Gdyby nie rewolucja seksualna, pewnie połowa stron z sieci zniknęłaby z hukiem. Bo kto odważyłby się napisać o seksie oralnym, kto serwowałby najróżniejsze poradniki czy instruktażowe filmiki bazujące na Kamasutrze. Kiedyś rozmawianie o seksie było tematem tabu, dzisiaj nic nie stoi na przeszkodzie, aby do łóżka zaprosić kamerzystę. I to w noc poślubną.
Fotki, płyty DVD, blu-ray, a wszystko po to, aby nagrać ten jedyny, wyjątkowy dzień w życiu (czyt. do pierwszego rozwodu) – weselny klimat to prawdziwa maszynka do zarabiania kasy dla tych, którzy trudnią się tym fachem. Zespoły, restauracje, profesjonalny catering i oczywiście spece od „łapania ulotnych chwil”. Młodym małżonkom nie wystarczą już jednak fotki strzelone w parku czy na Moście Gdańskim (zapraszam do stolicy, prawdziwa plaga z tym mostem). Film – jest OK, ale tańczenie w kółeczku z dzieciarnią to już nie to. Coraz częściej młodzi decydują się na opcję z nocą poślubną. Temat wyszperany na tvn24.pl.
Biznes jest opłacalny – kamerzysta za wjazd do pokoju bierze od 300 do 1000 złotych. Opcje? Wszystko co sobie zażyczą młodzi. Może być soft, może być hard – kto co woli, wszystko do ustalenia. Niektórzy kamerzyści mają w ofercie nawet gotowe scenariusze, choćby z wanną w tle.
Wszystko jest oczywiście kwestią obyczajów, które z każdym rokiem rozluźniają się niczym gorset panny młodej. Póki co, nocne kadry to głównie wymysł mieszkańców dużych miast (wiadomo – liberalizm pełną parą, w mniejszych miejscowościach zaraz byłyby ploty). Pozostaje jednak czekać cierpliwie, gdy wersja soft przerodzi się w hard, a na wsiach i w miasteczkach każdy będzie mógł wynająć profesjonalistę, który zmontuje im gorący filmik.
Oczywiście takie nagrania nie są jakąś super nowością, w końcu domorosłych kamerzystów nie brakuje. Co innego jednak bawić się przy kamerze, a co innego przy kamerzyście. I tutaj pojawiają się problemy – wiele par rezygnuje z filmowania tuż przed samym „aktem”. Pocieszeniem dla nas facetów jest fakt, iż to zazwyczaj kobiety pękają, co akurat nie jest niczym nadzwyczajnym. Akurat w przypadku takich akcji, panny młode są zazwyczaj mocne w gębie, a gdy przychodzi co do czego, to wtedy nóżki miękną. A w ogóle czy warto? Psycholodzy zgodnie twierdzą, że taka opcja musi być przemyślana. Uleganie modzie może doprowadzić jedynie do traumatycznych wspomnień.
Paweł Myśliwiec
Zobacz również:
4 najgorsze powody, by ją poślubić
Kiedy wiesz, że chcesz spędzić z nią resztę życia, wtedy ślub wydaje się idealnym rozwiązaniem. Gorzej, jeśli dochodzi do niego z dziwnych powodów.
Wolny związek? Tylko małżeństwo jest trwałe
Konkubinaty bardzo często i bardzo szybko się rozpadają. Trwały związek tylko w małżeństwie?
Jesteśmy na Facebooku, a Ty? Dołącz do nas na Facebook.com/mężczyzna.
Zdecydowalibyście się na taką nietypową usługę?
oceń artykuł:

ocena: +3
Dodaj komentarz
Komentarze (4)
-
Gość
2010-09-12 21:30:48
"Akurat w przypadku takich akcji, panny młode są zazwyczaj mocne w gębie, a gdy przychodzi co do czego, to wtedy nóżki miękną" mlodym pania miekna nozki , za to swiezo upeiczonym mezom co innego ...
wyobraz sobie ze to kamerzystka wbija do sypialni , wtedy ty masz wiekszy stres niz zonka
-
Gość
2010-08-19 01:11:03
taka kamerka gdzieś w ustronnym miejscu może stać i robić swoje, no ale bez przesady żeby kamerzysta nagrywał..
-
Gość
2010-08-18 12:18:34
i "przypadkowo" zamiast płyty z wesela wysłać rodzicom tą drugą... to jest dopiero hardcore :D!
