Faceci to mają pod górkę. Nawet jak im nic nie dolega, to zdarza się, że muszą cierpieć za dolegliwości... swoich partnerek. Teoretycznie paradoks, praktycznie cholernie ciężka sprawa. Żeby jednak coś zrozumieć, pasowałoby choć odrobinę coś na dany temat wiedzieć. Zapraszam was na szybki kurs samoobrony... Dzisiaj poznacie wroga.
Od dziecka uczono mnie, ze światem rządza cztery żywioły: ogień, woda, powietrze i ziemia. Żywioły żywiołami – z czasem udało sie je okiełznać. Przewidzieć możemy wszystko - od trzęsienia ziemi, przez powódź, na huraganach kończąc. Z czasem jednak, drodzy Panowie, w waszym życiu pojawi sie piąty - najgroźniejszy - żywioł! Nieokiełznany i nieprzewidywalny... Atakujący bez ostrzeżenia... W starciu z nim nie pomoże żaden sejsmolog, świr od huraganów czy inny Jarosław Kret. Nawet po jego ataku nie da się ułożyć „prognozy pogody”, która pozwoliłaby na ewakuację w czasie kolejnych, najbardziej niesprzyjających dni. Musicie stać na straży, dzielnie stawiając czoła, nie zważając na wiatr w oczy i przyjmując jedyną, poprawną postawę – wyrozumiałego faceta, który za cholerę niczego nie rozumie z tego całego cyrku… tfu, cyklu.
Pamiętasz ostatniego focha swojej kobiety? Nie próbuj sobie przypomnieć, bo – uwaga! – kobiety nie miewają fochów (o zgrozo!), one mają co najwyżej humory. Co lepsze – humory są hurtem serwowane w czasie, kiedy kobiety mają na nie największą ulgę (w wersji hardcore’owej – abonament lub darmowy kupon). Ulga jak to ulga – zwalnia z odpowiedzialności i tutaj, Panowie, pojawia się On – PMS (z ang. premenstrual syndrome) – największy z istniejących żywiołów, syndrom „nie mojej winy” ("Wybacz skarbie moje zachowanie, to wszystko przez PMS"), kobieca wersja bondowskiej licencji na strzelanie… fochami.
PMS to największy wróg każdego faceta, co gorsza – wróg, z którym nie masz szans wygrać. Gdy tylko zaatakuje – złóż broń, zaproponuj rozejm i uruchom najcenniejszą cechę, jaką obdarzył nas Ten Z Góry (w końcu też facet) – cierpliwość. To jednak wersja optymistyczna, bo poddać się, to nie wstyd. Problem jednak rodzi się w momencie, gdy nie do końca wiadomo, kiedy padniemy ofiarą (uwielbiam tę nazwę) – Zespołu Napięcia Przedmiesiączkowego (w skrócie ZNP i nie mylić ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego, chociaż… e nie, tam jednak jacyś faceci pracują).
W mega skrócie, bo fachowa wiedza i tak wam nic nie pomoże. Cykl u kobiety trwa średnio 28-30 dni (chociaż w granicach normalności mieszczą się również cykle 22-dniowe, jak również i 35-dniowe). Oczywiście, jak to u kobiet, zawsze musi pojawić się jakieś sakramentalne… „ale”, w tym przypadku chodzi o to, że te 28 dni dotyczy zaledwie 15% populacji spod znaku płci pięknej. Załóżmy jednak, że prostota jest matką facetów i, że te 28 dni to norma. Początek cyklu to wspomniane krwawienie, które trwa 3-8 dni (zazwyczaj 4, nieraz 5, a będzie i 3 – ciało kobiet jest nie do ogarnięcia, jak i one same). Potem kobieta zaczyna się rozkręcać (dni płodne i te klimaty) i tak aż do połowy cyklu (umownie, może być plus/minus 1-2 dni), kiedy następuje owulacja - inaczej jajeczkowanie, jeszcze inaczej - proces polegający na wytwarzaniu gamet żeńskich, czyli komórek jajowych. Po owulacji chwila luzu i zaczyna się bitwa o przetrwanie.
