Oto kolejna historia, która pozornie wydaje się śmieszna, ale zdecydowanie bardziej możemy ją zaliczyć do tych strasznych. Bo śmierć zawsze jest niemile widziana. Zwłaszcza w tak fatalnych okolicznościach. Wszystko wydarzyło się w dniu ślubu pewnej młodej pary.
22-letnia Valentina Anitra chciała związać się węzłem małżeńskim z 25-letnim Ignazio Licodia. Mięli powiedzieć sobie tak w jednym z sycylijskich kościołów, jednak jeszcze przed uroczystością dom rodziców pana młodego odwiedził fotograf, który chciał dokładnie udokumentować przebieg tego wielkiego dnia.
Kiedy skończyły się pomysły na kolejne pozy, 45-letni fotograf zaproponował, aby para młoda przez chwilę pozowała ze strzelbami myśliwskimi, które wypatrzył w ich domu. Młodzi uznali, że to może być całkiem fajne ujęcie. Chwycili za broń i uśmiechali się do obiektywu. Jednak do czasu.
W pewnym momencie jedna ze strzelb... wystrzeliła. Pocisk trafił fotografa w głowę, więc ten nie miał szans na przeżycie. Zszokowana para odwołała dalsze uroczystości. Policja zdążyła potwierdzić m.in., że broń znajdowała się w domu legalnie. Nie wykluczone, że zarzuty usłyszą także rodzice Ignazio, bo to w ich domu doszło do zdarzenia.
Wciąż sprawdzane są sprzeczne wersje. Jedna z nich mówi, że fotograf w momencie wystrzału złapał za broń, druga, że stał w odległości. Co ciekawe, 45-latek znalazł się na miejscu przypadkiem. W ostatniej chwili o zastępstwo poprosił go kolega, który ze względu na chorobę nie mógł wypełnić zlecenia.
Patryk Latacz
Zobacz również:
Chciał zawiesić telewizor, a przypadkowo zastrzelił żonę!
Mężczyzna postanowił zainstalować telewizor na ścianie. Do stworzenia dziur użył nie wiertarki, ale... pistoletu. Finał okazał się tragiczny.
Miał być ślub, ale para młoda trafiła za kratki
19-letnia Polka miała wyjść za 30-letniego obywatela Indii. Na ceremonii pojawili się jednak policjanci, którzy zwinęli ich do radiowozów. Fikcyjne małżeństwo?
Jesteśmy na Facebooku, a Ty? Dołącz do nas na Facebook.com/mężczyzna.
oceń artykuł:

ocena: +2
Dodaj komentarz
Komentarze (2)
-
Gość
2010-08-01 16:56:45
NOOO I TERAZ TAMTEN FOTOGRAF CO BYŁ CHORY TO BEDZIE MIAŁ WYRZUTY A MOŻE I RODZINA ZABITEGO DO NIEGO PRETĘSJE , NIE POWINI MIEĆ ALE WIECIE JAK TO W TAKICH OKOLICZNOŚCIACH .
Gość
2010-08-01 22:27:57
Niekoniecznie, przecież to ten fotograf zaproponował zdjęcia z strzelbą. Tamten na pewno nie myśli tak samo i może nie wpadło by mu akurat to do głowy ;)
| Oceń komentarz: |
 |
 |
+3 |
|
Oto kolejna historia, która pozornie wydaje się śmieszna, ale zdecydowanie bardziej możemy ją zaliczyć do tych strasznych. Bo śmierć zawsze jest niemile widziana. Zwłaszcza w tak fatalnych okolicznościach. Wszystko wydarzyło się w dniu ślubu pewnej młodej pary.
22-letnia Valentina Anitra chciała związać się węzłem małżeńskim z 25-letnim Ignazio Licodia. Mięli powiedzieć sobie tak w jednym z sycylijskich kościołów, jednak jeszcze przed uroczystością dom rodziców pana młodego odwiedził fotograf, który chciał dokładnie udokumentować przebieg tego wielkiego dnia.
Kiedy skończyły się pomysły na kolejne pozy, 45-letni fotograf zaproponował, aby para młoda przez chwilę pozowała ze strzelbami myśliwskimi, które wypatrzył w ich domu. Młodzi uznali, że to może być całkiem fajne ujęcie. Chwycili za broń i uśmiechali się do obiektywu. Jednak do czasu.
W pewnym momencie jedna ze strzelb... wystrzeliła. Pocisk trafił fotografa w głowę, więc ten nie miał szans na przeżycie. Zszokowana para odwołała dalsze uroczystości. Policja zdążyła potwierdzić m.in., że broń znajdowała się w domu legalnie. Nie wykluczone, że zarzuty usłyszą także rodzice Ignazio, bo to w ich domu doszło do zdarzenia.
Wciąż sprawdzane są sprzeczne wersje. Jedna z nich mówi, że fotograf w momencie wystrzału złapał za broń, druga, że stał w odległości. Co ciekawe, 45-latek znalazł się na miejscu przypadkiem. W ostatniej chwili o zastępstwo poprosił go kolega, który ze względu na chorobę nie mógł wypełnić zlecenia.
Patryk Latacz
Zobacz również:
Chciał zawiesić telewizor, a przypadkowo zastrzelił żonę!
Mężczyzna postanowił zainstalować telewizor na ścianie. Do stworzenia dziur użył nie wiertarki, ale... pistoletu. Finał okazał się tragiczny.
Miał być ślub, ale para młoda trafiła za kratki
19-letnia Polka miała wyjść za 30-letniego obywatela Indii. Na ceremonii pojawili się jednak policjanci, którzy zwinęli ich do radiowozów. Fikcyjne małżeństwo?
oceń artykuł:

ocena: +2
Komentarze (2)
NOOO I TERAZ TAMTEN FOTOGRAF CO BYŁ CHORY TO BEDZIE MIAŁ WYRZUTY A MOŻE I RODZINA ZABITEGO DO NIEGO PRETĘSJE , NIE POWINI MIEĆ ALE WIECIE JAK TO W TAKICH OKOLICZNOŚCIACH .
Niekoniecznie, przecież to ten fotograf zaproponował zdjęcia z strzelbą. Tamten na pewno nie myśli tak samo i może nie wpadło by mu akurat to do głowy ;)