Frano Selak to prawdopodobnie najszczęśliwszy człowiek na świecie. Wielu z nas cieszy się z małych przyjemności, ale kiedy weźmiemy pod uwagę to, co go spotkało, sami przyznamy, że facet ma wyjątkowego farta. Już kilka razy uniknął śmierci. I nie ma w tym sformułowaniu przesady. Przy okazji odnalazł miłość swojego życia, z którą tworzy udane małżeństwo. Warto również wspomnieć, że 5 lat temu wygrał na loterii równowartość ok. 2,5 miliona złotych.
Pierwszy raz uniknął śmierci w 1962 roku, kiedy pociąg wykoleił się i wpadł do lodowatej rzeki. Zginęło 17 osób, on zdążył dopłynąć do brzegu. Rok później w samolocie, którym leciał, otworzyły się drzwi. Pasażerowie wypadli. 19 osób zginęło, on wylądował na... stogu siana. Później autobus, którym jechał, wpadł w poślizg i wylądował w rzece. Kolejne przypadki - jego samochód zapalił się w czasie jazdy autostradą, później to samo, ale na stacji benzynowej. Został również potrącony przez autobus. Innym razem rozpędzonym samochodem przebił barierkę, on wyskoczył, a auto runęło w przepaść.
Wreszcie 5 lat temu wygrał w chorwackiej loterii równowartość prawie 2,5 mln zł. Za te pieniądze kupił sobie dom na prywatnej wyspie, ale ostatnio doszedł do wniosku, że luksus to nie wszystko. Sprzedał wszystkie luksusowe nieruchomości i dobra. Pieniądze przekazał rodzinie i przyjaciołom. Zostawił sobie tylko kilka groszy na operację wymiany stawu biodrowego. 81-latek musi być w dobrej formie, bo razem z żoną planują budowę kaplicy Maryi Dziewicy, w podziękowaniu za szczęście, które było im dane.
Patryk Latacz

Czytaj również:
Skąd te kataklizmy? Wszystko przez złą karmę i kobiety
Jeśli bardzo się chce, wszystko można wytłumaczyć. Duchowni, a nawet aktorzy twierdzą, że nic nie dzieje się przypadkowo.
Niewidoma 91-latka wymiata na kręgielni
Pozazdrościć samozaparcia i witalności w takim wieku! W kręgle gra już prawie 70 lat. W butach, które dostała od męża...
oceń artykuł:

ocena: +5
Dodaj komentarz
Komentarze (3)
-
Gość
2010-06-02 21:06:08
-
Gość
2010-06-02 13:59:17
no to bardzo dobrze.. ;) oby tak dalej mu sie wiodło ;]
-
Gość
2010-06-02 10:05:39
Frano Selak to prawdopodobnie najszczęśliwszy człowiek na świecie. Wielu z nas cieszy się z małych przyjemności, ale kiedy weźmiemy pod uwagę to, co go spotkało, sami przyznamy, że facet ma wyjątkowego farta. Już kilka razy uniknął śmierci. I nie ma w tym sformułowaniu przesady. Przy okazji odnalazł miłość swojego życia, z którą tworzy udane małżeństwo. Warto również wspomnieć, że 5 lat temu wygrał na loterii równowartość ok. 2,5 miliona złotych.
Pierwszy raz uniknął śmierci w 1962 roku, kiedy pociąg wykoleił się i wpadł do lodowatej rzeki. Zginęło 17 osób, on zdążył dopłynąć do brzegu. Rok później w samolocie, którym leciał, otworzyły się drzwi. Pasażerowie wypadli. 19 osób zginęło, on wylądował na... stogu siana. Później autobus, którym jechał, wpadł w poślizg i wylądował w rzece. Kolejne przypadki - jego samochód zapalił się w czasie jazdy autostradą, później to samo, ale na stacji benzynowej. Został również potrącony przez autobus. Innym razem rozpędzonym samochodem przebił barierkę, on wyskoczył, a auto runęło w przepaść.
Wreszcie 5 lat temu wygrał w chorwackiej loterii równowartość prawie 2,5 mln zł. Za te pieniądze kupił sobie dom na prywatnej wyspie, ale ostatnio doszedł do wniosku, że luksus to nie wszystko. Sprzedał wszystkie luksusowe nieruchomości i dobra. Pieniądze przekazał rodzinie i przyjaciołom. Zostawił sobie tylko kilka groszy na operację wymiany stawu biodrowego. 81-latek musi być w dobrej formie, bo razem z żoną planują budowę kaplicy Maryi Dziewicy, w podziękowaniu za szczęście, które było im dane.
Patryk Latacz
Czytaj również:
Skąd te kataklizmy? Wszystko przez złą karmę i kobiety
Jeśli bardzo się chce, wszystko można wytłumaczyć. Duchowni, a nawet aktorzy twierdzą, że nic nie dzieje się przypadkowo.
Niewidoma 91-latka wymiata na kręgielni
Pozazdrościć samozaparcia i witalności w takim wieku! W kręgle gra już prawie 70 lat. W butach, które dostała od męża...
oceń artykuł:

ocena: +5
Komentarze (3)
oszukał przeznaczenie?
no to bardzo dobrze.. ;) oby tak dalej mu sie wiodło ;]
halleluja!