Gdy piszę te słowa, temperatura w Polsce waha się w okolicach 30-35 stopni. Dla urlopowiczów warunki wymarzone, dla ludzi pracy przekleństwo. Nic to jednak – urlop w wakacje pewnie każdy wykombinuje, a wtedy znajomi, zimne piwko, morze, plaża i... zapas gotówki. Okazuje się, że wakacyjny wyjazd nad morze, może kosztować nas więcej, niż myśleliśmy. A wszystko przez mandaty. Polskie prawo w starciu z upałem jest bezwzględne. Na plaży nie można tego, tego i jeszcze tego. Zakazy – no niby racja, ale żeby nie móc wypić zimnego piwka na gorącym piasku? No to już zahacza o herezję. O plażowiczach w Trójmieście napisał „Dziennik Bałtycki”.
Wypad na plażę przypomina trochę czasy, gdy człowiek był nastolatkiem i chował się po parkach z puszką piwa. Przy 30 stopniach człowiek myśli tylko o cieniu, ciepłej wodzie w morzu i zimnym, bardzo zimnym piwku, które w takich warunkach smakuje lepiej niż zazwyczaj. Problem – jeśli nie pijecie w ogródku plażowym (zazwyczaj zdzierają kasę), to możecie dostać 100 zł za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym. Bo ustawa tak mówi, bo bla bla bla. Pod tym względem najlepiej imprezować w Sopocie, gdzie bez problemu można pić w godzinach 9-18. Niby rarytas, z drugiej strony tabuny wczasowiczów uderzają na plażę właśnie w godzinach wieczornych, kiedy już tak nie grzeje, a wciąż jest ciepło i idealnie na spotkanie ze znajomymi.
Zapłacimy również za palenie papierosów (według uznania strażnika miejskiego od 20 do 500 złotych; swoją droga niezły rozrzut) i wprowadzanie psów na plażę. Jest jednak w tym wszystko promyk nadziei, albowiem Polacy są.. solidarni. Straż miejska w wielu przypadkach interweniuje po zgłoszeniach, a co cieszy, tych za wiele nie ma. Logiczna sprawa, że nie ma sensu donosić na kogoś, kto podobnie jak my kombinuje, jakby tu wypić łyk złocistego trunku.
Z listy ciekawszych zakazów, które podlegają karze, warto wspomnieć np. o... zgubieniu dziecka (do 500 zł). Tyle samo dostaniemy za rozbicie namiotu i rozpalenie ogniska na plaży. Najwyższa kara czeka fanów, jak to określono, nieobyczajnych zachowań na plaży. Strzelam, że chodzi np. o seks, który może okazać się najdroższym w naszym życiu, bo wartym nawet do 1500 złotych lub – w ekstremalnych przypadkach – wizytą za kratkami.
Paweł Myśliwiec

Czytaj również:
Marnie z kasą? POZWIJ KOGOŚ!
Pieniądze leżą na ziemi, wystarczy się po nie schylić. Sprawę sądową z wnioskiem o odszkodowanie można wytoczyć niemal każdemu.
Nie dostaniesz powyżki? Jesteś w mniejszości
Według najnowszych statystyk, dwóch na trzech Polaków może liczyć na podwyżkę i to jeszcze w tym roku. Że niby kryzys?
oceń artykuł:

ocena: +4
Dodaj komentarz
Komentarze (5)
-
Gość
2010-07-30 23:23:06
Nie miejsce publiczne tylko miejsce objęte zakazem. I tak jak ktoś tu już powiedział. pić na plaży można. plaże nie są ujęte w ustawie podobnie jak miejsca w których praktycznie nie ma ludzi czyli np. las lub polana. o to chodzi w ustawie o wychowaniu w trzeźwości. ale nie koniecznie możemy dostać za spożywanie. jeśli będziemy posiadać otwartą puszkę piwa a nie będziemy go spożywać też podlegamy każe od 20 do 500 zł. to jest art 43' ust. o wychowaniu w trzeźwości. a spożywanie to art 43 tej samej ustawy. dziękuję za uwagę ;]
-
Gość
2010-07-15 18:39:34
Seks to nie problem... wysoki parawan i... ;)
-
Gość
2010-07-14 22:09:00
a co z chodzeniem bez góry od kostiumu? jednak mi mandat nie grozi? :)
w zeszłym roku niezła afera była o opalanie się topless.
-
Gość
2010-07-14 14:22:10
A propos zakazu spożywania alkoholu w miejscach publicznych:
http://www.wykop.pl/artykul/405963/panoramo-trzymaj-sie-faktow/
Gość
2010-07-14 15:56:36
Z tego co kojarze to ustawa o wychowaniu w trzezwosci nie zabrania picia na plazy, w lasach, czy też na autostradach czy drogach krajowych. Picie w parku to owszem jest mandat ale juz polan nie dotyczy.
| Oceń komentarz: |
 |
 |
+2 |
|
Gdy piszę te słowa, temperatura w Polsce waha się w okolicach 30-35 stopni. Dla urlopowiczów warunki wymarzone, dla ludzi pracy przekleństwo. Nic to jednak – urlop w wakacje pewnie każdy wykombinuje, a wtedy znajomi, zimne piwko, morze, plaża i... zapas gotówki. Okazuje się, że wakacyjny wyjazd nad morze, może kosztować nas więcej, niż myśleliśmy. A wszystko przez mandaty. Polskie prawo w starciu z upałem jest bezwzględne. Na plaży nie można tego, tego i jeszcze tego. Zakazy – no niby racja, ale żeby nie móc wypić zimnego piwka na gorącym piasku? No to już zahacza o herezję. O plażowiczach w Trójmieście napisał „Dziennik Bałtycki”.
Wypad na plażę przypomina trochę czasy, gdy człowiek był nastolatkiem i chował się po parkach z puszką piwa. Przy 30 stopniach człowiek myśli tylko o cieniu, ciepłej wodzie w morzu i zimnym, bardzo zimnym piwku, które w takich warunkach smakuje lepiej niż zazwyczaj. Problem – jeśli nie pijecie w ogródku plażowym (zazwyczaj zdzierają kasę), to możecie dostać 100 zł za spożywanie alkoholu w miejscu publicznym. Bo ustawa tak mówi, bo bla bla bla. Pod tym względem najlepiej imprezować w Sopocie, gdzie bez problemu można pić w godzinach 9-18. Niby rarytas, z drugiej strony tabuny wczasowiczów uderzają na plażę właśnie w godzinach wieczornych, kiedy już tak nie grzeje, a wciąż jest ciepło i idealnie na spotkanie ze znajomymi.
Zapłacimy również za palenie papierosów (według uznania strażnika miejskiego od 20 do 500 złotych; swoją droga niezły rozrzut) i wprowadzanie psów na plażę. Jest jednak w tym wszystko promyk nadziei, albowiem Polacy są.. solidarni. Straż miejska w wielu przypadkach interweniuje po zgłoszeniach, a co cieszy, tych za wiele nie ma. Logiczna sprawa, że nie ma sensu donosić na kogoś, kto podobnie jak my kombinuje, jakby tu wypić łyk złocistego trunku.
Z listy ciekawszych zakazów, które podlegają karze, warto wspomnieć np. o... zgubieniu dziecka (do 500 zł). Tyle samo dostaniemy za rozbicie namiotu i rozpalenie ogniska na plaży. Najwyższa kara czeka fanów, jak to określono, nieobyczajnych zachowań na plaży. Strzelam, że chodzi np. o seks, który może okazać się najdroższym w naszym życiu, bo wartym nawet do 1500 złotych lub – w ekstremalnych przypadkach – wizytą za kratkami.
Paweł Myśliwiec
Czytaj również:
Marnie z kasą? POZWIJ KOGOŚ!
Pieniądze leżą na ziemi, wystarczy się po nie schylić. Sprawę sądową z wnioskiem o odszkodowanie można wytoczyć niemal każdemu.
Nie dostaniesz powyżki? Jesteś w mniejszości
Według najnowszych statystyk, dwóch na trzech Polaków może liczyć na podwyżkę i to jeszcze w tym roku. Że niby kryzys?
oceń artykuł:

ocena: +4
Komentarze (5)
Nie miejsce publiczne tylko miejsce objęte zakazem. I tak jak ktoś tu już powiedział. pić na plaży można. plaże nie są ujęte w ustawie podobnie jak miejsca w których praktycznie nie ma ludzi czyli np. las lub polana. o to chodzi w ustawie o wychowaniu w trzeźwości. ale nie koniecznie możemy dostać za spożywanie. jeśli będziemy posiadać otwartą puszkę piwa a nie będziemy go spożywać też podlegamy każe od 20 do 500 zł. to jest art 43' ust. o wychowaniu w trzeźwości. a spożywanie to art 43 tej samej ustawy. dziękuję za uwagę ;]
Seks to nie problem... wysoki parawan i... ;)
a co z chodzeniem bez góry od kostiumu? jednak mi mandat nie grozi? :)
w zeszłym roku niezła afera była o opalanie się topless.
A propos zakazu spożywania alkoholu w miejscach publicznych:
http://www.wykop.pl/artykul/405963/panoramo-trzymaj-sie-faktow/
Z tego co kojarze to ustawa o wychowaniu w trzezwosci nie zabrania picia na plazy, w lasach, czy też na autostradach czy drogach krajowych. Picie w parku to owszem jest mandat ale juz polan nie dotyczy.