-
Gość
2010-08-18 12:18:30
i "przypadkowo" zamiast płyty z wesela wysłać rodzicom tą drugą... to jest dopiero hardcore :D!
Gdyby nie rewolucja seksualna, pewnie połowa stron z sieci zniknęłaby z hukiem. Bo kto odważyłby się napisać o seksie oralnym, kto serwowałby najróżniejsze poradniki czy instruktażowe filmiki bazujące na Kamasutrze. Kiedyś rozmawianie o seksie było tematem tabu, dzisiaj nic nie stoi na przeszkodzie, aby do łóżka zaprosić kamerzystę. I to w noc poślubną.
Fotki, płyty DVD, blu-ray, a wszystko po to, aby nagrać ten jedyny, wyjątkowy dzień w życiu (czyt. do pierwszego rozwodu) – weselny klimat to prawdziwa maszynka do zarabiania kasy dla tych, którzy trudnią się tym fachem. Zespoły, restauracje, profesjonalny catering i oczywiście spece od „łapania ulotnych chwil”. Młodym małżonkom nie wystarczą już jednak fotki strzelone w parku czy na Moście Gdańskim (zapraszam do stolicy, prawdziwa plaga z tym mostem). Film – jest OK, ale tańczenie w kółeczku z dzieciarnią to już nie to. Coraz częściej młodzi decydują się na opcję z nocą poślubną. Temat wyszperany na tvn24.pl.
Biznes jest opłacalny – kamerzysta za wjazd do pokoju bierze od 300 do 1000 złotych. Opcje? Wszystko co sobie zażyczą młodzi. Może być soft, może być hard – kto co woli, wszystko do ustalenia. Niektórzy kamerzyści mają w ofercie nawet gotowe scenariusze, choćby z wanną w tle.
Wszystko jest oczywiście kwestią obyczajów, które z każdym rokiem rozluźniają się niczym gorset panny młodej. Póki co, nocne kadry to głównie wymysł mieszkańców dużych miast (wiadomo – liberalizm pełną parą, w mniejszych miejscowościach zaraz byłyby ploty). Pozostaje jednak czekać cierpliwie, gdy wersja soft przerodzi się w hard, a na wsiach i w miasteczkach każdy będzie mógł wynająć profesjonalistę, który zmontuje im gorący filmik.
Oczywiście takie nagrania nie są jakąś super nowością, w końcu domorosłych kamerzystów nie brakuje. Co innego jednak bawić się przy kamerze, a co innego przy kamerzyście. I tutaj pojawiają się problemy – wiele par rezygnuje z filmowania tuż przed samym „aktem”. Pocieszeniem dla nas facetów jest fakt, iż to zazwyczaj kobiety pękają, co akurat nie jest niczym nadzwyczajnym. Akurat w przypadku takich akcji, panny młode są zazwyczaj mocne w gębie, a gdy przychodzi co do czego, to wtedy nóżki miękną. A w ogóle czy warto? Psycholodzy zgodnie twierdzą, że taka opcja musi być przemyślana. Uleganie modzie może doprowadzić jedynie do traumatycznych wspomnień.
Paweł Myśliwiec
Zobacz również:
4 najgorsze powody, by ją poślubić
Kiedy wiesz, że chcesz spędzić z nią resztę życia, wtedy ślub wydaje się idealnym rozwiązaniem. Gorzej, jeśli dochodzi do niego z dziwnych powodów.
Wolny związek? Tylko małżeństwo jest trwałe
Konkubinaty bardzo często i bardzo szybko się rozpadają. Trwały związek tylko w małżeństwie?
Zdecydowalibyście się na taką nietypową usługę?
oceń artykuł:

ocena: +3
Komentarze (4)
"Akurat w przypadku takich akcji, panny młode są zazwyczaj mocne w gębie, a gdy przychodzi co do czego, to wtedy nóżki miękną" mlodym pania miekna nozki , za to swiezo upeiczonym mezom co innego ...
wyobraz sobie ze to kamerzystka wbija do sypialni , wtedy ty masz wiekszy stres niz zonka
taka kamerka gdzieś w ustronnym miejscu może stać i robić swoje, no ale bez przesady żeby kamerzysta nagrywał..
i "przypadkowo" zamiast płyty z wesela wysłać rodzicom tą drugą... to jest dopiero hardcore :D!
i "przypadkowo" zamiast płyty z wesela wysłać rodzicom tą drugą... to jest dopiero hardcore :D!