Śmierć nie jest łatwym tematem. Zwłaszcza jeśli odchodzą najbliższe nam osoby, a my nie umiemy sobie poradzić z nową sytuacją i potworną pustką. Coś podobnego spotkało pewną staruszkę ze Stanów Zjednoczonych. Jean Stevens (dzisiaj ma 91 lat) 10 lat temu pochowała swojego ukochanego męża, a 2 lata temu - siostrę bliźniaczkę. Historia zaczyna się jak wiele podobnych zdarzeń na całym świecie. Staruszka zostaje sama i pozostaje jej tylko tęsknota. W tym przypadku finał jest jednak zupełnie inny...
Jean wcale nie odwiedzała grobów najbliższych sobie osób. Dlaczego? Wcześniej zdążyła z nich wykopać ich ciała i przenieść z powrotem do rodzinnego domu. Tam dbała o nie, balsamowała, ubierała. Przez wiele lat żyła na uboczu i nikt nie podejrzewał, że skrywa taką tajemnicę. Niedawno policja poznała jednak całą prawdę. Kobieta wcale nie wydaje się nienormalna. Funkcjonariusze przyznają, że jest im jej po prostu bardzo żal. Tak bardzo bała się śmierci, że nie przyjmowała jej do wiadomości.
Chciała mieć męża i siostrę blisko siebie. Nie sprofanowała zwłok - wręcz przeciwnie. Były w doskonałym stanie, bo bardzo o nie dbała. Mąż spoczywał na eleganckiej kanapie, ubrany w najlepszy garnitur, śnieżnobiałą koszulę i gustowny krawat, siostra leżała w innym pokoju, odziana była w piękny szlafrok, a Jean systematycznie perfumowała ciało jej ulubionymi perfumami. Bardzo ceniła ich bliskość. Mogła ich chwycić za ręce, porozmawiać i nie bać się samotności.
Oprócz motywu ogromnej miłości do swoich bliskich, kobieta przyznaje, że sama boi się ciasnych przestrzeni, więc chciała jak najszybciej uwolnić męża i siostrę z wąskich, krępujących trumien. Policja bada teraz, czy ktoś postronny wiedział o dziwnym życiu pani Stevens oraz kto pomógł jej wykopać ciała z grobów. Nie wiadomo jeszcze jak zakwalifikowane zostanie postępowanie kobiety. Policja i prokuratura nie ujawniają szczegółów śledztwa
Patryk Latacz

Czytaj również:
Wykopał zwłoki staruszki i kopulował z nimi!
20-latek dzień po pogrzebie sąsiadki wydobył z grobu zwłoki 75-letniej kobiety, by zaspokoić swój głód seksualny. Właśnie został skazany.
Na lotnisku przejęto... kilkadziesiąt ludzkich głów!
Choć brzmi wyjątkowo makabrycznie, to wcale nie ofiary maniakalnego mordercy. Wytłumaczenie sytuacji jest o wiele bardziej uspokajające.
oceń artykuł:

