Wszystko w nadmiarze może szkodzić, więc nie dziwi nas fakt, że także pornografia może się okazać bardzo szkodliwym uzależnieniem. Chociaż wszystko wskazuje na to, że dzięki niej mężczyźni mogą się zrelaksować po ciężkim dniu, to przy okazji mogą także bardzo skutecznie zniszczyć swój związek - donosi Fox News.
Więcej pornografii, to coraz mniejsza ochota na realny seks z partnerką. Jak porno, to i próba "ręcznego" zaspokojenia swoich potrzeb. A jeśli dzieje się to zbyt często, wtedy przyzwyczajamy się właśnie do tego typu bodźców i tradycyjny stosunek przestaje nas satysfakcjonować.
Zaczynamy postrzegać siebie i ukochaną przez pryzmat gwiazd porno, które nie przypominają raczej zwykłych szaraczków. Ogromny sprzęt panów z filmików daje nam do zrozumienia, że być może z nami jest coś nie tak, skoro dysponujemy tylko średniej wielkości przyrodzeniem.
Przestajemy odczuwać przyjemność z kontaktu z prawdziwą kobietą, która rzadko może się poszczycić giętkim i jędrnym ciałem swoich pornograficznych odpowiedniczek. Seksowne i pociągające zaczynają być tylko tlenione blondynki z monstrualnymi piersiami godzące się na każde łóżkowe eksperymenty.
Przy uzależnieniu zmienia się nie tylko nasze postrzeganie świata. Cierpią także kobiety, które zastanawiają się, czy nasze umiłowanie do ekstremalnych filmików to nie przypadkiem objaw znudzenia nimi samymi. W końcu same zaczynają wierzyć w to, że są zbyt brzydkie i zbyt "zwykłe", by zainteresować kogokolwiek.
Momentalnie pojawia się także poczucie "źle spełnionego obowiązku". Bo jeśli facet woli oglądać sceny seksu, niż samemu w nim uczestniczyć, wtedy kobieta traci wiarę w siebie i wmawia sobie, że jest beznadziejna w tej kwestii. To błędne koło, w którym cierpią obydwie strony.
Warto więc podchodzić do tematu z umiarem i kiedy zauważymy, że bez pornografii nie jesteśmy już w stanie żyć, a zamiast niegdyś namiętnego seksu z ukochaną kobietą, wolimy włączyć sobie filmik i załatwić sprawę na własną rękę, wtedy najwyższy czas, by zgłosić się z tym do specjalisty...
Patryk Latacz
Zobacz również:
Cyberseksualna deprecha, czyli od kliknięcia do szaleństwa
Wielu mężczyzn wpada w sidła cyberseksu. Niestety, to bardzo zgubne. Trudno zachować normalność, kiedy relacje z kobietami ograniczamy do Internetu.
Opętani przez SEKS - (nie)przyjemne uzależnienie
Skoro uzależnić możemy się od orzeszków czy iPoda, to tym bardziej od seksu. Przeczytaj, jak destrukcyjne może być to zjawisko.
Jesteśmy na Facebooku, a Ty? Dołącz do nas na Facebook.com/mężczyzna.
oceń artykuł:

ocena: +6
Dodaj komentarz
Komentarze (11)
-
Gość
2010-08-28 19:11:49
na filmikach zazwyczaj sa przecież małe.. a na niektóre filmy to aż strach patrzeć!
-
Gość
2010-08-12 11:34:26
moim zdaniem gorący seks to najlepsze co może być , co prawda pornole cieszą oko ale to nie to samo
-
Gość
2010-08-11 23:32:51
A kiedy facet ma atrakcyjna kobiete w lóżku rodem z pornola to niby nie będzie szukał uciechy we filmikach?
-
Gość
2010-08-11 19:46:13
artykuł dość ciekawy, ale temat spłycony. Ale z tym jest jak z innymi używkami, sekwencja jest ta sama, próbujemy, od czasu do czasu "używamy" w końcu regularnie używamy i w ostatnim etapie uzależnienie staje się jedynym światem i jedyną rzeczywistością. Można powiedzieć, że wszystko jest fajne pod warunkiem zachowania umiaru, ale czy w stosunku do używek jesteśmy w stanie zachować ten umiar?