Pierwsze dni PMS-owego cykl(on)u są raczej niegroźne i powinniście przejść przez nie spokojnie (jeśli w tym momencie zauważyłeś objawy PMS – cóż, masz pecha, bo to naprawdę rzadkość na tym etapie). Potem, na jakiś tydzień przed kolejnym krwawieniem, zaczyna robić się goręcej (pierwsze fochy, narzekania, marudzenie). Prawdziwy stan wojenny wprowadzony zostaje na 3-4 dni przed końcem żywiołu. Pewnie nieraz nie wiedzieliście za co się wam dostało… „Nie rozumiesz mnie”, „Jestem brzydka”, „Kup mi czekoladę”, „Pomasuj mi piersi” (jeden z najsympatyczniejszych objawów PMS!). Cóż, czasami pozostaje tylko westchnąć. Bywajcie!
Paweł Myśliwiec

Czytaj również:
10 męskich SEKS-WSKAZÓWEK
Czyli coś o rozbieraniu, grze wstępnej, pocałunkach, dotykaniu i wszystkim "po". Twojej partnerce należy się trochę przyjemności.
Jak uniknąć PODEJRZEŃ o zdradę?
Zacząłeś ćwiczyć? Denerwujesz się? Unikasz rozmów? Zacząłeś kupować partnerce prezenty? Znerwicowana kobieta we wszystkim doszuka się symptomów twojej zdrady.
oceń artykuł:

ocena: +8
Dodaj komentarz
Komentarze (15)
-
Gość
2011-12-02 08:28:14
DBCbPv gupvfwadebxf, [url=http://hiufeeccdmhn.com/]hiufeeccdmhn[/url], [link=http://farfonjfblkc.com/]farfonjfblkc[/link], http://kqsovsjmhttu.com/
-
Gość
2010-12-07 16:10:02
Pierdoły. Tak jakby to od kobiet zależało,że tak się wtedy zachowują... Faceci nie powinni się na ten temat wypowiadać bo nie mają o tym zielonego pojęcia.
-
Gość
2010-08-12 12:37:45
Jeśli chcecie rownouprawnienia o trzymajcie to na wodzy ;) Pozdrawiam.
-
Gość
2010-06-14 21:02:09
pms to upierdliwa sprawa;) ojj i dla nas kobiet też;P wiekszość facetów nie zdaje sobie sprawy jakie to dziwne uczucie nie wiedzieć o co się wkurwia^^ ale wkurzać sie dalej^^ ojjjj i wiem że ja raz na miesiąc teeeż mocno mojemu daje w dupę^^ ale staram się baaardzo nie;) a on ma tą cierpliwość;) anioł:P
-
Gość
2010-06-14 20:58:46
ten tekst wzioles z demotywatory.pl :)
-
Gość
2010-06-14 18:35:30
Tak autor ma naprawdę niezły ubaw, ale gdyby to jemu miała lecieć krew z chu** przez parę dni to też pewnie chodziłby wkurwiony, nie mówię już to o innych objawach których by pewnie nie przeżył nie błagając o ogólne znieczulenie organizmu ...
Gość
2010-06-17 21:18:12
podzielam to zdanie :) i Bóg nie ma płci
| Oceń komentarz: |
 |
 |
-1 |
|
Gość
2010-07-12 17:12:41
oto odpowiedź kobiety w czasie miesiączki. :)
| Oceń komentarz: |
 |
 |
+1 |
|
Gość
2010-07-31 18:05:23
W pełni się zgadzam.. Wy myślicie, że to jest takie proste jak co miesiąc Ci na jakiś tydzień leci krew. Myslicie, że nas to nie wkurwia? A wy jeszcze narzekacie na jakieś PMS, jakby ktoś was regularnie przez tydzień co miesiąc kopał w jaja,(bo oprócz krwi jest jeszcze ból nie do wytrzymania) to by wam zrzedły minki. I nie mam teraz jak wy to nazywacie PMS -,-
| Oceń komentarz: |
 |
 |
+2 |
|
-
Gość
2010-06-14 17:39:55
Według mnie psm został przez kobiety wymyślony po to by przez kilka dni miesiącu mogły bezkarnie wkurwiać mężczyzn
Gość
2010-09-13 16:41:39
Piszesz tak, bo nie masz pojęcia czym jest okres. Wszystko boli jak cholera, przez prawie tydzień leci ci krew, wszystko cię wnerwia i dodaj do tego brak zrozumienia ze strony partnera!
