Facebook rośnie w siłę. Serwis checkfacebook.com podaje, że na całym świecie liczba jego użytkowników wynosi już ponad 315 milionów (inne źródła mówią o 400 milionach). W Polsce jest ich ok. 1,2 mln, ale statystyki pokazują, że Facebooka miesięcznie odwiedza około 4 milionów Polaków. A liczba ta stale wzrasta. Jak każdy popularny produkt, Facebook musi się liczyć z tym, że im większy ma zasięg, tym więcej kieruje się pod jego adresem zarzutów.
Do tej pory mówiło się głównie o niebezpieczeństwach związanych z ograniczoną prywatnością. O krok dalej poszła Wielka Brytania, w której zauważono związek między popularnością Facebooka na poszczególnych obszarach państwa a... kiłą! Tak, chodzi o chorobę przenoszoną drogą płciową. Brytyjczycy coraz częściej umawiają się przez Internet na seks, a winny ma być właśnie popularny serwis społecznościowy.
Tam, gdzie Facebook jest szczególnie znany, odnotowano zwiększoną liczbę zachorowań na kiłę. Zwłaszcza wśród młodych kobiet. Rzecznik serwisu twierdzi, że to wyjątkowo śmieszna obserwacja. Sam nie widzi żadnego związku. Twierdzi, że Facebook to miejsce spotkań rodzin, znajomych i współpracowników, a nie platforma do umawiania się na przygodny seks z nieznajomymi.
W przypadku związku serwisu ze zwiększoną zachorowalnością - możemy się zgodzić, to faktycznie absurdalne. Ale trudno nie zauważyć, że tego typu społeczności zawsze ściągają na własne podwórko seksoholików, którzy w sieci szukają chętnych na "bliższą znajomość". Zaprzeczanie temu faktowi jest równie zabawne jak przypisywanie Facebookowi, że zaraża użytkowników kiłą.
Mimo wszystko, zapraszamy do naszego profilu na facebook.com/mezczyzna!
Patryk Latacz
Czytaj również:
Jak wpaść przez Facebooka
Czasami niewinny profil w portalu społecznościowym może nam przynieść sporo kłopotów...
Internetowe samobójstwo. Jak to zrobić?
Powstał serwis, który w prosty sposób skasuje nasze profile w najpopularniejszych społecznościach web 2.0.
oceń artykuł:

ocena: +2
Dodaj komentarz
Komentarze (4)
-
Gość
2010-04-22 21:31:06
Ja jakoś mam facebooka i z nikim nie pisze i się nie umawiam tylko gram w różne gry i jest git ; ) . A ci ci sieę umawiają to już ich sprawa ...
-
Gość
2010-03-28 19:36:03
Ale debilstwo.!! przeciez to nie wina operatora ze jacyś 'ludzie' umawiają się przez portal na seks
-
Gość
2010-03-26 09:01:19
za swawolne barabara się płaci
Gość
2010-04-27 10:47:34
Ha no nie zgodzę się z tym artykułem. Na Facebooku jeszcze z czymś takim się nie spotkałam, natomiast na NK pełno różnorodnych ogłoszeń erotycznych i nieodpowiednich fotek głupich nastolatek.
I tak jak wyżej napisano, to nie wina portalu, tylko debilowatych ludzi, który nie szanują swojego ciała.
Gdyby nie NK, czy tam facebook, to umawiali by się przez GG. znaleźli by sposób.
| Oceń komentarz: |
 |
 |
+8 |
|
Facebook rośnie w siłę. Serwis checkfacebook.com podaje, że na całym świecie liczba jego użytkowników wynosi już ponad 315 milionów (inne źródła mówią o 400 milionach). W Polsce jest ich ok. 1,2 mln, ale statystyki pokazują, że Facebooka miesięcznie odwiedza około 4 milionów Polaków. A liczba ta stale wzrasta. Jak każdy popularny produkt, Facebook musi się liczyć z tym, że im większy ma zasięg, tym więcej kieruje się pod jego adresem zarzutów.
Do tej pory mówiło się głównie o niebezpieczeństwach związanych z ograniczoną prywatnością. O krok dalej poszła Wielka Brytania, w której zauważono związek między popularnością Facebooka na poszczególnych obszarach państwa a... kiłą! Tak, chodzi o chorobę przenoszoną drogą płciową. Brytyjczycy coraz częściej umawiają się przez Internet na seks, a winny ma być właśnie popularny serwis społecznościowy.
Tam, gdzie Facebook jest szczególnie znany, odnotowano zwiększoną liczbę zachorowań na kiłę. Zwłaszcza wśród młodych kobiet. Rzecznik serwisu twierdzi, że to wyjątkowo śmieszna obserwacja. Sam nie widzi żadnego związku. Twierdzi, że Facebook to miejsce spotkań rodzin, znajomych i współpracowników, a nie platforma do umawiania się na przygodny seks z nieznajomymi.
W przypadku związku serwisu ze zwiększoną zachorowalnością - możemy się zgodzić, to faktycznie absurdalne. Ale trudno nie zauważyć, że tego typu społeczności zawsze ściągają na własne podwórko seksoholików, którzy w sieci szukają chętnych na "bliższą znajomość". Zaprzeczanie temu faktowi jest równie zabawne jak przypisywanie Facebookowi, że zaraża użytkowników kiłą.
Mimo wszystko, zapraszamy do naszego profilu na facebook.com/mezczyzna!
Patryk Latacz
Czytaj również:
Jak wpaść przez Facebooka
Czasami niewinny profil w portalu społecznościowym może nam przynieść sporo kłopotów...
Internetowe samobójstwo. Jak to zrobić?
Powstał serwis, który w prosty sposób skasuje nasze profile w najpopularniejszych społecznościach web 2.0.
oceń artykuł:

ocena: +2
Komentarze (4)
Ja jakoś mam facebooka i z nikim nie pisze i się nie umawiam tylko gram w różne gry i jest git ; ) . A ci ci sieę umawiają to już ich sprawa ...
Ale debilstwo.!! przeciez to nie wina operatora ze jacyś 'ludzie' umawiają się przez portal na seks
za swawolne barabara się płaci
Ha no nie zgodzę się z tym artykułem. Na Facebooku jeszcze z czymś takim się nie spotkałam, natomiast na NK pełno różnorodnych ogłoszeń erotycznych i nieodpowiednich fotek głupich nastolatek.
I tak jak wyżej napisano, to nie wina portalu, tylko debilowatych ludzi, który nie szanują swojego ciała.
Gdyby nie NK, czy tam facebook, to umawiali by się przez GG. znaleźli by sposób.