-
Gość
2010-08-11 12:45:04
No ja akurat na takie rzeczy jestem otwarta. Mój facet po prostu potrzebował wyluzowania i braku oczekiwań z mojej strony czasami
Gość
2010-08-17 22:33:28
To chyba oznacza że go nie zaspokajasz było mu się rozebrać i się położyć na biurko :/
| Oceń komentarz: |
 |
 |
0 |
|
-
Gość
2010-08-11 12:21:41
Najgorzej, jak facet kłamie, że nie ogląda...
Swoją drogą, uważam, że zwykła partnerka, która nie da się, jak te ku*rwy wyrżnąć w dupę i spuścić do pyska, nie będzie w stanie sprostać oczekiwaniom faceta, który nauczył się z pornoli jak ma seks wyglądać i zwykły stosunek, który będzie wiązał się z uczuciami nie spełni jego wygórowanych oczekiwań. Będzie próbowal urobić swoją kobiete, żeby była na wzór tych zdzir, ale nie wszystkim wszystko się podoba, więc w efekcie, facet będzie niezadowolony, a kobieta będzie czuła się poniżona, że facet próbuje ją do czegoś zmusić.
Gość
2010-08-20 23:06:03
musisz mieć bardzo smutne życie... albo bardzo nieudany seks... albo Twoim ogromnym marzeniem i spełnieniem życiowym jest mieć nudnego pantoflarza u boku i gromadkę rozwrzeszczanych dzieci wokoło... seks nie musi opierać się tylko na "kochanie, wejdę w Ciebie dwa razy i obdarzę Cie wspaniałym orgazmem, bo służenie Ci jako mojej królowej jest dla mnie honorem" a potem odjedziecie razem na białym rumaku i będziecie żyli długo i szczęśliwie w królestwie zwanym "umarłem z nudów już po tygodniu". Od razu chcę zaznaczyć, że nie jestem zupełnie przeciwko poniewieraniu i nieszanowaniu kobiet, bo nie o to mi tu chodzi, ale o to, że w życiu seksualnym też czasem trzeba odejść od pewnych "norm", oczywiście z rozsądkiem i za zgoda obu partnerów... ale uwierz mi słonko jak już trochę dojrzejesz, i dowiesz się więcej na temat życia w związku to zrozumiesz że czasami, tu cytuję, "spuszczania się do pyska" lub "rżniecie w dupę" nie jest objawem szmacenia i poniewierania kobiety ale (jeżeli odbywa się to za jej zgoda oczywiście) czegoś o odrobinę większym znaczeniu...
| Oceń komentarz: |
 |
 |
0 |
|
-
Gość
2010-08-11 10:57:14
Opowiem Wam moją historię:) Mamy po dwadzieścia kilka lat i mój facet nie potrzebuje tyle seksu, co ja. Raz na tydzień - dwa wystarcza mu w zupełnosci. Jesteśmy razem od ponad dwóch lat a ja pół roku temu zobaczyłam na jego pulpicie pocieracze. Zrobiło mi się strasznie przykro - wściekłam sie i prawie się przez to rozstaliśmy. Miałam w głowie najgorsze myśli na ten tmat, a wystarczyło pogadać. Jeśli facet jest zmęczony to nie wymagać od niego seksu trwającego ponad trzy minuty tylko Altruistycznie zrobić mu erotyczny pokaz i zająć się nim na szybko - ustami bądź zafundowac mu szybki numerek i pozwolić się przespać - bo niby co w tym złego? Poza tym w przeciwnym wypadku zechce być moze zrobić to sam patrząc na jakieś laski w necie.
A Wy Panowie zastanówcie się - czy jesteście pewni, ze koibieta tego dnia też nie ma ochoty na seks?a A jeśli ma i odkryje, ze woleliście zrobić to bez niej to czy jestescie pewni, ze rozładowania nie pszuka gdzie indziej?