Nie wiesz jak ciężko jest kobietom zwłaszcza latem kiedy temperatury sięgają ok 30 stopni. Jak widzisz twój koment pokazuje brak empatii i egoizm. Mam nadzieję że żadna dziewczyna nie będzie chciała być z tobą, bo tylko by się umęczy z takim dupkiem jak ty:p
| Oceń komentarz: |
 |
 |
-1 |
|
-
Gość
2010-06-14 16:14:13
http://www.womenshealth.zafriko.pl/kat/damskie_sprawy/badz_dobrym_ojcem
-
Gość
2010-06-14 16:04:22
-
Gość
2010-06-14 09:38:28
podoba mi się ten żartobliwy szyk pisania ;)
Gość
2010-06-14 09:42:00
szyk jest ułożeniem wyrazów, a nie stylem pisania...
| Oceń komentarz: |
 |
 |
+5 |
|
Faceci to mają pod górkę. Nawet jak im nic nie dolega, to zdarza się, że muszą cierpieć za dolegliwości... swoich partnerek. Teoretycznie paradoks, praktycznie cholernie ciężka sprawa. Żeby jednak coś zrozumieć, pasowałoby choć odrobinę coś na dany temat wiedzieć. Zapraszam was na szybki kurs samoobrony... Dzisiaj poznacie wroga.
Od dziecka uczono mnie, ze światem rządza cztery żywioły: ogień, woda, powietrze i ziemia. Żywioły żywiołami – z czasem udało sie je okiełznać. Przewidzieć możemy wszystko - od trzęsienia ziemi, przez powódź, na huraganach kończąc. Z czasem jednak, drodzy Panowie, w waszym życiu pojawi sie piąty - najgroźniejszy - żywioł! Nieokiełznany i nieprzewidywalny... Atakujący bez ostrzeżenia... W starciu z nim nie pomoże żaden sejsmolog, świr od huraganów czy inny Jarosław Kret. Nawet po jego ataku nie da się ułożyć „prognozy pogody”, która pozwoliłaby na ewakuację w czasie kolejnych, najbardziej niesprzyjających dni. Musicie stać na straży, dzielnie stawiając czoła, nie zważając na wiatr w oczy i przyjmując jedyną, poprawną postawę – wyrozumiałego faceta, który za cholerę niczego nie rozumie z tego całego cyrku… tfu, cyklu.
Pamiętasz ostatniego focha swojej kobiety? Nie próbuj sobie przypomnieć, bo – uwaga! – kobiety nie miewają fochów (o zgrozo!), one mają co najwyżej humory. Co lepsze – humory są hurtem serwowane w czasie, kiedy kobiety mają na nie największą ulgę (w wersji hardcore’owej – abonament lub darmowy kupon). Ulga jak to ulga – zwalnia z odpowiedzialności i tutaj, Panowie, pojawia się On – PMS (z ang. premenstrual syndrome) – największy z istniejących żywiołów, syndrom „nie mojej winy” ("Wybacz skarbie moje zachowanie, to wszystko przez PMS"), kobieca wersja bondowskiej licencji na strzelanie… fochami.
PMS to największy wróg każdego faceta, co gorsza – wróg, z którym nie masz szans wygrać. Gdy tylko zaatakuje – złóż broń, zaproponuj rozejm i uruchom najcenniejszą cechę, jaką obdarzył nas Ten Z Góry (w końcu też facet) – cierpliwość. To jednak wersja optymistyczna, bo poddać się, to nie wstyd. Problem jednak rodzi się w momencie, gdy nie do końca wiadomo, kiedy padniemy ofiarą (uwielbiam tę nazwę) – Zespołu Napięcia Przedmiesiączkowego (w skrócie ZNP i nie mylić ze Związkiem Nauczycielstwa Polskiego, chociaż… e nie, tam jednak jacyś faceci pracują).
W mega skrócie, bo fachowa wiedza i tak wam nic nie pomoże. Cykl u kobiety trwa średnio 28-30 dni (chociaż w granicach normalności mieszczą się również cykle 22-dniowe, jak również i 35-dniowe). Oczywiście, jak to u kobiet, zawsze musi pojawić się jakieś sakramentalne… „ale”, w tym przypadku chodzi o to, że te 28 dni dotyczy zaledwie 15% populacji spod znaku płci pięknej. Załóżmy jednak, że prostota jest matką facetów i, że te 28 dni to norma. Początek cyklu to wspomniane krwawienie, które trwa 3-8 dni (zazwyczaj 4, nieraz 5, a będzie i 3 – ciało kobiet jest nie do ogarnięcia, jak i one same). Potem kobieta zaczyna się rozkręcać (dni płodne i te klimaty) i tak aż do połowy cyklu (umownie, może być plus/minus 1-2 dni), kiedy następuje owulacja - inaczej jajeczkowanie, jeszcze inaczej - proces polegający na wytwarzaniu gamet żeńskich, czyli komórek jajowych. Po owulacji chwila luzu i zaczyna się bitwa o przetrwanie.
