Portale społecznościowe, jak choćby Nasza Klasa i Facebook, przeżywają prawdziwe zatrzęsienie. Dzień w dzień pojawiają się nowe konta, notatki, komentarze i oczywiście fotki, które użytkownicy wrzucają hurtem: nowe auto, mieszkanie, kot, chomik, bielizna… W dzisiejszych czasach nie mieć konta, to jakby w ogóle nie istnieć. Okazuje się jednak, że nieraz lepiej zachować odrobinę prywatności.
Sieciowy ekshibicjonizm tak się rozkręcił, że nikogo już nie dziwą rozbierane fotki czy filmiki, których autorzy niekoniecznie mają po drodze z inteligencją. Niestety, chwalenie się swoją osobą nie zawsze wychodzi na dobre. Chris Crego podpadł władzom tym, że wdał się w bójkę w nowojorskim pubie i niespecjalnie chciał odpowiadać za swój czyn. Unikanie odpowiedzialności udawało mu się całkiem nieźle, dopóki nie postanowił… zaktualizować swojego profilu na Facebooku! Na trop „boksera” wpadli oficerowie śledczy, którzy odnaleźli jego profil z wszelkimi niezbędnymi danymi: adresem, a także miejscem i godzinami pracy. Miejscowi gliniarze wlepili Crego grzywnę w wysokości 25 tysięcy dolarów, a sam zainteresowany niebawem trafi przed oblicze sądu.
Miłych wspomnień związanych z Facebookiem nie będzie miała również Nathalie Blanchard, która straciła ubezpieczenie przez… wakacyjne zdjęcia. Pracowniczka kanadyjskiego oddziału firmy IBM poszła na zwolnienie ze względu na głęboką depresję. W czasie zwolnienia kasa płynęła do niej szerokim strumieniem wprost od ubezpieczyciela. Jakież musiało być zdziwienie Blanchard, kiedy po powrocie dowiedziała się, że ubezpieczyciel wstrzymał jej wypłatę świadczeń, ponieważ stwierdził, że po depresji ani śladu. Powód? Pracownik firmy odnalazł na Facebooku profil klientki, a na nim fotki z wakacyjnego wyjazdu, na których uwieczniono, jak „chora” świetnie się bawi. To wystarczyło, aby depresję włożyć między bajki i zablokować dopływ kasy.
Portale społecznościowe mają mnóstwo zalet (na pewno mają… no mają… chyba tak… może… w sumie nie wiem), ale jak ze wszystkiego, również z nich warto korzystać z głową. Nigdy nie wiadomo, komu przyjdzie na myśl odwiedzić nasz profil.
Paweł Myśliwiec
NASZEGO PROFILU NA FACEBOOKU NIE MUSISZ SIĘ BAĆ :-) DOŁĄCZ DO NAS!
Czytaj również:
Internetowe samobójstwo. Jak to zrobić?
Powstał serwis, który w prosty sposób skasuje nasze profile w najpopularniejszych społecznościach web 2.0.
Informatyzacja społeczeństwa postępuje. Świeżo upieczone małżeństwo wyciągnęło komórki i aktualizowało swoje dane w serwisach społecznościowych.
oceń artykuł:

ocena: +10
Dodaj komentarz
Komentarze (5)
-
Gość
2010-04-04 08:23:48
nZ7FSh lexdionwjrwd, [url=http://frnciltsxlri.com/]frnciltsxlri[/url], [link=http://ufltjmogpcbj.com/]ufltjmogpcbj[/link], http://qhbebaapmbiv.com/
-
Gość
2010-04-02 18:48:47
ZFYept qgaiszfufvsb, [url=http://brrnoqqwffri.com/]brrnoqqwffri[/url], [link=http://zygwusqthorb.com/]zygwusqthorb[/link], http://csnbbkktbbyw.com/
-
Gość
2010-03-03 19:55:52
dlatego istnieje coś takiego jak ustawienia prywatności na facebooku, tylko idiota zaprasza 1000 osób do grona znajomych i nie blokuje swoich zdjęć oraz tablicy,
-
Gość
2010-03-03 17:03:17
http://mokre-majteczki.blog.onet.pl/
-
Gość
2010-03-03 14:59:12
Dobrze że nie mam tam konta :D
Portale społecznościowe, jak choćby Nasza Klasa i Facebook, przeżywają prawdziwe zatrzęsienie. Dzień w dzień pojawiają się nowe konta, notatki, komentarze i oczywiście fotki, które użytkownicy wrzucają hurtem: nowe auto, mieszkanie, kot, chomik, bielizna… W dzisiejszych czasach nie mieć konta, to jakby w ogóle nie istnieć. Okazuje się jednak, że nieraz lepiej zachować odrobinę prywatności.
