Co można zrobić, aby zarobić i się nie narobić? Okazuje się, że zwykłe kradzieże, napady czy fuks w totku to nic, w porównaniu z „dokonaniami” pewnej Kanadyjki, która wpadła na iście diabelski pomysł – postanowiła symulować chorobę, żeby nazbierać trochę kasy. Co wymyśliła? Powiedzieć, że pojechała po bandzie, to jak nic nie powiedzieć.
23-letnia Ashley Anne Kirilow nie bawiła się w żadne łańcuszki, maile czy podobne głupoty. Poszła na całość i... postanowiła zasymulować raka. Do tematu podeszła profesjonalnie – ogoliła włosy na głowie, wyrwała sobie brwi, sporo też schudła – wszystko po to, aby jej „symulacja” wyglądała jak najwiarygodniej.
Czy się udało? Spytajcie o to 58 tysięcy złotych, które pojawiły się na koncie Ashley w ramach „wspierania” jej w ciężkiej chorobie. A gdy dorzucić do tego jeszcze wycieczkę do Disneylandu ufundowaną przez jednego z darczyńców... Aż by się chciało powiedzieć: żyć nie umierać. Jedynie rodzice panny Kirilow mogli być odrobinę zaskoczeni, bo według informacji córki byli albo narkomanami, albo po prostu nie żyli (oczywiście miewają się jak najlepiej, po prostu się rozwiedli).
Ashely w swojej przebiegłości poszła na całość: oprócz zmian fizycznych, rozkręciła również swoją fundację i zmobilizowała ludzi w sieci, którzy odwiedzali jej profil. Akcje charytatywne, puszki, zbiórki – po całości.
Niestety, jak to w życiu bywa, kłamstwo ma krótkie nóżki i z wielkiej kasy nic nie wyszło. Oszustwo ujawnił ojciec, który najwyraźniej zainteresował się nietypowym wyglądem córki. Ta za oszustwa trafiła za kratki i niestety tym razem nikt specjalnie nie kwapił się, aby wpłacić kilka groszy na jej konto (czyt. wydostać ją za kaucją). A taki sprytny plan był...
Paweł Myśliwiec
Zobacz również:
Pomówiła go o... impotencję
Jako powód rozwodu kobieta podała m.in. impotencję męża. Sąd uznał argumentację, ale chwilę później mężczyzna pozwał byłą żonę o naruszenie dóbr osobistych.
Chcieli się spotkać ze 111-latkiem, znaleźli... mumię!
Urzędnicy z Tokio chcieli pogratulować swojemu mieszkańcowi tak pięknego wieku. Wkrótce do niego dotarli, ale okazało się, że od 30 lat nie żyje!
Jesteśmy na Facebooku, a Ty? Dołącz do nas na Facebook.com/mężczyzna.
oceń artykuł:

ocena: 0
Dodaj komentarz
Komentarze (6)
-
Gość
2011-12-19 14:45:55
Tv5uyA ogmjgkdlfdus, [url=http://mpqvirkqbxkx.com/]mpqvirkqbxkx[/url], [link=http://nucnbslcqneu.com/]nucnbslcqneu[/link], http://vokyxlyoppzh.com/
-
Gość
2010-09-23 18:45:29
-
Gość
2010-08-16 23:57:44
w sumie zlapalbym ja za kapuste
-
Gość
2010-08-16 20:36:07
Jakas popierdolona. I bardzo dobrze ze trafila za kratki suka jedna! brak slow ;/
-
Gość
2010-08-15 22:35:34
idiotka . te 58 tys . mogło sie przydać osobie która naprawde jest chora ; /
-
Gość
2010-08-15 20:10:58
To trzeba być po prostu k.u.r.w.ą. Się zdziwi, jak niedługo faktycznie zachoruje na raka i będzie p.i.z.d.a miała!
Co można zrobić, aby zarobić i się nie narobić? Okazuje się, że zwykłe kradzieże, napady czy fuks w totku to nic, w porównaniu z „dokonaniami” pewnej Kanadyjki, która wpadła na iście diabelski pomysł – postanowiła symulować chorobę, żeby nazbierać trochę kasy. Co wymyśliła? Powiedzieć, że pojechała po bandzie, to jak nic nie powiedzieć.
23-letnia Ashley Anne Kirilow nie bawiła się w żadne łańcuszki, maile czy podobne głupoty. Poszła na całość i... postanowiła zasymulować raka. Do tematu podeszła profesjonalnie – ogoliła włosy na głowie, wyrwała sobie brwi, sporo też schudła – wszystko po to, aby jej „symulacja” wyglądała jak najwiarygodniej.
Czy się udało? Spytajcie o to 58 tysięcy złotych, które pojawiły się na koncie Ashley w ramach „wspierania” jej w ciężkiej chorobie. A gdy dorzucić do tego jeszcze wycieczkę do Disneylandu ufundowaną przez jednego z darczyńców... Aż by się chciało powiedzieć: żyć nie umierać. Jedynie rodzice panny Kirilow mogli być odrobinę zaskoczeni, bo według informacji córki byli albo narkomanami, albo po prostu nie żyli (oczywiście miewają się jak najlepiej, po prostu się rozwiedli).
Ashely w swojej przebiegłości poszła na całość: oprócz zmian fizycznych, rozkręciła również swoją fundację i zmobilizowała ludzi w sieci, którzy odwiedzali jej profil. Akcje charytatywne, puszki, zbiórki – po całości.
Niestety, jak to w życiu bywa, kłamstwo ma krótkie nóżki i z wielkiej kasy nic nie wyszło. Oszustwo ujawnił ojciec, który najwyraźniej zainteresował się nietypowym wyglądem córki. Ta za oszustwa trafiła za kratki i niestety tym razem nikt specjalnie nie kwapił się, aby wpłacić kilka groszy na jej konto (czyt. wydostać ją za kaucją). A taki sprytny plan był...
Paweł Myśliwiec
Zobacz również:
Pomówiła go o... impotencję
Jako powód rozwodu kobieta podała m.in. impotencję męża. Sąd uznał argumentację, ale chwilę później mężczyzna pozwał byłą żonę o naruszenie dóbr osobistych.
Chcieli się spotkać ze 111-latkiem, znaleźli... mumię!
Urzędnicy z Tokio chcieli pogratulować swojemu mieszkańcowi tak pięknego wieku. Wkrótce do niego dotarli, ale okazało się, że od 30 lat nie żyje!
oceń artykuł:

ocena: 0
Komentarze (6)
Tv5uyA ogmjgkdlfdus, [url=http://mpqvirkqbxkx.com/]mpqvirkqbxkx[/url], [link=http://nucnbslcqneu.com/]nucnbslcqneu[/link], http://vokyxlyoppzh.com/
zaney5.mondozoo.com
w sumie zlapalbym ja za kapuste
Jakas popierdolona. I bardzo dobrze ze trafila za kratki suka jedna! brak slow ;/
idiotka . te 58 tys . mogło sie przydać osobie która naprawde jest chora ; /
To trzeba być po prostu k.u.r.w.ą. Się zdziwi, jak niedługo faktycznie zachoruje na raka i będzie p.i.z.d.a miała!