Prezenter pogody polskiego pochodzenia, Tomasz Schafernaker, znowu zaistniał w dość niekonwencjonalny sposób (wcześniej np. pozował do sesji w gejowskim magazynie). W czasie łączenia na żywo, pogodynkowi BBC, wymsknął się gest znany pod sympatyczną nazwą "f** you".
Nie wiadomo, czy był on skierowany do widzów, czy do prezenterów obecnych w studiu. Prowadzący program nawet nie udawali, że tego nie zauważyli. O sprawie pisaliśmy kilka dni temu i tak jak się spodziewaliśmy - Tomek musiał się z tego wytłumaczyć.
"Przed łączeniem na żywo ze studia pogody, wykonałem nieodpowiedni gest, skierowany do współprowadzących program. Niestety, nikt nie ostrzegł mnie, że jesteśmy już na wizji. Chciałem przeprosić wszystkich, który poczuli się tym urażeni" - napisał na swojej stronie.
W sprawie głos zabrał także rzecznik stacji: "Tomasz nie wiedział, że jest już na żywo. Chociaż gest widoczny był tylko przez ułamek sekundy, nie zmienia to faktu, że takiego zachowania nie można zaakceptować".
Trzeba przyznać, że takie "upomnienie" to raczej małe piwo. Nikt nie mówi o wyciągnięciu jakichkolwiek konsekwencji wobec naszego wysłannika w Wielkiej Brytanii. Rozumiemy, bo w końcu prognoza pogody zazwyczaj nie wywołuje aż takich emocji.
Dlatego należy docenić Schafkernakera, bo pewnie przyczynił się do zwiększenia widowni.
Prezenter pogody polskiego pochodzenia, Tomasz Schafernaker, znowu zaistniał w dość niekonwencjonalny sposób (wcześniej np. pozował do sesji w gejowskim magazynie). W czasie łączenia na żywo, pogodynkowi BBC, wymsknął się gest znany pod sympatyczną nazwą "f** you".
Nie wiadomo, czy był on skierowany do widzów, czy do prezenterów obecnych w studiu. Prowadzący program nawet nie udawali, że tego nie zauważyli. O sprawie pisaliśmy kilka dni temu i tak jak się spodziewaliśmy - Tomek musiał się z tego wytłumaczyć.
"Przed łączeniem na żywo ze studia pogody, wykonałem nieodpowiedni gest, skierowany do współprowadzących program. Niestety, nikt nie ostrzegł mnie, że jesteśmy już na wizji. Chciałem przeprosić wszystkich, który poczuli się tym urażeni" - napisał na swojej stronie.
W sprawie głos zabrał także rzecznik stacji: "Tomasz nie wiedział, że jest już na żywo. Chociaż gest widoczny był tylko przez ułamek sekundy, nie zmienia to faktu, że takiego zachowania nie można zaakceptować".
Trzeba przyznać, że takie "upomnienie" to raczej małe piwo. Nikt nie mówi o wyciągnięciu jakichkolwiek konsekwencji wobec naszego wysłannika w Wielkiej Brytanii. Rozumiemy, bo w końcu prognoza pogody zazwyczaj nie wywołuje aż takich emocji.
Dlatego należy docenić Schafkernakera, bo pewnie przyczynił się do zwiększenia widowni.
Patryk Latacz
Zobacz również:
Brat zgwałconej dziewczyny robi karierę
24-latek wziął udział w przygotowanym przez telewizję nagraniu. Wypowiadał się jako brat pokrzywdzonej kobiety. Z wypowiedzi zmontowano piosenkę.
Szalony! Facet udaje psa jak nikt inny
Oj, chyba nigdy nie słyszeliśmy tak żywiołowego udawania psa. Ray Graham z dnia na dzień stał się gwiazdą. Zobaczcie...
oceń artykuł:

ocena: 0
Komentarze (2)
ten pogodynek wyglada calkiem calkiem :))
albo jestes pedałem albo jestes kobietą. mysle ze to drugie wiec chyba zabłądziłaś :>