Gość
2010-08-15 22:30:43
I gdzie ta historia?? :P
| Oceń komentarz: |
 |
 |
+1 |
|
-
Gość
2010-08-11 10:21:23
Takiego artykułu spodziewałam się raczej na papilocie. Jestem mile zaskoczona.
Wszystko w nadmiarze może szkodzić, więc nie dziwi nas fakt, że także pornografia może się okazać bardzo szkodliwym uzależnieniem. Chociaż wszystko wskazuje na to, że dzięki niej mężczyźni mogą się zrelaksować po ciężkim dniu, to przy okazji mogą także bardzo skutecznie zniszczyć swój związek - donosi Fox News.
Więcej pornografii, to coraz mniejsza ochota na realny seks z partnerką. Jak porno, to i próba "ręcznego" zaspokojenia swoich potrzeb. A jeśli dzieje się to zbyt często, wtedy przyzwyczajamy się właśnie do tego typu bodźców i tradycyjny stosunek przestaje nas satysfakcjonować.
Zaczynamy postrzegać siebie i ukochaną przez pryzmat gwiazd porno, które nie przypominają raczej zwykłych szaraczków. Ogromny sprzęt panów z filmików daje nam do zrozumienia, że być może z nami jest coś nie tak, skoro dysponujemy tylko średniej wielkości przyrodzeniem.
Przestajemy odczuwać przyjemność z kontaktu z prawdziwą kobietą, która rzadko może się poszczycić giętkim i jędrnym ciałem swoich pornograficznych odpowiedniczek. Seksowne i pociągające zaczynają być tylko tlenione blondynki z monstrualnymi piersiami godzące się na każde łóżkowe eksperymenty.
Przy uzależnieniu zmienia się nie tylko nasze postrzeganie świata. Cierpią także kobiety, które zastanawiają się, czy nasze umiłowanie do ekstremalnych filmików to nie przypadkiem objaw znudzenia nimi samymi. W końcu same zaczynają wierzyć w to, że są zbyt brzydkie i zbyt "zwykłe", by zainteresować kogokolwiek.
Momentalnie pojawia się także poczucie "źle spełnionego obowiązku". Bo jeśli facet woli oglądać sceny seksu, niż samemu w nim uczestniczyć, wtedy kobieta traci wiarę w siebie i wmawia sobie, że jest beznadziejna w tej kwestii. To błędne koło, w którym cierpią obydwie strony.
Warto więc podchodzić do tematu z umiarem i kiedy zauważymy, że bez pornografii nie jesteśmy już w stanie żyć, a zamiast niegdyś namiętnego seksu z ukochaną kobietą, wolimy włączyć sobie filmik i załatwić sprawę na własną rękę, wtedy najwyższy czas, by zgłosić się z tym do specjalisty...
Patryk Latacz
Zobacz również:
Cyberseksualna deprecha, czyli od kliknięcia do szaleństwa
Wielu mężczyzn wpada w sidła cyberseksu. Niestety, to bardzo zgubne. Trudno zachować normalność, kiedy relacje z kobietami ograniczamy do Internetu.
Opętani przez SEKS - (nie)przyjemne uzależnienie
Skoro uzależnić możemy się od orzeszków czy iPoda, to tym bardziej od seksu. Przeczytaj, jak destrukcyjne może być to zjawisko.
oceń artykuł:

ocena: +6
Komentarze (11)
na filmikach zazwyczaj sa przecież małe.. a na niektóre filmy to aż strach patrzeć!
moim zdaniem gorący seks to najlepsze co może być , co prawda pornole cieszą oko ale to nie to samo
A kiedy facet ma atrakcyjna kobiete w lóżku rodem z pornola to niby nie będzie szukał uciechy we filmikach?
artykuł dość ciekawy, ale temat spłycony. Ale z tym jest jak z innymi używkami, sekwencja jest ta sama, próbujemy, od czasu do czasu "używamy" w końcu regularnie używamy i w ostatnim etapie uzależnienie staje się jedynym światem i jedyną rzeczywistością. Można powiedzieć, że wszystko jest fajne pod warunkiem zachowania umiaru, ale czy w stosunku do używek jesteśmy w stanie zachować ten umiar?
