Wiele razy pokazywaliśmy wpadki reporterów telewizyjnych, udowadniając, że to naprawdę ciężki kawałek chleba. Trzeba być przygotowanym na każdą sytuację i uważać na każde słowo czy ruch. No właśnie, ruch. W tym przypadku dziennikarz przez nieuwagę doprowadził do artystycznej katastrofy. W relacji na żywo.
Impreza plenerowa, mnóstwo ludzi i kilku artystów, którzy wszystkim chętnym pokazują, jak tworzy się sztukę. Jeden z nich jest specjalistą od lodowych rzeźb. W towarzystwie wspomnianego reportera tworzył właśnie uroczy posąg aniołka. Wszystko szło po jego myśli, do momentu, kiedy dziennikarz postanowił rzeźbę dotknąć...
Aniołek runął i po chwili nie przypominał już niczego innego, jak tylko pokruszonego kawałka lodu na rozgrzanym asfalcie. Próbował przepraszać, ale rzeźbiarz tak się wściekł, że postanowił zakończyć rozmowę. No bo, o czym tu dyskutować...
Wydawało się, że relacja ze skateparku nie należy do zbyt emocjonujących i nie obfituje raczej w nagłe zwroty akcji. Chyba, że przeprowadza ją ktoś taki...
i jeszcze ryja cieszy i mikrofon biednemu kolesiowi podstawia, na mijescu tego rzeźbiarza tak bym wyjebał temu dziennikarzynie, że już by nie mógł się nigdy uśmiechnąć
Oceń komentarz:
0
Gość
2010-08-05 11:16:28
Dzienikarze jeszcze japy cieszą, do tego rzeźbiarza raczej nie było to śmieszne, w końcu cały dzień tam stał.
Oceń komentarz:
-1
Gość
2010-08-05 06:35:24
dobre
:)))
Oceń komentarz:
0
Wyślij artykuł znajomemu
LOGOWANIE
Zaloguj się aby korzystać z pełnej funkcjonalności serwisu.
Wiele razy pokazywaliśmy wpadki reporterów telewizyjnych, udowadniając, że to naprawdę ciężki kawałek chleba. Trzeba być przygotowanym na każdą sytuację i uważać na każde słowo czy ruch. No właśnie, ruch. W tym przypadku dziennikarz przez nieuwagę doprowadził do artystycznej katastrofy. W relacji na żywo.
Impreza plenerowa, mnóstwo ludzi i kilku artystów, którzy wszystkim chętnym pokazują, jak tworzy się sztukę. Jeden z nich jest specjalistą od lodowych rzeźb. W towarzystwie wspomnianego reportera tworzył właśnie uroczy posąg aniołka. Wszystko szło po jego myśli, do momentu, kiedy dziennikarz postanowił rzeźbę dotknąć...
Aniołek runął i po chwili nie przypominał już niczego innego, jak tylko pokruszonego kawałka lodu na rozgrzanym asfalcie. Próbował przepraszać, ale rzeźbiarz tak się wściekł, że postanowił zakończyć rozmowę. No bo, o czym tu dyskutować...
Patryk Latacz
Zobacz również:
VIDEO DNIA: Bezmyślny reporter taranuje deskorolkarza
Wydawało się, że relacja ze skateparku nie należy do zbyt emocjonujących i nie obfituje raczej w nagłe zwroty akcji. Chyba, że przeprowadza ją ktoś taki...
VIDEO DNIA: Ah, co to był za upadek!
Nieźle wyposażona dziewczyna miała za zadanie zrobić salto w programie na żywo. Próbowała dwa razy i za każdym razem uderzała o ziemię.
oceń artykuł:

ocena: +1
Komentarze (5)
JiOdtW kbqjvmkxcmcu, [url=http://ssaslsueegvm.com/]ssaslsueegvm[/url], [link=http://htaojncqqfad.com/]htaojncqqfad[/link], http://setvkhayeick.com/
EWZXcn dtmqhzcsgbkg, [url=http://ibtvbgaedtcf.com/]ibtvbgaedtcf[/url], [link=http://ddxexdvqiuij.com/]ddxexdvqiuij[/link], http://rnoehtrefkdr.com/
i jeszcze ryja cieszy i mikrofon biednemu kolesiowi podstawia, na mijescu tego rzeźbiarza tak bym wyjebał temu dziennikarzynie, że już by nie mógł się nigdy uśmiechnąć
Dzienikarze jeszcze japy cieszą, do tego rzeźbiarza raczej nie było to śmieszne, w końcu cały dzień tam stał.
dobre
:)))