Wśród wielu przysłów jest jedno, które ubóstwiam. Mam je wydrukowane i powieszone na ścianie, a w przyszłości chętnie je sobie wytatuuję, jak tylko dobiorę odpowiednią czcionkę. Bo czyż nie miał racji ten, kto powiedział, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach?
Te wszystko ciocie, wujkowie, brat cioteczny ze strony wujka Heńka, zezowata kuzynka Gosia... Wszyscy są super, dopóki człowiek jest dzieciakiem, a jedyną interesująca go relacją z bliskimi jest relacja z prezentami, które dostarczają. Im jednak dalej, tym bardziej pod górę. A to jakiś spadek, a to dziecko uczy się lepiej, a to brat wygrał w totka, a siostra ma dzianego męża. Uśmieszki, buziaczki, a tak naprawdę szlag człowieka trafia na myśl o kolejnym spotkaniu i tylko Bogu, Majom czy komu tam innemu dziękować, że w kalendarzu nie ma za wielu świąt.
O rodzinnym życiu na pewno coś wie Rajan Killaker. 72-latek tak podpadł swojej rodzince, że ci przez 2 lata trzymali go w... trumnie! Oczywiście poszło o pieniądze, bo cóż innego może skłonić do tak idiotycznego zachowania. Bliscy Killakera nie mogli przeboleć, że nie chciał on przepisać na nich swojej posiadłości wycenionej na 100 tysięcy dolarów. Żeby złamać brata/ojca/dziadka/wujka (niepotrzebne skreślić, chociaż może wszystko pasuje...) wykombinowali opcję z trumną.
Procedura była prosta – trumnę otwierano raz dziennie, aby nakarmić nieugiętego staruszka. Dodatkowo, żeby było humanitarnie, w trumnie wywiercono otwory, które umożliwiały oddychanie (to się nazywa wspaniałomyślność!). Na nieszczęście „rodziny” Rajan się nie złamał, a co więcej – ich wyszukana metoda tortur została odkryta. Jak poinformował rzecznik indyjskiej policji, za kratki trafiło ośmiu krewnych, którzy próbowali wymusić wspomniane zrzeczenie się praw do gospodarstwa. Ciekawe jak wyszli na zdjęciu... do policyjnej kartotetki.
PS. Fotka do tekstu to tylko żart, ale pewnie milej byłoby leżeć przez 2 lata w tak wypasionej trumnie, niż w takiej tradycyjnej, gdzie na rozrywkę nie ma raczej miejsca.
Paweł Myśliwiec

Czytaj również:
Staruszka przez lata mieszkała ze zwłokami! Wzruszające czy odrażające?
Policja poznała tajemnicę 91-latki. Kobieta przez wiele lat przechowywała zwłoki zmarłego męża i siostry bliźniaczki. Ubierała je, trzymała za ręce, rozmawiała...
Brazylijski Fritzl - 12 lat koszmaru
Przez 12 lat więził swoją córkę. Miał z nią siedmioro dzieci. Żyli w totalnej izolacji, biedzie, głodzie i bez kontaktu z otoczeniem.
oceń artykuł:

ocena: 0
Dodaj komentarz
Komentarze (0)
Wśród wielu przysłów jest jedno, które ubóstwiam. Mam je wydrukowane i powieszone na ścianie, a w przyszłości chętnie je sobie wytatuuję, jak tylko dobiorę odpowiednią czcionkę. Bo czyż nie miał racji ten, kto powiedział, że z rodziną najlepiej wychodzi się na zdjęciach?
Te wszystko ciocie, wujkowie, brat cioteczny ze strony wujka Heńka, zezowata kuzynka Gosia... Wszyscy są super, dopóki człowiek jest dzieciakiem, a jedyną interesująca go relacją z bliskimi jest relacja z prezentami, które dostarczają. Im jednak dalej, tym bardziej pod górę. A to jakiś spadek, a to dziecko uczy się lepiej, a to brat wygrał w totka, a siostra ma dzianego męża. Uśmieszki, buziaczki, a tak naprawdę szlag człowieka trafia na myśl o kolejnym spotkaniu i tylko Bogu, Majom czy komu tam innemu dziękować, że w kalendarzu nie ma za wielu świąt.
O rodzinnym życiu na pewno coś wie Rajan Killaker. 72-latek tak podpadł swojej rodzince, że ci przez 2 lata trzymali go w... trumnie! Oczywiście poszło o pieniądze, bo cóż innego może skłonić do tak idiotycznego zachowania. Bliscy Killakera nie mogli przeboleć, że nie chciał on przepisać na nich swojej posiadłości wycenionej na 100 tysięcy dolarów. Żeby złamać brata/ojca/dziadka/wujka (niepotrzebne skreślić, chociaż może wszystko pasuje...) wykombinowali opcję z trumną.
Procedura była prosta – trumnę otwierano raz dziennie, aby nakarmić nieugiętego staruszka. Dodatkowo, żeby było humanitarnie, w trumnie wywiercono otwory, które umożliwiały oddychanie (to się nazywa wspaniałomyślność!). Na nieszczęście „rodziny” Rajan się nie złamał, a co więcej – ich wyszukana metoda tortur została odkryta. Jak poinformował rzecznik indyjskiej policji, za kratki trafiło ośmiu krewnych, którzy próbowali wymusić wspomniane zrzeczenie się praw do gospodarstwa. Ciekawe jak wyszli na zdjęciu... do policyjnej kartotetki.
PS. Fotka do tekstu to tylko żart, ale pewnie milej byłoby leżeć przez 2 lata w tak wypasionej trumnie, niż w takiej tradycyjnej, gdzie na rozrywkę nie ma raczej miejsca.
Paweł Myśliwiec
Czytaj również:
Staruszka przez lata mieszkała ze zwłokami! Wzruszające czy odrażające?
Policja poznała tajemnicę 91-latki. Kobieta przez wiele lat przechowywała zwłoki zmarłego męża i siostry bliźniaczki. Ubierała je, trzymała za ręce, rozmawiała...
Brazylijski Fritzl - 12 lat koszmaru
Przez 12 lat więził swoją córkę. Miał z nią siedmioro dzieci. Żyli w totalnej izolacji, biedzie, głodzie i bez kontaktu z otoczeniem.
oceń artykuł:

ocena: 0
Komentarze (0)