Kto kojarzy Jadwigę Staniszkis, ten wie, że to kobieta dynamit. Siwe włosy, ekstremalnie czerwona szminka i niesamowita bystrość umysłu. Zawsze bardzo umiejętnie i rzeczowo analizowała socjologiczne i politologiczne dylematy Polaków. Można również powiedzieć, że jak mało kto, starała się zachować umiar w swoich sądach i nie lepiła się do żadnej konkretnej partii. Do czasu.
A dokładniej, do momentu, kiedy Jarosław Kaczyński ogłosił, że wystartuje w wyborach prezydenckich. Krzepka pani profesor szybciutko poparła Jarka i rozpoczęła przekonywanie innych, że to najlepszy wybór. Tym razem zostawiła w tyle bezstronność naukowca i ruszyła do boju. To spodobało się dziennikarzom, którzy chętnie zapraszają ją do rozmowy z... przeciwnikami brata zmarłego prezydenta.
Ostatnio w TVN24 dyskutowała z Ireneuszem Krzemińskim, socjologiem, który z kolei jawnie popiera Bronisława Komorowskiego. Rozmowa była bardzo emocjonująca. Do tego stopnia, że Staniszkis postanowiła wyjść ze studia. Protest trochę spóźniony, bo 5 sekund przed zakończeniem programu, ale liczy się fakt.
We wtorek obrończyni Jarosława przyjęła zaproszenie autorów programu "Teraz My" w TVN. Tam starła się z Januszem Palikotem, znanym artystą kabaretowym, organizatorem wszelkiej maści happeningów i zwolennikiem Bronka jednocześnie. Rozmowa była tak pocieszna, że warto odnotować z niej kilka cytatów. - Dla człowieka, który przychodzi z tacą pełną świńskich ryjów nie ma miejsca w obecnym projekcie" - rzuciła pani profesor. - Na szczęście pani prognozy nigdy się nie sprawdzały, więc nie sprawdzą się też te dotyczące mojej skromnej osoby - odwzajemnił się kabareciarz.
Później przyszła pora na atak stricte kampanijny. - Bronisław Komorowski powinien brać Geriavit. Ma lekką sklerozę - radziła Staniszkis. - Przez kilka ostatnich tygodni trwała msza narodowa, cyniczny projekt Jarosława Kaczyńskiego zbicia kapitału na śmierci własnego brata i najbliższych przyjaciół - odparł Polityczny wesołek.
Możemy tak długo, bo rozmówcy dobrali się jak mało kiedy. Jeśli tylko usłyszycie, że Jadwiga Staniszkis ma gościć w jakimś programie - włączcie telewizor. Emocje gwarantowane. A szkoda, bo zawsze wydawała się bardzo rozsądna. Powoli sama wchodzi w stylistykę Palikota.
Patryk Latacz

Czytaj również:
Marta Kaczyńska: nie wykluczam kariery politycznej
Niecałe 2 miesiące po katastrofie, Marta Kaczyńska przemówiła. Przy okazji zrobiła sobie rodzinną sesję na plaży.
Wybory 2010: pijemy z Bronkiem, a kasa dla Jarka
Którego z kandydatów na prezydenta widzielibyśmy jako swojego sąsiada? Z kim najchętniej wypilibyśmy piwko, a komu pożyczylibyśmy pieniądze?
oceń artykuł:

ocena: -1
Dodaj komentarz
Komentarze (1)
-
Gość
2010-06-16 17:28:35
Zarabianie za czytanie artykułów (nie żadne buxy!!!) 1$ dziennie w kilka minut:
http://www.readbud.com/?ref=4432372
Więcej info pod numerem gg:
24270191
Kto kojarzy Jadwigę Staniszkis, ten wie, że to kobieta dynamit. Siwe włosy, ekstremalnie czerwona szminka i niesamowita bystrość umysłu. Zawsze bardzo umiejętnie i rzeczowo analizowała socjologiczne i politologiczne dylematy Polaków. Można również powiedzieć, że jak mało kto, starała się zachować umiar w swoich sądach i nie lepiła się do żadnej konkretnej partii. Do czasu.
A dokładniej, do momentu, kiedy Jarosław Kaczyński ogłosił, że wystartuje w wyborach prezydenckich. Krzepka pani profesor szybciutko poparła Jarka i rozpoczęła przekonywanie innych, że to najlepszy wybór. Tym razem zostawiła w tyle bezstronność naukowca i ruszyła do boju. To spodobało się dziennikarzom, którzy chętnie zapraszają ją do rozmowy z... przeciwnikami brata zmarłego prezydenta.
Ostatnio w TVN24 dyskutowała z Ireneuszem Krzemińskim, socjologiem, który z kolei jawnie popiera Bronisława Komorowskiego. Rozmowa była bardzo emocjonująca. Do tego stopnia, że Staniszkis postanowiła wyjść ze studia. Protest trochę spóźniony, bo 5 sekund przed zakończeniem programu, ale liczy się fakt.
We wtorek obrończyni Jarosława przyjęła zaproszenie autorów programu "Teraz My" w TVN. Tam starła się z Januszem Palikotem, znanym artystą kabaretowym, organizatorem wszelkiej maści happeningów i zwolennikiem Bronka jednocześnie. Rozmowa była tak pocieszna, że warto odnotować z niej kilka cytatów. - Dla człowieka, który przychodzi z tacą pełną świńskich ryjów nie ma miejsca w obecnym projekcie" - rzuciła pani profesor. - Na szczęście pani prognozy nigdy się nie sprawdzały, więc nie sprawdzą się też te dotyczące mojej skromnej osoby - odwzajemnił się kabareciarz.
Później przyszła pora na atak stricte kampanijny. - Bronisław Komorowski powinien brać Geriavit. Ma lekką sklerozę - radziła Staniszkis. - Przez kilka ostatnich tygodni trwała msza narodowa, cyniczny projekt Jarosława Kaczyńskiego zbicia kapitału na śmierci własnego brata i najbliższych przyjaciół - odparł Polityczny wesołek.
Możemy tak długo, bo rozmówcy dobrali się jak mało kiedy. Jeśli tylko usłyszycie, że Jadwiga Staniszkis ma gościć w jakimś programie - włączcie telewizor. Emocje gwarantowane. A szkoda, bo zawsze wydawała się bardzo rozsądna. Powoli sama wchodzi w stylistykę Palikota.
Patryk Latacz
Czytaj również:
Marta Kaczyńska: nie wykluczam kariery politycznej
Niecałe 2 miesiące po katastrofie, Marta Kaczyńska przemówiła. Przy okazji zrobiła sobie rodzinną sesję na plaży.
Wybory 2010: pijemy z Bronkiem, a kasa dla Jarka
Którego z kandydatów na prezydenta widzielibyśmy jako swojego sąsiada? Z kim najchętniej wypilibyśmy piwko, a komu pożyczylibyśmy pieniądze?
oceń artykuł:

ocena: -1
Komentarze (1)
Zarabianie za czytanie artykułów (nie żadne buxy!!!) 1$ dziennie w kilka minut:
http://www.readbud.com/?ref=4432372
Więcej info pod numerem gg:
24270191