Obydwa wczorajsze mecze wyrównane, w obydwu wynik rozstrzygnął się w końcowych minutach (ewentualnie na początku dogrywki). Były piękne bramki, karny, sporo strzałów, dogrywka i deszcz. Czy wygrali lepsi? Wydaje się, że tak, chociaż zapewne wystarczyłaby jedna czy dwie inaczej rozwiązane sytuacje na boisku, aby to przegrani awansowali. A tak, już 2 lipca czeka nas ćwierćfinałowa konfrontacja Urugwaju z Ghaną.
PODSUMOWANIE DNIA 16.
Urugwaj – Korea Południowa 2:1 (Suarez 8’, 80’ – Chungyong 68’). Z jednej strony szkoda mi Koreańczyków, bo tak jak przewidywałem, zagrali ambitnie, byli waleczni i piekielnie szybcy. Z drugiej strony mogą być sobie sami winni. Dwukrotnie stawali oko w oko z Muslerą (bramkarz Urugwaju) i w obu sytuacjach zapachniało rodzimą okręgówką (strzały z 10 metrów ledwo się dotaczały się bramki). Mecz wyrównany, momentami na bardzo wysokim poziomie (i to mimo padającego deszcze, który nie należy do zjawisk ułatwiających grę). Tytuł zawodnika meczu oczywiście dla Suareza, strzelca dwóch bramek (a ta druga, klękajcie narody). Urugwaj wciąż w świetnej formie i na dobrej drodze, aby awansować do półfinału (o ile ogra świetnie spisującą się Ghanę). A Korea... Na pewno pozostawili po sobie bardzo dobre wrażenie i tylko czekać, jak w europejskich klubach pojawią się koledzy Park Ji-sunga.
USA – Ghana 1:2 (Donovan 62’ (karny) – Kevin Prince Boateng 5’, Gyan 93’). Oj działo się, działo! Miało być widowisko i obie ekipy nie zawiodły. Może trochę więcej spodziewano się po USA, ale tak jak napisałem w zapowiedzi – Ghana na tym turnieju spisuje się świetnie, a szybkość, jaką prezentują zawodnicy potrafi rozłożyć na łopatki każdego. 90 minut niesamowicie równej gry. Nawet statystyki rozłożyły się podobnie, więc nie ma się co dziwić, że było remisowo. W dogrywce Gyan dał prowadzenie Ghanie i od tego momentu tempo siadło. Posiadanie piłki 51 proc. dla Amerykanów. Po 6 celnych strzałów, Amerykanie mieli kilka uderzeń więcej, jeśli chodzi o te bombardujące trybuny. Ghana zasłużenie awansowała i z taką grą ma ogromne szanse na awans do półfinału (o ile wygra z Urugwajem).
CO NAS CZEKA DZISIAJ?
16.00, TVP2 Niemcy – Anglia. Finał? Półfinał? Nie, to tylko 1/8 finału. Obok pary Hiszpania – Portugalia zdecydowanie najciekawiej zapowiadający się mecz tej fazy. Znają się jak łyse konie. Będzie to już 28 konfrontacja tych zespołów. Przewaga po stronie Wyspiarzy, którzy wygrywali 12-krotnie, 5 razy remisowali i 10 razy polegli. Bramki 47-34. Obie kadry serwis transfermarkt.de wycenia łącznie na – uwaga! – ponad 740 milionów euro (z czego blisko 450 mln są warci Anglicy). Obie ekipy w grupie dość różnie. Anglicy najpierw zaledwie zremisowali z USA, żeby potem bardziej zaledwie zremisować z Algierią. Awans uratowali wygraną 1:0 ze Słowenią. Niemcy najpierw rozbili 4:0 Australię, potem przegrali niespodziewanie 1:0 z Serbią, a na koniec pokonali 1:0 Ghanę, tyle że tym taki wynik pasował (awansowali i uniknęli konfrontacji z Anglią).
TYP: W bukmacherkę bawię się już od kilku lat, ale na palcach jednej reki mogę policzyć mecze, w których nawet buki nie potrafiły wskazać faworyta. Bbwin daje po 2.65 na oba zespoły i 3.10 na remis (bez dogrywki). Bet-at-home odrobinę (a nawet i mniej) większe szanse daje Anglikom (2.60 do 2.70 na Niemców). A jakiego rozstrzygnięcia się spodziewać? Pojęcia nie mam. Gdyby spojrzeć po dotychczasowej grze, to lepiej prezentują się Niemcy, ale Anglicy może po prostu nie potrafili grać z defensywnie ustawionymi rywalami. Niemców o taki manewr taktyczny nawet nie podejrzewam. Będzie ciekawie, a zamiast w typowanie, kasę zainwestujcie w chłodne piwko, które idealnie sprawdzi się w to ciepłe, niedzielne popołudnie.