Sieciowy ekshibicjonizm tak się rozkręcił, że nikogo już nie dziwą rozbierane fotki czy filmiki, których autorzy niekoniecznie mają po drodze z inteligencją. Niestety, chwalenie się swoją osobą nie zawsze wychodzi na dobre. Chris Crego podpadł władzom tym, że wdał się w bójkę w nowojorskim pubie i niespecjalnie chciał odpowiadać za swój czyn. Unikanie odpowiedzialności udawało mu się całkiem nieźle, dopóki nie postanowił… zaktualizować swojego profilu na Facebooku! Na trop „boksera” wpadli oficerowie śledczy, którzy odnaleźli jego profil z wszelkimi niezbędnymi danymi: adresem, a także miejscem i godzinami pracy. Miejscowi gliniarze wlepili Crego grzywnę w wysokości 25 tysięcy dolarów, a sam zainteresowany niebawem trafi przed oblicze sądu.
Miłych wspomnień związanych z Facebookiem nie będzie miała również Nathalie Blanchard, która straciła ubezpieczenie przez… wakacyjne zdjęcia. Pracowniczka kanadyjskiego oddziału firmy IBM poszła na zwolnienie ze względu na głęboką depresję. W czasie zwolnienia kasa płynęła do niej szerokim strumieniem wprost od ubezpieczyciela. Jakież musiało być zdziwienie Blanchard, kiedy po powrocie dowiedziała się, że ubezpieczyciel wstrzymał jej wypłatę świadczeń, ponieważ stwierdził, że po depresji ani śladu. Powód? Pracownik firmy odnalazł na Facebooku profil klientki, a na nim fotki z wakacyjnego wyjazdu, na których uwieczniono, jak „chora” świetnie się bawi. To wystarczyło, aby depresję włożyć między bajki i zablokować dopływ kasy.
Portale społecznościowe mają mnóstwo zalet (na pewno mają… no mają… chyba tak… może… w sumie nie wiem), ale jak ze wszystkiego, również z nich warto korzystać z głową. Nigdy nie wiadomo, komu przyjdzie na myśl odwiedzić nasz profil.
Paweł Myśliwiec
NASZEGO PROFILU NA FACEBOOKU NIE MUSISZ SIĘ BAĆ :-) DOŁĄCZ DO NAS!
Czytaj również:
Internetowe samobójstwo. Jak to zrobić?
Powstał serwis, który w prosty sposób skasuje nasze profile w najpopularniejszych społecznościach web 2.0.
Zaktualizowali Facebooka i Twittera w czasie ślubu!
Informatyzacja społeczeństwa postępuje. Świeżo upieczone małżeństwo wyciągnęło komórki i aktualizowało swoje dane w serwisach społecznościowych.
oceń artykuł:

ocena: +10
Komentarze (5)
nZ7FSh lexdionwjrwd, [url=http://frnciltsxlri.com/]frnciltsxlri[/url], [link=http://ufltjmogpcbj.com/]ufltjmogpcbj[/link], http://qhbebaapmbiv.com/
ZFYept qgaiszfufvsb, [url=http://brrnoqqwffri.com/]brrnoqqwffri[/url], [link=http://zygwusqthorb.com/]zygwusqthorb[/link], http://csnbbkktbbyw.com/
dlatego istnieje coś takiego jak ustawienia prywatności na facebooku, tylko idiota zaprasza 1000 osób do grona znajomych i nie blokuje swoich zdjęć oraz tablicy,
http://mokre-majteczki.blog.onet.pl/
Dobrze że nie mam tam konta :D