Prasowanie to jedna z najnudniejszych i najbardziej czasochłonnych czynności domowych. Odpowiednie wyprasowanie najróżniejszych ubrań to sztuka sama w sobie. Odpowiednia temperatura, parowanie, nawilżanie itd. Nic więc dziwnego, że faceci nie garną się zbyt chętnie do tego typu rzeczy. Tu potrzebna jest precyzja, dokładność i delikatność. A wszystkie te cechy spotykane są u nas dość rzadko, zwłaszcza wszystkie razem. Dlatego prasowanie zawsze zrzucamy na każdą napotkaną w domu kobietę. Mamusia, żona, dziewczyna, siostra - nieważne. Byle było to zrobione dobrze i bez naszego udziału.
Podobną teorię wyznaje niejaki Robert Tyrell, który bardzo się zdenerwował, kiedy po podłożeniu matce kilku sztuk odzieży do wyprasowania, usłyszał z jej strony stanowcze "nie". W tym momencie miarka się przebrała. Robert uznał, że co jak co, ale rodzicielka jest od tego, by spełniać zachcianki i wyręczać synka. Doszło do bitwy na argumenty. Kiedy kłótnia osiągnęła apogeum, 29-letni mężczyzna wyciągnął... broń. Tak, przetrawcie tę informację dobrze. Syn groził matce wymachując przed jej twarzą pistoletem.
To nie koniec horroru. Zabrał jej kluczyki od samochodu i telefon komórkowy. Tak, aby nie mogła ani uciec, ani z nikim się skontaktować. Kazał jej usiąść i przez przynajmniej 6 godzin trzymał na muszce. Celowanie w matkę wkrótce mu się znudziło, więc kobieta miała okazję uciec z domu. Dobiegła na najbliższy komisariat i zawiadomiła o wszystkim dyżurujących policjantów. Ci pojechali na miejsce koszmaru i zwinęli krewkiego Roberta. Na szczęście poddał się bez zbędnych incydentów. Grozi mu kilka lat więzienia.
Patryk Latacz

Czytaj również:
Dziadek nie chciał przepisać domu, więc zamknęli go w... trumnie!
72-latek nie chciał przepisać domu na rodzinę, więc ta uwięziła go w trumnie. Raz dziennie otwierano wieko, podawano jedzenie i...
Staruszka przez lata mieszkała ze zwłokami! Wzruszające czy odrażające?
Policja poznała tajemnicę 91-latki. Kobieta przez wiele lat przechowywała zwłoki zmarłego męża i siostry bliźniaczki. Ubierała je, trzymała za ręce, rozmawiała...
oceń artykuł:

ocena: 0
Dodaj komentarz
Komentarze (1)
-
Gość
2010-07-12 00:29:17
Prasowanie to jedna z najnudniejszych i najbardziej czasochłonnych czynności domowych. Odpowiednie wyprasowanie najróżniejszych ubrań to sztuka sama w sobie. Odpowiednia temperatura, parowanie, nawilżanie itd. Nic więc dziwnego, że faceci nie garną się zbyt chętnie do tego typu rzeczy. Tu potrzebna jest precyzja, dokładność i delikatność. A wszystkie te cechy spotykane są u nas dość rzadko, zwłaszcza wszystkie razem. Dlatego prasowanie zawsze zrzucamy na każdą napotkaną w domu kobietę. Mamusia, żona, dziewczyna, siostra - nieważne. Byle było to zrobione dobrze i bez naszego udziału.
Podobną teorię wyznaje niejaki Robert Tyrell, który bardzo się zdenerwował, kiedy po podłożeniu matce kilku sztuk odzieży do wyprasowania, usłyszał z jej strony stanowcze "nie". W tym momencie miarka się przebrała. Robert uznał, że co jak co, ale rodzicielka jest od tego, by spełniać zachcianki i wyręczać synka. Doszło do bitwy na argumenty. Kiedy kłótnia osiągnęła apogeum, 29-letni mężczyzna wyciągnął... broń. Tak, przetrawcie tę informację dobrze. Syn groził matce wymachując przed jej twarzą pistoletem.
To nie koniec horroru. Zabrał jej kluczyki od samochodu i telefon komórkowy. Tak, aby nie mogła ani uciec, ani z nikim się skontaktować. Kazał jej usiąść i przez przynajmniej 6 godzin trzymał na muszce. Celowanie w matkę wkrótce mu się znudziło, więc kobieta miała okazję uciec z domu. Dobiegła na najbliższy komisariat i zawiadomiła o wszystkim dyżurujących policjantów. Ci pojechali na miejsce koszmaru i zwinęli krewkiego Roberta. Na szczęście poddał się bez zbędnych incydentów. Grozi mu kilka lat więzienia.
Patryk Latacz
Czytaj również:
Dziadek nie chciał przepisać domu, więc zamknęli go w... trumnie!
72-latek nie chciał przepisać domu na rodzinę, więc ta uwięziła go w trumnie. Raz dziennie otwierano wieko, podawano jedzenie i...
Staruszka przez lata mieszkała ze zwłokami! Wzruszające czy odrażające?
Policja poznała tajemnicę 91-latki. Kobieta przez wiele lat przechowywała zwłoki zmarłego męża i siostry bliźniaczki. Ubierała je, trzymała za ręce, rozmawiała...
oceń artykuł:

ocena: 0
Komentarze (1)
jestem Hardcorem:P