Z popędem seksualnym to są same problemy. Faceci mają nadwyżki, którymi mogliby obdzielić z połowę kobiet. Te znowu – ciągle z przysłowiowym „bólem głowy”. A to się nie chce, a to czasu nie ma, a to miejsce złe, a to pogoda nie taka. Okazuje się, że czasami kobiety mogą sobie nie zdawać sprawy, że nie chce im się pofiglować. Obniżony popęd ma bowiem ścisły związek z trybem życia.
Przynajmniej do takich wniosków doszli spece z Kanadyjskiego Towarzystwa Ginekologów (respekt za taką organizację). Według ich badań, dodajmy – szeroko zakrojonych - wyszło, że jednym z głównych czynników mających wpływ na niechęć kobiet do seksu jest brak snu. Według statystyk aż 33 proc. badanych narzekało na niski popęd, a jednocześnie spało mniej niż 6,5 godziny w ciągu doby.
Inne czynniki mające wpływ na popęd seksualny to między innymi depresja, nadużywanie alkoholu, stany lękowe, anemia... Najzabawniejszy w tym wszystkim jest pewien medyczny paradoks. Z jednej strony mamy niechęć kobiet do seksu, z drugiej zaś cały zestaw pozytywów płynących ze zdrowego podejścia do sprawy. Osoby ze zdrowym popędem seksualnym znacznie lepiej radzą sobie w relacjach międzyludzkich, rzadziej chorują (zwłaszcza na przewlekłe choroby), rzadziej miewają depresję.
Tym samym okazuje się, że celowe unikanie seksu bądź dobijanie swojego organizmu, tak, aby o seksie miał jak najgorsze zdanie, może doprowadzić do tego, że nasze ciało zbuntuje się i da nam do zrozumienia, że popęd seksualny to nie jest jakieś zwyrodnienie, a najzwyczajniejsza w życiu potrzeba. A że to przyjemna potrzeba, to cóż... dbajcie o swoje organizmy.
Paweł Myśliwiec

Czytaj również:
W oku cykl(on)u, czyli jak ogarnąć kobietę z PMS
Zespół Napięcia Przedmiesiączkowego, to jeden z najsilniejszych żywiołów na świecie. Nieprzewidywalny, atakujący bez ostrzeżenia. Co wtedy robić?
10 męskich SEKS-WSKAZÓWEK
Czyli coś o rozbieraniu, grze wstępnej, pocałunkach, dotykaniu i wszystkim "po". Twojej partnerce należy się trochę przyjemności.
oceń artykuł:

ocena: +4
Dodaj komentarz
Komentarze (1)
-
Gość
2010-07-11 00:24:01
Wezmę to sobie do serca: 12 godzin "pieprzenia",potem 12 godzin snu... Najpierw przestanę czytać "Hantera",potem padnę z głodu...
Z popędem seksualnym to są same problemy. Faceci mają nadwyżki, którymi mogliby obdzielić z połowę kobiet. Te znowu – ciągle z przysłowiowym „bólem głowy”. A to się nie chce, a to czasu nie ma, a to miejsce złe, a to pogoda nie taka. Okazuje się, że czasami kobiety mogą sobie nie zdawać sprawy, że nie chce im się pofiglować. Obniżony popęd ma bowiem ścisły związek z trybem życia.
Przynajmniej do takich wniosków doszli spece z Kanadyjskiego Towarzystwa Ginekologów (respekt za taką organizację). Według ich badań, dodajmy – szeroko zakrojonych - wyszło, że jednym z głównych czynników mających wpływ na niechęć kobiet do seksu jest brak snu. Według statystyk aż 33 proc. badanych narzekało na niski popęd, a jednocześnie spało mniej niż 6,5 godziny w ciągu doby.
Inne czynniki mające wpływ na popęd seksualny to między innymi depresja, nadużywanie alkoholu, stany lękowe, anemia... Najzabawniejszy w tym wszystkim jest pewien medyczny paradoks. Z jednej strony mamy niechęć kobiet do seksu, z drugiej zaś cały zestaw pozytywów płynących ze zdrowego podejścia do sprawy. Osoby ze zdrowym popędem seksualnym znacznie lepiej radzą sobie w relacjach międzyludzkich, rzadziej chorują (zwłaszcza na przewlekłe choroby), rzadziej miewają depresję.
Tym samym okazuje się, że celowe unikanie seksu bądź dobijanie swojego organizmu, tak, aby o seksie miał jak najgorsze zdanie, może doprowadzić do tego, że nasze ciało zbuntuje się i da nam do zrozumienia, że popęd seksualny to nie jest jakieś zwyrodnienie, a najzwyczajniejsza w życiu potrzeba. A że to przyjemna potrzeba, to cóż... dbajcie o swoje organizmy.
Paweł Myśliwiec
Czytaj również:
W oku cykl(on)u, czyli jak ogarnąć kobietę z PMS
Zespół Napięcia Przedmiesiączkowego, to jeden z najsilniejszych żywiołów na świecie. Nieprzewidywalny, atakujący bez ostrzeżenia. Co wtedy robić?
10 męskich SEKS-WSKAZÓWEK
Czyli coś o rozbieraniu, grze wstępnej, pocałunkach, dotykaniu i wszystkim "po". Twojej partnerce należy się trochę przyjemności.
oceń artykuł:

ocena: +4
Komentarze (1)
Wezmę to sobie do serca: 12 godzin "pieprzenia",potem 12 godzin snu... Najpierw przestanę czytać "Hantera",potem padnę z głodu...