Myślimy. Chcemy czy nie, to jednak myślimy. Jedni głównie o seksie, inny o jedzeniu, znajdą się również ci od sportu. Psycholodzy przebadali, przeanalizowali, spisali i obwieścili 10 rzeczy, o których mężczyźni myślą najczęściej. Lista pojawiła się na WP. Niby się zgadzam, niby sporo w tym racji, ale nie byłbym sobą, gdybym nie przyczepił się do niektórych punktów. Jedziemy!
1. Seks – według naukowców myślimy o nim kilkanaście razy dziennie i pod tym można się podpisać członkami wszystkimi. I – czym sam siebie zaskoczyłem – jestem skłonny zgodzić się, że czasami nawet facet (bo to domena kobiet) nie ma ochoty na figle. Brzmi jak herezja, ale pewnie zdarzało się wam odpuścić miłosne igraszki ze względu na nową grę, świetny film, wypad z kumplami, mecz czy zwykłe zmęczenie.
2. Sport – myślimy może i częściej niż o seksie, a na pewno więcej o nim rozmawiamy. Niby w USA przekłada się to na aktywność (golf), co jednak niekoniecznie musi mieć miejsce w Polsce. Znam popularniejsze odsłony: PES na konsoli, piwko przed TV...
3. Ślub – ale nie od razu z wybranką. Spece twierdzą, że wielu facetów marzy, aby ożenić się z Salmą Hayek. Rozumiem, popieram i z miejsca dorzucam z 50 innych kobiet, z którymi chętni byśmy się ożenili, choćby następnego dnia miałby być rozwód. Byle tylko noc poślubną odhaczyć.
4. Kasa – wkurzamy się, gdy inni awansują, a już nie daj Boże, gdy przegrywamy rywalizację z kobietą. I coś w tym jest, bo każdy samiec ma zapędy, żeby pokazać co to nie on.
5. Domowe naprawy – niby nas to kręci, niby zależy nam na pochwałach, gdy przykręcimy szafkę. Tyle, że równie dobrze podnieca nas kolejny level w ulubionej grze czy dobrze zagrany jakikolwiek kawałek Metalliki na gitarze. Z tym chwytaniem się młotka, to bym nie przesadzał.
6. Matczyne klimaty – według psychologów lubimy, gdy nasza partnerka się nami zajmuje, np. gdy jesteśmy chorzy. Ta opcja mnie nie kręci, bo z jednej strony niby fajnie, gdy kobieta się zajmuje facetem, ale raczej w wersji niegrzecznej pielęgniarki, niż z chusteczką w dłoni, żeby wytrzeć gluty.
7. Miłość – tutaj to już trochę poszło po bandzie. Czy naprawdę z wiekiem kochamy coraz bardziej swoją partnerkę czy tylko coraz bardziej się przyzwyczajamy? Czy cokolwiek jest w stanie przebić miesiące zauroczenia?
8. Kobiety – nie, nie będzie o seksie. Chodzi raczej o ich zrozumienie, co czasami jest sztuką nieziemsko trudną. Trochę dziwne, że faceci o tym tyle myślą, bo to raczej mission impossible, więc po prostu szkoda czasu.
9. Samochód – nie chodzi o wymarzoną furę, a o kobietę za kierownicą. I tu się zgadzam. Kobieta za kierownicą, choćby nie wiem jak dobra, to jednak kobieta. Pewnie wynika to z obawy, że za kółkiem może być równie nieprzewidywalna jak w życiu.
10. A o czym faceci myślą najczęściej? O wieku. Że niby najfajniej to mieć 16 lat, bo problemów mało, albo 25 – doskonała potencja, ewentualnie 32 – pełno kasy i brak „oponki”. Ekhm... 16 lat – kasy zero, starzy marudzą, upijamy się dwoma piwami. 25 lat – kasy dalej niewiele; lasek nie zaliczamy na pęczki, jak obiecywał starszy brat i jeszcze trzeba się uczyć, żeby coś osiągnąć. 32 lata – oponki nie ma? A czołg mi tu jedzie... Kasa jest, ale pewnie na nią wytrwale pracowaliśmy, więc siwe włosy i zmęczenie to norma. Najlepsza byłaby opcja, gdyby udało się wieść bezproblemowo życie, mieć masę kasy, tryskać zdrowiem, bzykać ile popadnie i cieszyć się życiem. Tylko, ile wtedy trzeba byłoby mieć lat...
Paweł Myśliwiec

Czytaj również:
5 dowodów na to, że jej się PODOBASZ!
Fizjologicznych reakcji organizmu nie jest w stanie udać żadna kobieta. Niestety są one trudniejsze do zauważenia niż zmarszczki na twarzy Cher.
