W Wielkiej Brytanii każdy wie, kim jest Banksy. To artysta graffiti, który za pomocą niezwykłych malowideł komentuje rzeczywistość. Jego dzieła pojawiają się nagle, w najróżniejszych miejscach, od razu wywołując sensację. Artysta łączy tradycyjne graffiti z techniką szablonową. To pozwala mu na szybką pracę. A to dla niego bardzo ważne, bo nie chce, by ktokolwiek poznał jego tożsamość. Choć nikt do końca nie wie kim jest, Banksy jest już twórcą o światowej renomie. Doczekał się nawet kilku autorskich wystaw. Wszystkie tworzył pod osłoną nocy, tak by nawet personel galerii nie dowiedział się z kim ma do czynienia.
Banksy musi mieć się jednak na baczności, bo na rynku sztuki ulicznej pojawił się ktoś równie tajemniczy i chyba jeszcze bardziej kontrowersyjny. Na razie nie stworzył zbyt wiele, ale to co zaprezentował i tak wystarczyło, by zainteresowały się nim wszystkie media. Wyobraźcie sobie, że nieznany mężczyzna na parkingach w pobliżu szkół rozwiesza plakaty przedstawiające zdjęcie... penisa. Kolorowe, czarno białe, w towarzystwie żółtej taśmy ostrzegawczej (takiej, której używa policja) i z hasłem "opłaty w tym roku jeszcze wzrosną".
No dobrze, nie wiadomo, czy to artysta na miarę Banksy'ego, czy szaleniec-ekshibicjonista, ale trzeba przyznać, że zrobił wrażenie na wielu. Nie do końca pozytywne, ale nie od dziś wiadomo, że prowokacja sprzedaje się najlepiej. Jego dzieła nie wiszą na ulicach zbyt długo, bo funkcjonariusze od razu je usuwają. Bardziej zapobiegawczo, bo do tej pory nie złożono na nie jeszcze żadnej skargi. Zastanawiająca jest ich lokalizacja. Czemu akurat w pobliżu szkół? Czy to zboczeniec, który chce zgorszyć młodzież?
Będziemy śledzić tę sprawę. Może plakaty z penisem to nie tylko tania prowokacja, ale jakieś głębsze przesłanie? Zobaczymy. Być może policja wpadnie na jego trop. Zdjęciami plakatów nie dysponujemy, bo chyba nikt nie odważył się takich zrobić. Wierzymy stróżom prawa na słowo.
Patryk Latacz
Zobacz również:
Kiedy makulatura zamienia się w dzieło sztuki
Niesamowite prace artysty tworzącego rzeźby ze starych gazet i książek. Sztuka nowoczesna w najciekawszym wydaniu. Warto zobaczyć.
Cały dom z kartonu!
Świetny projekt włoskiego artysty. W papierowym domu znajdziemy wszystkie urządzenia codziennego użytku. Na ulicy stoi nawet kartonowe auto.
Jesteśmy na Facebooku, a Ty? Dołącz do nas na Facebook.com/mężczyzna.
oceń artykuł:

ocena: +6
Dodaj komentarz
Komentarze (6)
W Wielkiej Brytanii każdy wie, kim jest Banksy. To artysta graffiti, który za pomocą niezwykłych malowideł komentuje rzeczywistość. Jego dzieła pojawiają się nagle, w najróżniejszych miejscach, od razu wywołując sensację. Artysta łączy tradycyjne graffiti z techniką szablonową. To pozwala mu na szybką pracę. A to dla niego bardzo ważne, bo nie chce, by ktokolwiek poznał jego tożsamość. Choć nikt do końca nie wie kim jest, Banksy jest już twórcą o światowej renomie. Doczekał się nawet kilku autorskich wystaw. Wszystkie tworzył pod osłoną nocy, tak by nawet personel galerii nie dowiedział się z kim ma do czynienia.
Banksy musi mieć się jednak na baczności, bo na rynku sztuki ulicznej pojawił się ktoś równie tajemniczy i chyba jeszcze bardziej kontrowersyjny. Na razie nie stworzył zbyt wiele, ale to co zaprezentował i tak wystarczyło, by zainteresowały się nim wszystkie media. Wyobraźcie sobie, że nieznany mężczyzna na parkingach w pobliżu szkół rozwiesza plakaty przedstawiające zdjęcie... penisa. Kolorowe, czarno białe, w towarzystwie żółtej taśmy ostrzegawczej (takiej, której używa policja) i z hasłem "opłaty w tym roku jeszcze wzrosną".
No dobrze, nie wiadomo, czy to artysta na miarę Banksy'ego, czy szaleniec-ekshibicjonista, ale trzeba przyznać, że zrobił wrażenie na wielu. Nie do końca pozytywne, ale nie od dziś wiadomo, że prowokacja sprzedaje się najlepiej. Jego dzieła nie wiszą na ulicach zbyt długo, bo funkcjonariusze od razu je usuwają. Bardziej zapobiegawczo, bo do tej pory nie złożono na nie jeszcze żadnej skargi. Zastanawiająca jest ich lokalizacja. Czemu akurat w pobliżu szkół? Czy to zboczeniec, który chce zgorszyć młodzież?
Będziemy śledzić tę sprawę. Może plakaty z penisem to nie tylko tania prowokacja, ale jakieś głębsze przesłanie? Zobaczymy. Być może policja wpadnie na jego trop. Zdjęciami plakatów nie dysponujemy, bo chyba nikt nie odważył się takich zrobić. Wierzymy stróżom prawa na słowo.
Patryk Latacz
Zobacz również:
Kiedy makulatura zamienia się w dzieło sztuki
Niesamowite prace artysty tworzącego rzeźby ze starych gazet i książek. Sztuka nowoczesna w najciekawszym wydaniu. Warto zobaczyć.
Cały dom z kartonu!
Świetny projekt włoskiego artysty. W papierowym domu znajdziemy wszystkie urządzenia codziennego użytku. Na ulicy stoi nawet kartonowe auto.
oceń artykuł:

ocena: +6
Komentarze (6)
zerwijcie sobie paznokieć i też będzie penis...
to nie penis tylko palce wlozony w rozporek -,-
Czytajcie artykuły a nie gapicie się na same fotki...
to jest palec :) haha
nie widzę na zdjęciu penisa - chyba że na jakimś innym jest przedstawiony
-,-
'Zdjęciami plakatów nie dysponujemy, bo chyba nikt nie odważył się takich zrobić.'
Myślałeś, Pajacu, że Ci tu ch*ja wstawią? O.o