No ja akurat na takie rzeczy jestem otwarta. Mój facet po prostu potrzebował wyluzowania i braku oczekiwań z mojej strony czasami
To chyba oznacza że go nie zaspokajasz było mu się rozebrać i się położyć na biurko :/
Najgorzej, jak facet kłamie, że nie ogląda...
Swoją drogą, uważam, że zwykła partnerka, która nie da się, jak te ku*rwy wyrżnąć w dupę i spuścić do pyska, nie będzie w stanie sprostać oczekiwaniom faceta, który nauczył się z pornoli jak ma seks wyglądać i zwykły stosunek, który będzie wiązał się z uczuciami nie spełni jego wygórowanych oczekiwań. Będzie próbowal urobić swoją kobiete, żeby była na wzór tych zdzir, ale nie wszystkim wszystko się podoba, więc w efekcie, facet będzie niezadowolony, a kobieta będzie czuła się poniżona, że facet próbuje ją do czegoś zmusić.
musisz mieć bardzo smutne życie... albo bardzo nieudany seks... albo Twoim ogromnym marzeniem i spełnieniem życiowym jest mieć nudnego pantoflarza u boku i gromadkę rozwrzeszczanych dzieci wokoło... seks nie musi opierać się tylko na "kochanie, wejdę w Ciebie dwa razy i obdarzę Cie wspaniałym orgazmem, bo służenie Ci jako mojej królowej jest dla mnie honorem" a potem odjedziecie razem na białym rumaku i będziecie żyli długo i szczęśliwie w królestwie zwanym "umarłem z nudów już po tygodniu". Od razu chcę zaznaczyć, że nie jestem zupełnie przeciwko poniewieraniu i nieszanowaniu kobiet, bo nie o to mi tu chodzi, ale o to, że w życiu seksualnym też czasem trzeba odejść od pewnych "norm", oczywiście z rozsądkiem i za zgoda obu partnerów... ale uwierz mi słonko jak już trochę dojrzejesz, i dowiesz się więcej na temat życia w związku to zrozumiesz że czasami, tu cytuję, "spuszczania się do pyska" lub "rżniecie w dupę" nie jest objawem szmacenia i poniewierania kobiety ale (jeżeli odbywa się to za jej zgoda oczywiście) czegoś o odrobinę większym znaczeniu...
Opowiem Wam moją historię:) Mamy po dwadzieścia kilka lat i mój facet nie potrzebuje tyle seksu, co ja. Raz na tydzień - dwa wystarcza mu w zupełnosci. Jesteśmy razem od ponad dwóch lat a ja pół roku temu zobaczyłam na jego pulpicie pocieracze. Zrobiło mi się strasznie przykro - wściekłam sie i prawie się przez to rozstaliśmy. Miałam w głowie najgorsze myśli na ten tmat, a wystarczyło pogadać. Jeśli facet jest zmęczony to nie wymagać od niego seksu trwającego ponad trzy minuty tylko Altruistycznie zrobić mu erotyczny pokaz i zająć się nim na szybko - ustami bądź zafundowac mu szybki numerek i pozwolić się przespać - bo niby co w tym złego? Poza tym w przeciwnym wypadku zechce być moze zrobić to sam patrząc na jakieś laski w necie.
A Wy Panowie zastanówcie się - czy jesteście pewni, ze koibieta tego dnia też nie ma ochoty na seks?a A jeśli ma i odkryje, ze woleliście zrobić to bez niej to czy jestescie pewni, ze rozładowania nie pszuka gdzie indziej?
I gdzie ta historia?? :P
Takiego artykułu spodziewałam się raczej na papilocie. Jestem mile zaskoczona.