My, WRAŻLIWI i uczuciowi mężczyźni
Choć wielu kobietom wydaje się, że dla nas koniec związku to pestka, wcale tak nie jest. Bardzo mocno przeżywamy podobne rozterki.
oceń artykuł:

ocena: +6
Dodaj komentarz
Komentarze (15)
-
Gość
2010-07-07 22:59:40
-
Gość
2010-07-07 22:59:05
-
Gość
2010-07-07 11:12:06
Jeszcze gdybyście umieli powiedzieć o co wam chodzi, to ahh...
marzenie ściętej głowy!
-
Gość
2010-07-06 23:22:39
W moim przypadku to co tu pisze, to ponad w połowie mnie nie dotyczy... myślę o czym innym;)
-
Gość
2010-07-06 22:13:35
Uwielbiam tego autora ! :)
-
Gość
2010-07-06 22:10:07
HEJ HEJ TERAZ CZEKAMY NA "Co siedzi w damskiej głowie top10"
Gość
2010-07-08 00:02:20
nie da się opisać tego w 10 pkt:D top50 już prędzej:D
my czasem myślimy nawet o 3 rzeczach na raz;)
| Oceń komentarz: |
 |
 |
0 |
|
-
Gość
2010-07-06 20:43:51
No cóż, ja nie mogę zrozumieć facetów, więc jesteśmy kwita. A tekst świetny ;D
-
Gość
2010-07-06 16:51:33
hahahhahah czytam Cię Pawle Myśliwcu już od jakiegoś czasu i zawsze mnie rozkładasz na łopatki swoimi tekstami, tak mnie bawią :))
Pozdrawiam
~magdakatowice
-
Gość
2010-07-06 12:38:29
zgadzam się :)
mimo że kobietą jestem to podpisuję się po 9 i 8 jak najbardziej:P i reszta też sie zgadza;]
-
Gość
2010-07-06 12:36:02
Mam 10/10 ! Jestem facetem!!! Ale wolę nie konsultować się z moją wybranką...
-
Gość
2010-07-06 11:02:13
A ja jestem kobietą i z tego co widzę po dwuletnim związku z moim facetem jest to racja ;)
-
Gość
2010-07-06 08:30:22
jako kobieta sama się podpisuję pod wieloma punktami. Chyba w niektórych przypadkach myślimy podobnie ale z mniejszą częstotliwością...ale żeby dodac szczypte oburzenia jak to napisał pan podemną dodam, ze powinna powstac lista kobiecych myśli...może w końcu udało by się wam zrozumieć kobiety...zahaczając jeszcze o seks to musicie wiedzieć ze owszem myslimy...nawet często ale główną rolę w tych myślach gra Brad Pitt tudzież inny Dicaprio a nie nasz wybranek:P
-
Gość
2010-07-05 23:01:11
Już widzę, te komentarze oburzonych kobiet przez niektóre punkty tej listy.
-
Gość
2010-07-05 23:00:01
Zgadzam się z punktem 9. Sam o tym myślę i nie mogę zrozumieć logiki większości kobiet. Jak to autor wspomniał - mission impossible.
Myślimy. Chcemy czy nie, to jednak myślimy. Jedni głównie o seksie, inny o jedzeniu, znajdą się również ci od sportu. Psycholodzy przebadali, przeanalizowali, spisali i obwieścili 10 rzeczy, o których mężczyźni myślą najczęściej. Lista pojawiła się na WP. Niby się zgadzam, niby sporo w tym racji, ale nie byłbym sobą, gdybym nie przyczepił się do niektórych punktów. Jedziemy!
1. Seks – według naukowców myślimy o nim kilkanaście razy dziennie i pod tym można się podpisać członkami wszystkimi. I – czym sam siebie zaskoczyłem – jestem skłonny zgodzić się, że czasami nawet facet (bo to domena kobiet) nie ma ochoty na figle. Brzmi jak herezja, ale pewnie zdarzało się wam odpuścić miłosne igraszki ze względu na nową grę, świetny film, wypad z kumplami, mecz czy zwykłe zmęczenie.
2. Sport – myślimy może i częściej niż o seksie, a na pewno więcej o nim rozmawiamy. Niby w USA przekłada się to na aktywność (golf), co jednak niekoniecznie musi mieć miejsce w Polsce. Znam popularniejsze odsłony: PES na konsoli, piwko przed TV...
3. Ślub – ale nie od razu z wybranką. Spece twierdzą, że wielu facetów marzy, aby ożenić się z Salmą Hayek. Rozumiem, popieram i z miejsca dorzucam z 50 innych kobiet, z którymi chętni byśmy się ożenili, choćby następnego dnia miałby być rozwód. Byle tylko noc poślubną odhaczyć.
4. Kasa – wkurzamy się, gdy inni awansują, a już nie daj Boże, gdy przegrywamy rywalizację z kobietą. I coś w tym jest, bo każdy samiec ma zapędy, żeby pokazać co to nie on.
5. Domowe naprawy – niby nas to kręci, niby zależy nam na pochwałach, gdy przykręcimy szafkę. Tyle, że równie dobrze podnieca nas kolejny level w ulubionej grze czy dobrze zagrany jakikolwiek kawałek Metalliki na gitarze. Z tym chwytaniem się młotka, to bym nie przesadzał.
