Hanter.pl
Mężczyźni w sieci
Serwis internetowy dla aktywnych mężczyzn

ZOBACZ

Zobacz stopka

KLUBY

załóż nowy klub zobacz wszystkie kluby »

Dziś na Hanter.pl

POLECANE ARTYKUŁY

Dziś na Hanter.pl

Hanter.pl » Wydarzenia

Tagi:  wybory 2010, wybory prezydenckie, kampania wyborcza, kandydat na prezydenta, wyniki i tury, wyniki ii tury, ii tura wyborów, bronisław komorowski, jarosław kaczyński i sondaże 2010-06-22

Wybory 2010: Jarek tuż za Bronkiem. Czego chce Grzesiek?

Ocena: 0

Dziś kolejny dzień kampanii przed drugą turą wyborów prezydenckich. W niedzielę Bronisław Komorowski zdobył ponad 41 procent poparcia, Jarosław Kaczyński - ponad 36 proc. Różnica wynosi mniej niż 5 procent. Tego nie zakładały nawet najbardziej pomyślne dla kandydata PiS-u sondaże przedwyborcze. Na podium stanął Grzegorz Napieralski z ponad 13-procentowym poparciem.

I to jego uznaje się za największego zwycięzcę głosowania. Lider SLD startował z zapleczem około 3-procentowym i dzięki aktywnej kampanii dotarł do większej liczby Polaków, niż jego macierzysta partia, którą popiera zazwyczaj mniej niż 10% wyborców. Sukces Napieralskiego szybko dostrzeżono w sztabach kandydatów, którzy zmierzą się 4 lipca w decydującym starciu. Nic dziwnego, warto zawalczyć o jego elektorat.

Nie ustaje krytyka ośrodków badania opinii społecznej, które wykonały sondaże na zlecenie TVN i TVN24 oraz Polsat News. W nich różnica między Komorowskim a Kaczyńskim wynosiła nie kilka, ale kilkanaście punktów procentowych. Najtrafniej wyniki przewidziało badanie na zlecenie TVP, na której zaraz po 20 w niedzielę zaczęto wieszać psy. Skoro dwie inne telewizje podają zbliżone wyniki, a publiczna prezentuje coś zupełnie innego, to pewnie sprawka pisowców... PKW szybko rozwiała wątpliwości - to telewizje prywatne przestrzeliły.

Co czeka nas w najbliższej przyszłości? Niekwestionowaną gwiazdą kolejnych dni kampanii będzie Napieralski, który już ruszył w Polskę, by skonsultować ewentualne poparcie dla któregoś z kandydatów ze swoim elektoratem. To o tyle ciekawe, że nikt nie wyobraża sobie, aby nowa gwiazda lewicy poparła konstruktora mitycznej IV RP, z którą walkę zapowiadał w przedwyborczych debatach. Mało kto wierzy również, że samo jego poparcie oznaczałoby automatyczne przeniesienie głosów jego zwolenników na Komorowskiego czy Kaczyńskiego. Ale pograć zawsze można, bo może akurat ktoś mu coś obieca...

 

Wczoraj "Polityka" ujawniła, że Napieralski będzie się domagał poparcia przez macierzyste partie kandydatów ustaw dotyczących m.in. finansowania zabiegów in vitro, podwyższenia płacy minimalnej oraz najniższych rent i emerytur do 50% średniej krajowej, ograniczenia przywilejów Kościoła katolickiego. Rozważane jest również opodatkowanie Kościoła. Wcześniej Jarosław Kaczyński oznajmił, że ze swojego słownika wyrzucił właśnie sformułowanie "postkomuna". Partia Napieralskiego to według niego nowoczesna lewica. Szkoda, że wcześniej nie usłyszał zaporowych warunków Grześka, które podała "Polityka". Bo przy takich wymaganiach i tak nic z tego nie wyjdzie...


Zapowiedziano przynajmniej 2 debaty kandydatów walczących w drugiej turze. Całkiem gratis dostaniemy również "okrągły stół" w sprawie służby zdrowia. Przedstawiciele partii parlamentarnych mają przy tej okazji debatować o koniecznych zmianach. Pomysł całkiem dobry, ale nie od dziś wiemy, że słowa wypowiedziane w kampanii i tak mają mało wspólnego z późniejszą rzeczywistością.


Patryk Latacz

 

Czytaj również:

Szyc, Karolak i Boczarska mówią: GŁOSUJ!

Świetna akcja społeczna, która ma zachęcić młodych wyborców do wzięcia spraw w swoje ręce i zagłosowania w wyborach.

 

oceń artykuł:
Thumb_up   Thumb_down
ocena: 0

Dodaj komentarz
komentarz_bottom Gość komentarz_bottom

Komentarze (0)

  1. kontakt z redakcją
    redakcja@hanter.pl
    tel: 022 6281342
  2. reklama
    reklama@hanter.pl