Podatność na sugestię jest u ludzi niesamowita. Wystarczy, że wokół nas coś się wydarzy, to z miejsca przenosimy to do własnego życia. A co byłoby, gdyby u nas tak się stało... A gdyby tak, a może... Jednym z takich „wirusów” jest na pewno wygrana w totolotka, kiedy to marzymy o tym, co zrobilibyśmy z taką kasą. Okazuje się, że podobnie działa wirus rozwodowy.
Jak już naukowcy coś powiedzą, to nie ma... (i tutaj fragment z „Dnia świra”, który z wiadomych przyczyn pojawić się nie może) prawa być inaczej. Według uczonych rozwód może być jak wirus. Uzyskane dane pozwoliły wysnuć wniosek, że wiele par zaczyna analizować swój związek w momencie, gdy para ich przyjaciół postanawia się rozwieść. Zasada jest prosta – skoro u nich coś jest nie tak, to koniecznie trzeba przyjrzeć się swojemu związkowi. No i oczywiście wtedy bez problemu znajduje się wiele rys w naszym związku.
Analizujemy powody, szukamy dziury w całym, chociaż de facto powodów zazwyczaj nie ma. Tyle że zasada działania jest tutaj podobno, jak w przypadku chorób – znajomy coś ma, to z pewnością my również możemy też na coś chorować. Brzmi absurdalnie, ale czasami przypomina to dziecięcą zazdrość – bo skoro on ma, to ja też chcę. I już!
Statystyki są nieubłagane – rozwód przyjaciół zwiększa szanse rozpadu naszego związku aż o 75 proc. Dalsze „lokaty” zajmują rozwody znajomych z pracy (55 proc.) i przyjaciół przyjaciół (33 proc). Kwestia podatności uwidacznia się również w sytuacji, gdy mimo iż nasi znajomi o rozwodzie nie myślą, to potrafią tak obarczyć nas swoimi problemami, że nieświadomie zaczniemy je przenosić do własnego życia. A wtedy cóż, porozrzucane skarpetki, niewyniesione śmieci, przesiadywanie z kumplami – wszystko zaczyna przeszkadzać dziesięć razy bardziej.
Paweł Myśliwiec

Czytaj również:
Jesteście ze sobą długo? Nie zepsuj tego!
Całkiem możliwe, że partnerka z biegiem czasu nie wygląda i nie zachowuje się tak samo fajnie, jak kiedyś. Ale miłość zobowiązuje.
Jak uniknąć PODEJRZEŃ o zdradę?
Zacząłeś ćwiczyć? Denerwujesz się? Unikasz rozmów? Zacząłeś kupować partnerce prezenty? Znerwicowana kobieta we wszystkim doszuka się symptomów twojej zdrady.
oceń artykuł:

ocena: 0
Dodaj komentarz
Komentarze (1)
-
Gość
2010-07-17 08:42:10
Zgodzę się z autorem, że ludzie zachowują się właśnie tak jak w/w tekście. Ale czy warto? Wątpię. Lepiej spróbować się nauczyć zasady "Co u was to u was, co u mnie to moje" ;))
Podatność na sugestię jest u ludzi niesamowita. Wystarczy, że wokół nas coś się wydarzy, to z miejsca przenosimy to do własnego życia. A co byłoby, gdyby u nas tak się stało... A gdyby tak, a może... Jednym z takich „wirusów” jest na pewno wygrana w totolotka, kiedy to marzymy o tym, co zrobilibyśmy z taką kasą. Okazuje się, że podobnie działa wirus rozwodowy.
Jak już naukowcy coś powiedzą, to nie ma... (i tutaj fragment z „Dnia świra”, który z wiadomych przyczyn pojawić się nie może) prawa być inaczej. Według uczonych rozwód może być jak wirus. Uzyskane dane pozwoliły wysnuć wniosek, że wiele par zaczyna analizować swój związek w momencie, gdy para ich przyjaciół postanawia się rozwieść. Zasada jest prosta – skoro u nich coś jest nie tak, to koniecznie trzeba przyjrzeć się swojemu związkowi. No i oczywiście wtedy bez problemu znajduje się wiele rys w naszym związku.
Analizujemy powody, szukamy dziury w całym, chociaż de facto powodów zazwyczaj nie ma. Tyle że zasada działania jest tutaj podobno, jak w przypadku chorób – znajomy coś ma, to z pewnością my również możemy też na coś chorować. Brzmi absurdalnie, ale czasami przypomina to dziecięcą zazdrość – bo skoro on ma, to ja też chcę. I już!
Statystyki są nieubłagane – rozwód przyjaciół zwiększa szanse rozpadu naszego związku aż o 75 proc. Dalsze „lokaty” zajmują rozwody znajomych z pracy (55 proc.) i przyjaciół przyjaciół (33 proc). Kwestia podatności uwidacznia się również w sytuacji, gdy mimo iż nasi znajomi o rozwodzie nie myślą, to potrafią tak obarczyć nas swoimi problemami, że nieświadomie zaczniemy je przenosić do własnego życia. A wtedy cóż, porozrzucane skarpetki, niewyniesione śmieci, przesiadywanie z kumplami – wszystko zaczyna przeszkadzać dziesięć razy bardziej.
Paweł Myśliwiec
Czytaj również:
Jesteście ze sobą długo? Nie zepsuj tego!
Całkiem możliwe, że partnerka z biegiem czasu nie wygląda i nie zachowuje się tak samo fajnie, jak kiedyś. Ale miłość zobowiązuje.
Jak uniknąć PODEJRZEŃ o zdradę?
Zacząłeś ćwiczyć? Denerwujesz się? Unikasz rozmów? Zacząłeś kupować partnerce prezenty? Znerwicowana kobieta we wszystkim doszuka się symptomów twojej zdrady.
oceń artykuł:

ocena: 0
Komentarze (1)
Zgodzę się z autorem, że ludzie zachowują się właśnie tak jak w/w tekście. Ale czy warto? Wątpię. Lepiej spróbować się nauczyć zasady "Co u was to u was, co u mnie to moje" ;))