Zacznijmy od tego, że w młodości robimy dziwne rzeczy, wyglądamy zazwyczaj nieco inaczej, niż później i ogólnie sądzimy, że byliśmy beznadziejni (z perspektywy czasu faktycznie można tak uznać). Trudno jednak wymazać przeszłość i obrażać się, kiedy ktoś nam ją przypomina. Są jednak ludzie wyjątkowo wrażliwi, dla których może to być wielka trauma. Chociażby chłopaczek z legendarnego filmiku umieszczonego na YouTube pt. "Star Wars Kid". Zobaczmy:
No, cóż. Przyznajmy uczciwie, że faktycznie ma się czego wstydzić. Już pal licho nadwagę, kiedy nawet jego ruchy pozostawiają wiele do życzenia. Wyobraźcie sobie jednak, że chłopak z nagrania ma już ponad 20 lat, trochę schudł i porusza się z większą gracją. Mimo to, film z YouTube wciąż mu ciąży. Zwłaszcza, że obejrzało go już niemal 17 milionów internautów. A co robi człowiek z urażoną dumą? Idzie do sądu. Ghyslain Raza vel. Star Wars Kid domagał się odszkodowania za straty moralne.
Winni mają być koledzy ze szkoły, którzy nagrali go, a efekty umieścili w Internecie. Podobno rodziny (Ghyslaina i kolegów) zawarły porozumienie. Nie wiemy czy stanęło na żądanych 250 tysiącach dolarów (śmiemy wątpić), ale to przestroga dla wszystkich, którzy kręcą, wrzucają i nie zastanawiają się nad konsekwencjami.
Zacznijmy od tego, że w młodości robimy dziwne rzeczy, wyglądamy zazwyczaj nieco inaczej, niż później i ogólnie sądzimy, że byliśmy beznadziejni (z perspektywy czasu faktycznie można tak uznać). Trudno jednak wymazać przeszłość i obrażać się, kiedy ktoś nam ją przypomina. Są jednak ludzie wyjątkowo wrażliwi, dla których może to być wielka trauma. Chociażby chłopaczek z legendarnego filmiku umieszczonego na YouTube pt. "Star Wars Kid". Zobaczmy:
No, cóż. Przyznajmy uczciwie, że faktycznie ma się czego wstydzić. Już pal licho nadwagę, kiedy nawet jego ruchy pozostawiają wiele do życzenia. Wyobraźcie sobie jednak, że chłopak z nagrania ma już ponad 20 lat, trochę schudł i porusza się z większą gracją. Mimo to, film z YouTube wciąż mu ciąży. Zwłaszcza, że obejrzało go już niemal 17 milionów internautów. A co robi człowiek z urażoną dumą? Idzie do sądu. Ghyslain Raza vel. Star Wars Kid domagał się odszkodowania za straty moralne.
Winni mają być koledzy ze szkoły, którzy nagrali go, a efekty umieścili w Internecie. Podobno rodziny (Ghyslaina i kolegów) zawarły porozumienie. Nie wiemy czy stanęło na żądanych 250 tysiącach dolarów (śmiemy wątpić), ale to przestroga dla wszystkich, którzy kręcą, wrzucają i nie zastanawiają się nad konsekwencjami.
Patryk Latacz
Czytaj również:
Sto lat, YouTube
Jeden z najpopularniejszych i najlepiej rozpoznawalnych serwisów internetowych ma już 5 lat. Poznaj jego historię dzięki okolicznościowemu nagraniu.
Po co nam Twitter? "Zabrakło papieru toaletowego!"
Pewnie wielu z nas nie rozumie idei mikroblogów, ale okazuje się, że mogą być bardzo przydatne w wyjątkowo kryzysowych sytuacjach...
oceń artykuł:

ocena: 0
Komentarze (2)
I ten poker face po każdej serii ^^ gość mocny... sam pamiętam jak robiłem do kamerki różne głupie rzeczy i chciałem z kumplem wrzucić na YT xDD
hahahaha ze sobie chlopak krzywdy nie zrobil tym jego "wwzzzzt, wwzzzzzzzt" :-D