ocena: +3
Dodaj komentarz
Komentarze (14)
-
Gość
2011-03-13 22:06:07
bo najgorsza w życiu jest samotność !
-
Gość
2010-07-14 17:55:41
-
Gość
2010-07-13 22:06:59
Ludzie są... Dziwni... Ja to każe sie spalić po śmierci. Ciekaw jestem czy te zwłoki sie w środku nei rozkładały i coś z nich nie wyciekało. Rozumiem że były zabalsamowane ale czy to tak bardzo uszczelnia i konserwuje ciało to nie jestem pewny ale mniejsza o to.
-
Gość
2010-07-10 00:10:09
Jeśli uważacie że to normalne,to ja idę się leczyć... a na wszelki wypadek każę się po śmierci skremować... nie bawi mnie zabawa zwłokami...
-
Gość
2010-07-09 23:54:00
nie sztuka umrzeć,sztuka żyć!
-
Gość
2010-07-09 12:20:13
uważam że jednak ma cos z głową,nikt przy zrowych zmysłach nie mieszkałby z trupami.Jakoś nikt w artykule nie wspomniał w jakim stanie były te ciała?????jak mogły sobie ot tak leżeć?i pachnieć??przecież to gnije.......
Gość
2010-07-10 16:12:36
trzeba czytac ze zrozumieniem 'dbała o nie, balsamowała, ubierała' więc nie gniły.
| Oceń komentarz: |
 |
 |
-3 |
|
-
Gość
2010-07-08 17:44:04
skoro dbala i pielegnowala ciala swoich ukochanych ;p to nie powinna byc uwazana za chora psychicznie ;) wkoncu kochala i tylko ich miala tez byn tak zrobila jak ona ;**
podziwiam za oodwage
Gość
2010-07-09 12:44:38
tez bys tak zrobiła?to jestes chora na umysle kobieto!
| Oceń komentarz: |
 |
 |
-3 |
|
Gość
2010-07-11 00:27:19
Kobieto ,idź się leczyć na nogi... bo na głowę już za późno...
| Oceń komentarz: |
 |
 |
+3 |
|
-
Gość
2010-07-08 16:51:25
Gość
2010-07-11 00:28:44
Nie wiem czy biedna czy bogata,w każdym razie niezdrowo walnięta!
| Oceń komentarz: |
 |
 |
+2 |
|
-
Gość
2010-07-08 12:35:50
o boze....z jednej strony jest to po prostu straszne..ale z drugiej..nie chciala byc sama na swiecie , chciala byc z osobami ktore tak bardzo kochała...
-
Gość
2010-07-08 12:27:32
oj, biedna, chociaż nie wiem czy do końca zdrowa<3
Śmierć nie jest łatwym tematem. Zwłaszcza jeśli odchodzą najbliższe nam osoby, a my nie umiemy sobie poradzić z nową sytuacją i potworną pustką. Coś podobnego spotkało pewną staruszkę ze Stanów Zjednoczonych. Jean Stevens (dzisiaj ma 91 lat) 10 lat temu pochowała swojego ukochanego męża, a 2 lata temu - siostrę bliźniaczkę. Historia zaczyna się jak wiele podobnych zdarzeń na całym świecie. Staruszka zostaje sama i pozostaje jej tylko tęsknota. W tym przypadku finał jest jednak zupełnie inny...
Jean wcale nie odwiedzała grobów najbliższych sobie osób. Dlaczego? Wcześniej zdążyła z nich wykopać ich ciała i przenieść z powrotem do rodzinnego domu. Tam dbała o nie, balsamowała, ubierała. Przez wiele lat żyła na uboczu i nikt nie podejrzewał, że skrywa taką tajemnicę. Niedawno policja poznała jednak całą prawdę. Kobieta wcale nie wydaje się nienormalna. Funkcjonariusze przyznają, że jest im jej po prostu bardzo żal. Tak bardzo bała się śmierci, że nie przyjmowała jej do wiadomości.
Chciała mieć męża i siostrę blisko siebie. Nie sprofanowała zwłok - wręcz przeciwnie. Były w doskonałym stanie, bo bardzo o nie dbała. Mąż spoczywał na eleganckiej kanapie, ubrany w najlepszy garnitur, śnieżnobiałą koszulę i gustowny krawat, siostra leżała w innym pokoju, odziana była w piękny szlafrok, a Jean systematycznie perfumowała ciało jej ulubionymi perfumami. Bardzo ceniła ich bliskość. Mogła ich chwycić za ręce, porozmawiać i nie bać się samotności.
Oprócz motywu ogromnej miłości do swoich bliskich, kobieta przyznaje, że sama boi się ciasnych przestrzeni, więc chciała jak najszybciej uwolnić męża i siostrę z wąskich, krępujących trumien. Policja bada teraz, czy ktoś postronny wiedział o dziwnym życiu pani Stevens oraz kto pomógł jej wykopać ciała z grobów. Nie wiadomo jeszcze jak zakwalifikowane zostanie postępowanie kobiety. Policja i prokuratura nie ujawniają szczegółów śledztwa
Patryk Latacz
Czytaj również:
Wykopał zwłoki staruszki i kopulował z nimi!
20-latek dzień po pogrzebie sąsiadki wydobył z grobu zwłoki 75-letniej kobiety, by zaspokoić swój głód seksualny. Właśnie został skazany.
Na lotnisku przejęto... kilkadziesiąt ludzkich głów!
Choć brzmi wyjątkowo makabrycznie, to wcale nie ofiary maniakalnego mordercy. Wytłumaczenie sytuacji jest o wiele bardziej uspokajające.
oceń artykuł:

ocena: +3
Komentarze (14)
bo najgorsza w życiu jest samotność !
wzruszające...
Ludzie są... Dziwni... Ja to każe sie spalić po śmierci. Ciekaw jestem czy te zwłoki sie w środku nei rozkładały i coś z nich nie wyciekało. Rozumiem że były zabalsamowane ale czy to tak bardzo uszczelnia i konserwuje ciało to nie jestem pewny ale mniejsza o to.
Jeśli uważacie że to normalne,to ja idę się leczyć... a na wszelki wypadek każę się po śmierci skremować... nie bawi mnie zabawa zwłokami...
nie sztuka umrzeć,sztuka żyć!
uważam że jednak ma cos z głową,nikt przy zrowych zmysłach nie mieszkałby z trupami.Jakoś nikt w artykule nie wspomniał w jakim stanie były te ciała?????jak mogły sobie ot tak leżeć?i pachnieć??przecież to gnije.......
trzeba czytac ze zrozumieniem 'dbała o nie, balsamowała, ubierała' więc nie gniły.
skoro dbala i pielegnowala ciala swoich ukochanych ;p to nie powinna byc uwazana za chora psychicznie ;) wkoncu kochala i tylko ich miala tez byn tak zrobila jak ona ;**
podziwiam za oodwage
tez bys tak zrobiła?to jestes chora na umysle kobieto!
Kobieto ,idź się leczyć na nogi... bo na głowę już za późno...
biedna staruszka
Nie wiem czy biedna czy bogata,w każdym razie niezdrowo walnięta!
o boze....z jednej strony jest to po prostu straszne..ale z drugiej..nie chciala byc sama na swiecie , chciala byc z osobami ktore tak bardzo kochała...
oj, biedna, chociaż nie wiem czy do końca zdrowa<3