Więzienie to naprawdę ciekawy wynalazek. Jedzenie za darmo, rozrywek z roku na rok przybywa (a to TV, a to za free można przypakować na siłce, biblioteka pod ręką, pewnie i sieć już mają...), a jak jeszcze komuś zechce „popełnić” się jakąś książkę, to może liczyć na skrócenie kary *. Więzienie to również niezastąpiona przechowalnia i miejsce, gdzie można nieźle zarobić. Na odszkodowaniu.
Poznałem w życiu kilka osób, które o naszym systemie karnym miały jak najlepsze zdanie. Wystarczyło, że zalegali z alimentami, a nieraz celowo popełniali jakieś przestępstwo, żeby tylko trafić do „paki”. Powód? Mroźna zima. Brzmi niecodziennie, ale dla wielu więzienie to doskonała opcja, aby zamiast przymarzać w zimie, w ciepełku przetrwać ten okres. Ciepło – jest. Jedzenie – jest. A jak dobrze pójdzie, to można jeszcze dorobić.
Taka niespodzianka spotkała więźniów z jednego z londyńskich zakładów. 300 z nich może liczyć na odszkodowanie w wysokości od 1 do 5 tysięcy funtów, za to, że męczyli się po zjedzeniu nieświeżej kanapki z jajkiem (sic!). Badania udowodniły, że najprawdopodobniej chodziło o zatrucie salmonellą. Swoją „działkę” zgarnie również kilku strażników, którzy także raczyli się pechową kanapką. Według „Daily Mail” „rachunek” za nieszczęsny obiad może wynieść nawet pół miliona funtów! I za co? Za trochę wymiotów i rozstrój żołądka. Za tyle tysiąc funtów mogę też tak „pocierpieć”...
* W sumie temat na oddzielny artykuł, ale będzie skrótowo. Niejaki Kurt Treptow, który trafił do więzienia na siedem lat za pedofilię wyszedł 2 lata wcześniej, bo napisał książkę o Drakuli. Według rumuńskiego kodeksu (tam odsiadywał wyrok) autor pracy naukowej może mieć skróconą karę o jedną trzecią. Ciekawe czy taka opcja sprawdziłaby się u naszych więźniów, którzy „siedzą” po 25 lat...
Paweł Myśliwiec
Zobacz również:
Marnie z kasą? POZWIJ KOGOŚ!
Pieniądze leżą na ziemi, wystarczy się po nie schylić. Sprawę sądową z wnioskiem o odszkodowanie można wytoczyć niemal każdemu. Szanse są spore.
Ocenzurowali biust mordercy
Może to sposób na zainteresowanie opinii publicznej i szybkie schwytanie mężczyzny podejrzewanego o morderstwo?
Jesteśmy na Facebooku, a Ty? Facebook.com/MĘŻCZYZNA
oceń artykuł:

ocena: 0
Dodaj komentarz
Komentarze (2)
-
Gość
2010-10-22 11:31:27
szczerze mowiac w dupie mialabym darmowe zarcie, tv, biblioteki czy silownie, jesli zabraliby mi wszystkie bliskie osoby, ktore kocham. co to za przyjemnosc korzystac z tego wszystkiego w samotnosci.
-
Gość
2010-07-20 22:16:24
ja tak nawet w domu nie mam..
Więzienie to naprawdę ciekawy wynalazek. Jedzenie za darmo, rozrywek z roku na rok przybywa (a to TV, a to za free można przypakować na siłce, biblioteka pod ręką, pewnie i sieć już mają...), a jak jeszcze komuś zechce „popełnić” się jakąś książkę, to może liczyć na skrócenie kary *. Więzienie to również niezastąpiona przechowalnia i miejsce, gdzie można nieźle zarobić. Na odszkodowaniu.
Poznałem w życiu kilka osób, które o naszym systemie karnym miały jak najlepsze zdanie. Wystarczyło, że zalegali z alimentami, a nieraz celowo popełniali jakieś przestępstwo, żeby tylko trafić do „paki”. Powód? Mroźna zima. Brzmi niecodziennie, ale dla wielu więzienie to doskonała opcja, aby zamiast przymarzać w zimie, w ciepełku przetrwać ten okres. Ciepło – jest. Jedzenie – jest. A jak dobrze pójdzie, to można jeszcze dorobić.
Taka niespodzianka spotkała więźniów z jednego z londyńskich zakładów. 300 z nich może liczyć na odszkodowanie w wysokości od 1 do 5 tysięcy funtów, za to, że męczyli się po zjedzeniu nieświeżej kanapki z jajkiem (sic!). Badania udowodniły, że najprawdopodobniej chodziło o zatrucie salmonellą. Swoją „działkę” zgarnie również kilku strażników, którzy także raczyli się pechową kanapką. Według „Daily Mail” „rachunek” za nieszczęsny obiad może wynieść nawet pół miliona funtów! I za co? Za trochę wymiotów i rozstrój żołądka. Za tyle tysiąc funtów mogę też tak „pocierpieć”...
* W sumie temat na oddzielny artykuł, ale będzie skrótowo. Niejaki Kurt Treptow, który trafił do więzienia na siedem lat za pedofilię wyszedł 2 lata wcześniej, bo napisał książkę o Drakuli. Według rumuńskiego kodeksu (tam odsiadywał wyrok) autor pracy naukowej może mieć skróconą karę o jedną trzecią. Ciekawe czy taka opcja sprawdziłaby się u naszych więźniów, którzy „siedzą” po 25 lat...
Paweł Myśliwiec
Zobacz również:
Marnie z kasą? POZWIJ KOGOŚ!
Pieniądze leżą na ziemi, wystarczy się po nie schylić. Sprawę sądową z wnioskiem o odszkodowanie można wytoczyć niemal każdemu. Szanse są spore.
Ocenzurowali biust mordercy
Może to sposób na zainteresowanie opinii publicznej i szybkie schwytanie mężczyzny podejrzewanego o morderstwo?
Jesteśmy na Facebooku, a Ty? Facebook.com/MĘŻCZYZNA
oceń artykuł:

ocena: 0
Komentarze (2)
szczerze mowiac w dupie mialabym darmowe zarcie, tv, biblioteki czy silownie, jesli zabraliby mi wszystkie bliskie osoby, ktore kocham. co to za przyjemnosc korzystac z tego wszystkiego w samotnosci.
ja tak nawet w domu nie mam..