczyńskiej, powróciła do Polski. Prezydent z małżonką spoczną na Wawelu. Pogrzeb w niedzielę.
Tak ŻERUJE się na narodowej tragedii
Na tragedii niestety da się zarobić. Z takiego założenia wyszli twórcy strony z kondolencjami. Wpis za jedyne... 30 zł.
Podobne
-
Kilkulatki grają piosenkę Rammstein!
-
Wyjątkowo ostry przekaz...
-
Absurdalnie piękne zdjęcia!
-
Bezpieczny seks dla naszych dziadków
Skomentuj