Hanter.pl
Mężczyźni w sieci
Serwis internetowy dla aktywnych mężczyzn

ZOBACZ

Zobacz stopka

KLUBY

załóż nowy klub zobacz wszystkie kluby »

Dziś na Hanter.pl

POLECANE ARTYKUŁY

Dziś na Hanter.pl

Hanter.pl » Sport

Tagi:  mistrzostwa świata, mundial, piłka nożna, mundial 2010, rpa 2010, afryka, zakłady bukmacherskie, bukmacher, obstawienie wyników i hanter na mundialu 2010-06-15

Mundial, dzień 5. Wczoraj – rozczarowanie. Dzisiaj – spektakle?

Ocena: +1

Jednym z popularnych zakładów, który często przewija się przez kupony graczy, jest ten uwzględniający opcję over 2,5. Mówiąc po ludzku, chodzi o postawienie, że w meczu padnie więcej niż 2,5 gola (czyt. 3 lub więcej). Opcja popularna zwłaszcza w meczach, gdzie trudno wskazać faworyta, ale łatwo wykombinować, że obie ekipy lubią sobie postrzelać. Zastanawiacie się na cholerę ten wywód? Ano fani over 2,5 mają wybitnie ciężkie życie na Mundialu. Jak na razie, na 11 spotkań, jedynie w meczu Niemców padło więcej niż 2 gole. Wczorajsze mecze również rozczarowały.

PODSUMOWANIE DNIA 4.

Holandia – Dania 2:0. Kibice, każdego dnia Mundialu powtarzają sobie, że jeszcze jest szansa, że jeszcze są ekipy, które potrafią zachwycić. Pewnie i są, tylko trudno ich szukać w RPA. W meczu Holendrów z Duńczykami mistrzowska to na pewno była bramka samobójcza (co za strzał plecami!). Typowałem 3:1, skończyło się 2:0, chociaż należy dodać, że komentatorzy (Szpakowski & Lubański) najczęściej używali przymiotnika „rozczarowujący”, zamiast „porywający”. I nie sposób się nie zgodzić. Grunt, że 3 punkty są i lider też jest.

Japonia – Kamerun 1:0. Mecz bez historii. Gdzieś do 60. minuty obie ekipy oddały w sumie ze 4 strzały – jeden wpadł. Yamaha... tfu, Honda strzelił. Tak jak pisałem, duże znaczenie miało nastawienie Kamerunu, ale skoro Eto’o w meczu oddaje 0 strzałów, z czego 0 celnych, to co się dziwić...

Włochy – Paragwaj 1:1. Paragwaj - jeden celny strzał – jeden gol. Włosi pięć celnych strzałów – jeden gol. Nie żeby jednak była aż taka różnica w grze, bo – co może aż tak zaskakujące nie jest – Paragwaj dał radę. Co prawda ostatni kwadrans to głównie wybijanie im dalej, tym lepiej, ale fakt faktem – to mistrzowie świata musieli gonić rywali, którzy jako pierwsi zdobyli bramkę. A Włosi pewnie dopiero w późniejszych etapach rozwiną skrzydła, bo tutaj bez błysku.

CO NAS CZEKA DZISIAJ?

  13.30, TVP1  Nowa Zelandia - Słowacja. Jedyny rozsądny powód, dla którego można ten mecz obejrzeć, to Jan Mucha w bramce. Nowa Zelandia na Mundialu drugi raz, Słowacja już po raz ósmy, ale po długiej przerwie (ostatnio w 1990 roku). Yyy i co by tu jeszcze... Grać ze sobą, nie grali. Sukcesów trudno szukać.

TYP: Buki, co raczej nie dziwi, znacznie więcej szans dają Słowakom. Pewni i Polacy by się ucieszyli, bo wtedy moglibyśmy mówić, że w grupie polegliśmy z rewelacją Mundialu. Problem w tym, że Słowakom będzie piekielnie trudno urwać punkty Paragwajowi i Włochom, ale jeśli chcą zaszaleć, to dzisiaj obowiązkowo muszą wygrać.

  16.00, TVP2  Wybrzeże Kości Słoniowej - Portugalia. Na boisku gwiazdy światowej piłki z Drogbą i Ronaldo na czele. WKS już raz mistrzostwach grało i Portugalia, która – o zgrozo – grała ledwie 4 razy. Tyle że na papierze zdecydowanie mecz dnia. Portugalia to trzeci zespół rankingu FIFA (Wybrzeże ciut dalej, bo na 27. miejscu). To naprawdę może być spektakl.

TYP: Pojęcia nie mam. Szczerze. Buki faworyzują Portugalię, ale to chyba za nazwę. Toure, Tiote, Kone, Kalou, Keita, Drogba to nie są piłkarze z IV ligi ugandyjskiej. Chociaż... Deco, Ronaldo, Carvalho, Pepe, Simao... Oj, zdecydowanie pierwsza tak apetyczna konfrontacja. Tym bardziej, że w grupie jest jeszcze Brazylia i zwycięzca tego meczu będzie mógł teoretycznie świętować awans do dalszych gier. Portugalia? Remis? Wybrzeże Kości Słoniowej? Portugalia, ale łatwo nie będzie.

  20.30, TVP1  Brazylia – Korea Północna. To jedno z tych spotkań, które idealnie nadaje się, żeby zrobić z niego największą sensację turnieju. 5-krotny (najwięcej) mistrz świata, uczestnik wszystkich turniejów, kontra „kopciuszek” (Korea Północna grała na Mundialu tylko raz - w 1966 roku). Bez bicia przyznaję – nawet nie będę szukał po statystykach, bo to byłoby śmieszne. Jeśli z tego będzie spektakl, to co najwyżej jednego aktora. Brasilia!

TYP: 3:0? 4:0? A może wymęczone 1:0? Nie no, w końcu gra faworyt faworytów, z zespołem, który trafił do najgorszej z możliwych grup i powinien już być spakowany do drogi powrotnej. No chyba, że władze Korei Północnej zapowiedziały po słabym występie przymusowe roboty w kopalni. Ze 4:0 na luzie, bo w końcu ktoś musi pokazać, że na Mundialu są inne zespoły poza Niemcami.

 

Paweł Myśliwiec

 

oceń artykuł:
Thumb_up   Thumb_down
ocena: +1

Dodaj komentarz
komentarz_bottom Gość komentarz_bottom

Komentarze (1)

  • Gość 2010-06-16 17:30:00

    Zarabianie za czytanie artykułów (nie żadne buxy!!!) 1$ dziennie w kilka minut:
    http://www.readbud.com/?ref=4432372
    Więcej info pod numerem gg:
    24270191


    Oceń komentarz: Thumb_up_white Thumb_down_white 0 Odpowiedz
    komentarz_bottom
  1. kontakt z redakcją
    redakcja@hanter.pl
    tel: 022 6281342
  2. reklama
    reklama@hanter.pl