Hanter.pl
Mężczyźni w sieci
Serwis internetowy dla aktywnych mężczyzn

ZOBACZ

Zobacz stopka

KLUBY

załóż nowy klub zobacz wszystkie kluby »

Dziś na Hanter.pl

POLECANE ARTYKUŁY

Dziś na Hanter.pl

Hanter.pl » Internet

Tagi:  problemy z komunikacją, korzystanie z telefonu, ipad, związek sportowy, zapasy, szlachetny sport, japoński związek sumo, zawodnik sumo, sumita i sumo 2010-09-01

Kupili zawodnikom iPad-y, bo mają... zbyt grube palce

Ocena: -1

Kojarzycie szlachetny sport kryjący się pod nazwą sumo? To japońska specjalność znana już od VIII wieku. Walki przypominają zapasy, ale są to starcia bardzo specyficzne. Chodzi o wypchnięcie przeciwnika poza wyznaczone pole, ale przy zachowaniu wielu zasad. Czasami sumo bardziej przypomina spektakl, niż sportową potyczkę.

Dlaczego w ogóle zajmujemy się tym tematem? Z Japonii docierają bardzo ciekawe informacje, które łączą tradycję z nowoczesnością. Tamtejszy związek zawodników sumo zakupił dla swoich podopiecznych iPad-y, czyli przenośne komputery osobiste firmy Apple. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie powód...

Okazuje się, że łączność z zawodnikami jest mocno utrudniona. Sumici mają bowiem problem z korzystaniem ze zwykłych telefonów komórkowych. Wszystko przez ich tuszę i wyjątkowo obfite kształty. Zawodnicy mają zazwyczaj wielkie i grube palce, którymi nie są w stanie korzystać z małych przycisków zainstalowanych w komórkach.

Nowe urządzenia, choć z założenia nie są już telefonami, a małymi komputerami, dla zawodników sumo pełnią rolę komórek. Są na tyle poręczne, że iPad-a można mieć zawsze przy sobie i na tyle duże, by móc z nich spokojnie korzystać. Dlaczego związkowi zależy na stałym kontakcie?

Wszystko przez ostatnie skandale. Na światło dzienne wychodzą powiązania sumitów ze światem przestępczym, gangsterami, ludźmi zajmującymi się nielegalnym hazardem itp. Japoński Związek Sumo chce jak najczęściej kontrolować swoich zawodników. W tak szlachetnym sporcie nie może być miejsca dla aferzystów.

Patryk Latacz

Zobacz również:

Zainfekowana Cameron Diaz

Popularna aktorka króluje na liście... najbardziej niebezpiecznych gwiazd w Internecie. To pod jej nazwiskiem kryją się wirusy.

 

Po co nam Twitter? "Zabrakło papieru toaletowego!"

Pewnie wielu z nas nie rozumie idei mikroblogów, ale okazuje się, że mogą być bardzo przydatne w wyjątkowo kryzysowych sytuacjach...

 

  Jesteśmy na Facebooku, a Ty? Dołącz do nas na Facebook.com/mężczyzna.
 

oceń artykuł:
Thumb_up   Thumb_down
ocena: -1

Dodaj komentarz
komentarz_bottom Gość komentarz_bottom

Komentarze (0)

  1. kontakt z redakcją
    redakcja@hanter.pl
    tel: 022 6281342
  2. reklama
    reklama@hanter.pl