20.30, TVP1 Argentyna – Meksyk. Weterani mundilowych startów. Argentyna już po raz piętnasty, Meksyk o raz mniej. Również w konfrontacjach ze sobą mają spory bagaż doświadczeń. 10 remisów, 4 wygrane Meksyku i aż (albo tylko) 11 triumfów Argentyny. W bramkach 37 do 24 dla podopiecznych Maradony. W grupie Argentyna uporała się z rywalami (Nigeria, Korea Południowa i Grecja) w iście spacerowym tempie. Meksyk ograł Francję, zremisował z RPA i poległ z Urugwajem.
TYP: Sporo na tym turnieju było niespodzianek, ale wydaje się, że Argentyna gra na tyle równo, że nie pozwoli sobie na wpadkę już w 1/8 finału. U bukmacherów są zdecydowanym faworytem, bo za ich wygraną płaca zaledwie 1.45 (po ludzku mówiąc, z postawionych 10 złotych wygramy 14,50, czyli 4,5 złotego „na czysto”). Remis wyceniony jest na 4.00, a wygrana Meksyku na 7.00. Czy można w ogóle liczyć na niespodziankę? Meksyk w sumie ograł tylko beznadziejną Francję. W meczu otwarcia z RPA miał momenty, z meczu z Urugwajem było ich mniej. Na papierze nawet rezerwy Argentyny mogłyby ograć Meksyk. Niespodzianki nie będzie. Moooooże, jeśli ustawi się ultradefensywnie, to będzie dogrywka. Ale awansować, awansują Argentyńczycy. Dla typujących – można spróbować zagrać, że bramkę strzeli Messi. W końcu musi się przełamać.
ĆWIERĆFINAŁY (my montujemy zestaw, wy rezerwujecie czas):
2.07, 20.30 TVP1. Urugwaj - Ghana
Paweł Myśliwiec

oceń artykuł:

ocena: 0
Dodaj komentarz
Komentarze (0)
Obydwa wczorajsze mecze wyrównane, w obydwu wynik rozstrzygnął się w końcowych minutach (ewentualnie na początku dogrywki). Były piękne bramki, karny, sporo strzałów, dogrywka i deszcz. Czy wygrali lepsi? Wydaje się, że tak, chociaż zapewne wystarczyłaby jedna czy dwie inaczej rozwiązane sytuacje na boisku, aby to przegrani awansowali. A tak, już 2 lipca czeka nas ćwierćfinałowa konfrontacja Urugwaju z Ghaną.
16.00, TVP2 Niemcy – Anglia. Finał? Półfinał? Nie, to tylko 1/8 finału. Obok pary Hiszpania – Portugalia zdecydowanie najciekawiej zapowiadający się mecz tej fazy. Znają się jak łyse konie. Będzie to już 28 konfrontacja tych zespołów. Przewaga po stronie Wyspiarzy, którzy wygrywali 12-krotnie, 5 razy remisowali i 10 razy polegli. Bramki 47-34. Obie kadry serwis transfermarkt.de wycenia łącznie na – uwaga! – ponad 740 milionów euro (z czego blisko 450 mln są warci Anglicy). Obie ekipy w grupie dość różnie. Anglicy najpierw zaledwie zremisowali z USA, żeby potem bardziej zaledwie zremisować z Algierią. Awans uratowali wygraną 1:0 ze Słowenią. Niemcy najpierw rozbili 4:0 Australię, potem przegrali niespodziewanie 1:0 z Serbią, a na koniec pokonali 1:0 Ghanę, tyle że tym taki wynik pasował (awansowali i uniknęli konfrontacji z Anglią).
20.30, TVP1 Argentyna – Meksyk. Weterani mundilowych startów. Argentyna już po raz piętnasty, Meksyk o raz mniej. Również w konfrontacjach ze sobą mają spory bagaż doświadczeń. 10 remisów, 4 wygrane Meksyku i aż (albo tylko) 11 triumfów Argentyny. W bramkach 37 do 24 dla podopiecznych Maradony. W grupie Argentyna uporała się z rywalami (Nigeria, Korea Południowa i Grecja) w iście spacerowym tempie. Meksyk ograł Francję, zremisował z RPA i poległ z Urugwajem.