6. Matczyne klimaty – według psychologów lubimy, gdy nasza partnerka się nami zajmuje, np. gdy jesteśmy chorzy. Ta opcja mnie nie kręci, bo z jednej strony niby fajnie, gdy kobieta się zajmuje facetem, ale raczej w wersji niegrzecznej pielęgniarki, niż z chusteczką w dłoni, żeby wytrzeć gluty.
7. Miłość – tutaj to już trochę poszło po bandzie. Czy naprawdę z wiekiem kochamy coraz bardziej swoją partnerkę czy tylko coraz bardziej się przyzwyczajamy? Czy cokolwiek jest w stanie przebić miesiące zauroczenia?
8. Kobiety – nie, nie będzie o seksie. Chodzi raczej o ich zrozumienie, co czasami jest sztuką nieziemsko trudną. Trochę dziwne, że faceci o tym tyle myślą, bo to raczej mission impossible, więc po prostu szkoda czasu.
9. Samochód – nie chodzi o wymarzoną furę, a o kobietę za kierownicą. I tu się zgadzam. Kobieta za kierownicą, choćby nie wiem jak dobra, to jednak kobieta. Pewnie wynika to z obawy, że za kółkiem może być równie nieprzewidywalna jak w życiu.
10. A o czym faceci myślą najczęściej? O wieku. Że niby najfajniej to mieć 16 lat, bo problemów mało, albo 25 – doskonała potencja, ewentualnie 32 – pełno kasy i brak „oponki”. Ekhm... 16 lat – kasy zero, starzy marudzą, upijamy się dwoma piwami. 25 lat – kasy dalej niewiele; lasek nie zaliczamy na pęczki, jak obiecywał starszy brat i jeszcze trzeba się uczyć, żeby coś osiągnąć. 32 lata – oponki nie ma? A czołg mi tu jedzie... Kasa jest, ale pewnie na nią wytrwale pracowaliśmy, więc siwe włosy i zmęczenie to norma. Najlepsza byłaby opcja, gdyby udało się wieść bezproblemowo życie, mieć masę kasy, tryskać zdrowiem, bzykać ile popadnie i cieszyć się życiem. Tylko, ile wtedy trzeba byłoby mieć lat...
Paweł Myśliwiec
Czytaj również:
5 dowodów na to, że jej się PODOBASZ!
Fizjologicznych reakcji organizmu nie jest w stanie udać żadna kobieta. Niestety są one trudniejsze do zauważenia niż zmarszczki na twarzy Cher.
My, WRAŻLIWI i uczuciowi mężczyźni
Choć wielu kobietom wydaje się, że dla nas koniec związku to pestka, wcale tak nie jest. Bardzo mocno przeżywamy podobne rozterki.
oceń artykuł:

ocena: +6
Komentarze (15)
test
Hehe!
Jeszcze gdybyście umieli powiedzieć o co wam chodzi, to ahh...
marzenie ściętej głowy!
W moim przypadku to co tu pisze, to ponad w połowie mnie nie dotyczy... myślę o czym innym;)
Uwielbiam tego autora ! :)
HEJ HEJ TERAZ CZEKAMY NA "Co siedzi w damskiej głowie top10"
nie da się opisać tego w 10 pkt:D top50 już prędzej:D
my czasem myślimy nawet o 3 rzeczach na raz;)
No cóż, ja nie mogę zrozumieć facetów, więc jesteśmy kwita. A tekst świetny ;D
hahahhahah czytam Cię Pawle Myśliwcu już od jakiegoś czasu i zawsze mnie rozkładasz na łopatki swoimi tekstami, tak mnie bawią :))
Pozdrawiam
~magdakatowice
zgadzam się :)
mimo że kobietą jestem to podpisuję się po 9 i 8 jak najbardziej:P i reszta też sie zgadza;]
Mam 10/10 ! Jestem facetem!!! Ale wolę nie konsultować się z moją wybranką...
A ja jestem kobietą i z tego co widzę po dwuletnim związku z moim facetem jest to racja ;)
jako kobieta sama się podpisuję pod wieloma punktami. Chyba w niektórych przypadkach myślimy podobnie ale z mniejszą częstotliwością...ale żeby dodac szczypte oburzenia jak to napisał pan podemną dodam, ze powinna powstac lista kobiecych myśli...może w końcu udało by się wam zrozumieć kobiety...zahaczając jeszcze o seks to musicie wiedzieć ze owszem myslimy...nawet często ale główną rolę w tych myślach gra Brad Pitt tudzież inny Dicaprio a nie nasz wybranek:P
Już widzę, te komentarze oburzonych kobiet przez niektóre punkty tej listy.
Zgadzam się z punktem 9. Sam o tym myślę i nie mogę zrozumieć logiki większości kobiet. Jak to autor wspomniał - mission impossible.