Pierwsze dni PMS-owego cykl(on)u są raczej niegroźne i powinniście przejść przez nie spokojnie (jeśli w tym momencie zauważyłeś objawy PMS – cóż, masz pecha, bo to naprawdę rzadkość na tym etapie). Potem, na jakiś tydzień przed kolejnym krwawieniem, zaczyna robić się goręcej (pierwsze fochy, narzekania, marudzenie). Prawdziwy stan wojenny wprowadzony zostaje na 3-4 dni przed końcem żywiołu. Pewnie nieraz nie wiedzieliście za co się wam dostało… „Nie rozumiesz mnie”, „Jestem brzydka”, „Kup mi czekoladę”, „Pomasuj mi piersi” (jeden z najsympatyczniejszych objawów PMS!). Cóż, czasami pozostaje tylko westchnąć. Bywajcie!
Paweł Myśliwiec
Czytaj również:
10 męskich SEKS-WSKAZÓWEK
Czyli coś o rozbieraniu, grze wstępnej, pocałunkach, dotykaniu i wszystkim "po". Twojej partnerce należy się trochę przyjemności.
Jak uniknąć PODEJRZEŃ o zdradę?
Zacząłeś ćwiczyć? Denerwujesz się? Unikasz rozmów? Zacząłeś kupować partnerce prezenty? Znerwicowana kobieta we wszystkim doszuka się symptomów twojej zdrady.
oceń artykuł:

ocena: +8
Komentarze (15)
DBCbPv gupvfwadebxf, [url=http://hiufeeccdmhn.com/]hiufeeccdmhn[/url], [link=http://farfonjfblkc.com/]farfonjfblkc[/link], http://kqsovsjmhttu.com/
Pierdoły. Tak jakby to od kobiet zależało,że tak się wtedy zachowują... Faceci nie powinni się na ten temat wypowiadać bo nie mają o tym zielonego pojęcia.
Jeśli chcecie rownouprawnienia o trzymajcie to na wodzy ;) Pozdrawiam.
pms to upierdliwa sprawa;) ojj i dla nas kobiet też;P wiekszość facetów nie zdaje sobie sprawy jakie to dziwne uczucie nie wiedzieć o co się wkurwia^^ ale wkurzać sie dalej^^ ojjjj i wiem że ja raz na miesiąc teeeż mocno mojemu daje w dupę^^ ale staram się baaardzo nie;) a on ma tą cierpliwość;) anioł:P
ten tekst wzioles z demotywatory.pl :)
Tak autor ma naprawdę niezły ubaw, ale gdyby to jemu miała lecieć krew z chu** przez parę dni to też pewnie chodziłby wkurwiony, nie mówię już to o innych objawach których by pewnie nie przeżył nie błagając o ogólne znieczulenie organizmu ...
podzielam to zdanie :) i Bóg nie ma płci
oto odpowiedź kobiety w czasie miesiączki. :)
W pełni się zgadzam.. Wy myślicie, że to jest takie proste jak co miesiąc Ci na jakiś tydzień leci krew. Myslicie, że nas to nie wkurwia? A wy jeszcze narzekacie na jakieś PMS, jakby ktoś was regularnie przez tydzień co miesiąc kopał w jaja,(bo oprócz krwi jest jeszcze ból nie do wytrzymania) to by wam zrzedły minki. I nie mam teraz jak wy to nazywacie PMS -,-
Według mnie psm został przez kobiety wymyślony po to by przez kilka dni miesiącu mogły bezkarnie wkurwiać mężczyzn
Piszesz tak, bo nie masz pojęcia czym jest okres. Wszystko boli jak cholera, przez prawie tydzień leci ci krew, wszystko cię wnerwia i dodaj do tego brak zrozumienia ze strony partnera!
Nie wiesz jak ciężko jest kobietom zwłaszcza latem kiedy temperatury sięgają ok 30 stopni. Jak widzisz twój koment pokazuje brak empatii i egoizm. Mam nadzieję że żadna dziewczyna nie będzie chciała być z tobą, bo tylko by się umęczy z takim dupkiem jak ty:p
http://www.womenshealth.zafriko.pl/kat/damskie_sprawy/badz_dobrym_ojcem
Haha :p
podoba mi się ten żartobliwy szyk pisania ;)
szyk jest ułożeniem wyrazów, a nie stylem pisania...