PODSUMOWANIE DNIA 16.
Urugwaj – Korea Południowa 2:1 (Suarez 8’, 80’ – Chungyong 68’). Z jednej strony szkoda mi Koreańczyków, bo tak jak przewidywałem, zagrali ambitnie, byli waleczni i piekielnie szybcy. Z drugiej strony mogą być sobie sami winni. Dwukrotnie stawali oko w oko z Muslerą (bramkarz Urugwaju) i w obu sytuacjach zapachniało rodzimą okręgówką (strzały z 10 metrów ledwo się dotaczały się bramki). Mecz wyrównany, momentami na bardzo wysokim poziomie (i to mimo padającego deszcze, który nie należy do zjawisk ułatwiających grę). Tytuł zawodnika meczu oczywiście dla Suareza, strzelca dwóch bramek (a ta druga, klękajcie narody). Urugwaj wciąż w świetnej formie i na dobrej drodze, aby awansować do półfinału (o ile ogra świetnie spisującą się Ghanę). A Korea... Na pewno pozostawili po sobie bardzo dobre wrażenie i tylko czekać, jak w europejskich klubach pojawią się koledzy Park Ji-sunga.
USA – Ghana 1:2 (Donovan 62’ (karny) – Kevin Prince Boateng 5’, Gyan 93’). Oj działo się, działo! Miało być widowisko i obie ekipy nie zawiodły. Może trochę więcej spodziewano się po USA, ale tak jak napisałem w zapowiedzi – Ghana na tym turnieju spisuje się świetnie, a szybkość, jaką prezentują zawodnicy potrafi rozłożyć na łopatki każdego. 90 minut niesamowicie równej gry. Nawet statystyki rozłożyły się podobnie, więc nie ma się co dziwić, że było remisowo. W dogrywce Gyan dał prowadzenie Ghanie i od tego momentu tempo siadło. Posiadanie piłki 51 proc. dla Amerykanów. Po 6 celnych strzałów, Amerykanie mieli kilka uderzeń więcej, jeśli chodzi o te bombardujące trybuny. Ghana zasłużenie awansowała i z taką grą ma ogromne szanse na awans do półfinału (o ile wygra z Urugwajem).
CO NAS CZEKA DZISIAJ?
TYP: W bukmacherkę bawię się już od kilku lat, ale na palcach jednej reki mogę policzyć mecze, w których nawet buki nie potrafiły wskazać faworyta. Bbwin daje po 2.65 na oba zespoły i 3.10 na remis (bez dogrywki). Bet-at-home odrobinę (a nawet i mniej) większe szanse daje Anglikom (2.60 do 2.70 na Niemców). A jakiego rozstrzygnięcia się spodziewać? Pojęcia nie mam. Gdyby spojrzeć po dotychczasowej grze, to lepiej prezentują się Niemcy, ale Anglicy może po prostu nie potrafili grać z defensywnie ustawionymi rywalami. Niemców o taki manewr taktyczny nawet nie podejrzewam. Będzie ciekawie, a zamiast w typowanie, kasę zainwestujcie w chłodne piwko, które idealnie sprawdzi się w to ciepłe, niedzielne popołudnie.
TYP: Sporo na tym turnieju było niespodzianek, ale wydaje się, że Argentyna gra na tyle równo, że nie pozwoli sobie na wpadkę już w 1/8 finału. U bukmacherów są zdecydowanym faworytem, bo za ich wygraną płaca zaledwie 1.45 (po ludzku mówiąc, z postawionych 10 złotych wygramy 14,50, czyli 4,5 złotego „na czysto”). Remis wyceniony jest na 4.00, a wygrana Meksyku na 7.00. Czy można w ogóle liczyć na niespodziankę? Meksyk w sumie ograł tylko beznadziejną Francję. W meczu otwarcia z RPA miał momenty, z meczu z Urugwajem było ich mniej. Na papierze nawet rezerwy Argentyny mogłyby ograć Meksyk. Niespodzianki nie będzie. Moooooże, jeśli ustawi się ultradefensywnie, to będzie dogrywka. Ale awansować, awansują Argentyńczycy. Dla typujących – można spróbować zagrać, że bramkę strzeli Messi. W końcu musi się przełamać.
ĆWIERĆFINAŁY (my montujemy zestaw, wy rezerwujecie czas):
2.07, 20.30 TVP1. Urugwaj - Ghana
Paweł Myśliwiec
oceń artykuł:

ocena: 0
Komentarze (0)