Jesteś młody? Szukasz pracy? Z pewnością trafisz na ogłoszenie od jakiegoś ubezpieczyciela czy innego call center. Biorą tam wszystkich, bo i wymagania specjalnie wygórowane nie są (zwłaszcza w telefonach). Nie żebym nie doceniał wysiłku tych osób, które tłuką te kolejne rozmowy i wyrabiają normy, wciskając babciom kalendarze z papieżem. Albo ci od ubezpieczeń, którzy potrafią nagabywać przy każdej możliwej okazji. Do zestawu prac dla każdego dołączyła ostatnio funkcja moderatora. Precyzując – fotomoderatora.
Temat poruszył ostatnimi czasy „New York Times” (a u nas portal gazeta.pl), który opisał przypadki osób, które zajmowały się moderowaniem zdjęć. Chodzi po prostu o kogoś, kto przegląda te wszystkie fotki, które trafiają np. na portale społecznościowe. A oglądać jest co. Według wyliczeń sam Facebook wzbogaca się miesięcznie o – uwaga! – blisko 2,5 miliarda zdjęć, a jego zasoby wynoszą obecnie blisko 30 miliardów zdjęć.
I jaka w tym wszystkim rola moderatora? Ano czuwa on, abyśmy nie musieli w naszych przeglądarkach stykać się z fotkami o nieprzyzwoitej treści. Wydawałoby się, że praca fajna – płacą, a na dodatek można sobie pooglądać np. jakieś gołe laski. Niestety, aż tak kolorowo nie jest. Specjaliści zgodnie twierdzą, że młode osoby (najczęściej 20-latkowie ubiegają się o taką pracę) w starciu z taką ilością pornografii i przemocy, mogą mieć z czasem problemy z psychiką. A zdjęcia są przeróżne – nagość, morderstwa, porachunki gangów, znęcanie się nad zwierzętami...
Zresztą daleko szukać nie trzeba, bo i na rodzimej Naszej Klasie (tfu, na NK) trafiają się nieraz niezłe egzemplarze. Według przedstawicieli NK, 5 proc. fotek jest do wywalenia, tyle że tutaj czuwają użytkownicy i zgłaszają nieodpowiednie fotki. A wspominani moderatorzy... No cóż, w profesjonalnych firmach doczekali się nawet psychologa, który zajmuje się nimi. I ma co robić. Moderatorzy cierpią na depresję, mają problemy z popędem seksualnym, miewają napady agresji. Zastanówcie się, jeśli przypadkiem traficie na „super ofertę, oglądanie zdjęć w sieci, ekstra zarobki”. Skutki na starość mogą być opłakane.
Paweł Myśliwiec
Zobacz również:
Największy zwyrodnialec na Facebooku!
To niesamowite, jakie osoby możemy spotkać na portalach społecznościowych. Takiego zwyrodnialca nie widzieliście dawno!
Chatroulette - przypadkowa znajomość nabiera nowego znaczenia
Pomysł wydaje się prosty - zwykły czat z możliwością podłączenia kamerki internetowej. Okazało się, że to strzał w dziesiątkę.
Jesteśmy na Facebooku, a Ty? Dołącz do nas na Facebook.com/mężczyzna.
oceń artykuł:

ocena: +3
Dodaj komentarz
Komentarze (1)
-
Gość
2010-07-24 09:48:17
Nigdy nie patrzyłem na to od tej strony.... Cały dzień oglądać to co zostało wymienione :/ Masaaakra
Jesteś młody? Szukasz pracy? Z pewnością trafisz na ogłoszenie od jakiegoś ubezpieczyciela czy innego call center. Biorą tam wszystkich, bo i wymagania specjalnie wygórowane nie są (zwłaszcza w telefonach). Nie żebym nie doceniał wysiłku tych osób, które tłuką te kolejne rozmowy i wyrabiają normy, wciskając babciom kalendarze z papieżem. Albo ci od ubezpieczeń, którzy potrafią nagabywać przy każdej możliwej okazji. Do zestawu prac dla każdego dołączyła ostatnio funkcja moderatora. Precyzując – fotomoderatora.
Temat poruszył ostatnimi czasy „New York Times” (a u nas portal gazeta.pl), który opisał przypadki osób, które zajmowały się moderowaniem zdjęć. Chodzi po prostu o kogoś, kto przegląda te wszystkie fotki, które trafiają np. na portale społecznościowe. A oglądać jest co. Według wyliczeń sam Facebook wzbogaca się miesięcznie o – uwaga! – blisko 2,5 miliarda zdjęć, a jego zasoby wynoszą obecnie blisko 30 miliardów zdjęć.
I jaka w tym wszystkim rola moderatora? Ano czuwa on, abyśmy nie musieli w naszych przeglądarkach stykać się z fotkami o nieprzyzwoitej treści. Wydawałoby się, że praca fajna – płacą, a na dodatek można sobie pooglądać np. jakieś gołe laski. Niestety, aż tak kolorowo nie jest. Specjaliści zgodnie twierdzą, że młode osoby (najczęściej 20-latkowie ubiegają się o taką pracę) w starciu z taką ilością pornografii i przemocy, mogą mieć z czasem problemy z psychiką. A zdjęcia są przeróżne – nagość, morderstwa, porachunki gangów, znęcanie się nad zwierzętami...
Zresztą daleko szukać nie trzeba, bo i na rodzimej Naszej Klasie (tfu, na NK) trafiają się nieraz niezłe egzemplarze. Według przedstawicieli NK, 5 proc. fotek jest do wywalenia, tyle że tutaj czuwają użytkownicy i zgłaszają nieodpowiednie fotki. A wspominani moderatorzy... No cóż, w profesjonalnych firmach doczekali się nawet psychologa, który zajmuje się nimi. I ma co robić. Moderatorzy cierpią na depresję, mają problemy z popędem seksualnym, miewają napady agresji. Zastanówcie się, jeśli przypadkiem traficie na „super ofertę, oglądanie zdjęć w sieci, ekstra zarobki”. Skutki na starość mogą być opłakane.
Paweł Myśliwiec
Zobacz również:
Największy zwyrodnialec na Facebooku!
To niesamowite, jakie osoby możemy spotkać na portalach społecznościowych. Takiego zwyrodnialca nie widzieliście dawno!
Chatroulette - przypadkowa znajomość nabiera nowego znaczenia
Pomysł wydaje się prosty - zwykły czat z możliwością podłączenia kamerki internetowej. Okazało się, że to strzał w dziesiątkę.
oceń artykuł:

ocena: +3
Komentarze (1)
Nigdy nie patrzyłem na to od tej strony.... Cały dzień oglądać to co zostało wymienione :/ Masaaakra