Zwycięzca wyścigu pomiędzy samochodem, który ma „zaledwie” 485 KM, a drugim, który ma ich ponad 1000, wydaje się oczywisty jak nazwisko prezydenta Zimbabwe przez najbliższe 10 lat.
A jednak w drogowych warunkach seryjny GT-R, choć wyraźnie wyścig przegrał, długo utrzymywał się w pobliżu Veyrona. To, że kierowcaBugatti za późno wrzucił pierwsze trzy biegi pewnie miało tutaj jakieś znaczenie.
Rosyjscy kierowcy mieli jednak jeszcze w zanadrzu kolejnego rywala dla Bugatti. Był nim kolejny Nissan GT-R R35, ale w wersji zmodyfikowanej przez Switzer Performance. Drugi wyścig Veyron nie tylko przegrał, ale nawet wyraźnie od tuningowanego GTR-a odstawał. Japoński samochód dysponował 730 KM, co przy 1001 KM Veyrona na papierze i tak wyglądało blado. Bugatti jest jednak spasione jak Garfield, więc przy anorektycznym Nissanie wielkich szans nie miało.
Niezależnie od sympatii do poszczególnych marek, warto obejrzeć oba starcia. Koniecznie włączcie głośniki.
Dziennikarze mieli zobaczyć jak fantastycznie działa nowy system bezpieczeństwa. No cóż, nie wyszło. Ale show było, bo auto zostało skasowane.
oceń artykuł:
ocena: +2
Dodaj komentarz
Komentarze (3)
Gość
2010-06-11 16:40:29
jak byś Cie wiedzieli nissan gt-r jest na podkładzie skyline .. a to są silniki z ktorych mozna wyciagnac najwiecej .... nie jeden skyline byl zrobiony na ponad 1000km ... ktore bugatti posiada w serii .. wiec sie nie dziwie ze go objechal gtr skoro mogl byc 2x lepiej zmodyfikowany mimo mniejszej mocy
Oceń komentarz:
0
Gość
2010-06-03 23:24:52
do bugatti to sie powinno mierzyć FERRARI ENZO ;P
Oceń komentarz:
0
Gość
2010-06-04 06:08:58
Szkoda Enzo skoro GTR go objechał...
Oceń komentarz:
0
Wyślij artykuł znajomemu
LOGOWANIE
Zaloguj się aby korzystać z pełnej funkcjonalności serwisu.
Zwycięzca wyścigu pomiędzy samochodem, który ma „zaledwie” 485 KM, a drugim, który ma ich ponad 1000, wydaje się oczywisty jak nazwisko prezydenta Zimbabwe przez najbliższe 10 lat.
A jednak w drogowych warunkach seryjny GT-R, choć wyraźnie wyścig przegrał, długo utrzymywał się w pobliżu Veyrona. To, że kierowca Bugatti za późno wrzucił pierwsze trzy biegi pewnie miało tutaj jakieś znaczenie.
Rosyjscy kierowcy mieli jednak jeszcze w zanadrzu kolejnego rywala dla Bugatti. Był nim kolejny Nissan GT-R R35, ale w wersji zmodyfikowanej przez Switzer Performance. Drugi wyścig Veyron nie tylko przegrał, ale nawet wyraźnie od tuningowanego GTR-a odstawał. Japoński samochód dysponował 730 KM, co przy 1001 KM Veyrona na papierze i tak wyglądało blado. Bugatti jest jednak spasione jak Garfield, więc przy anorektycznym Nissanie wielkich szans nie miało.
Niezależnie od sympatii do poszczególnych marek, warto obejrzeć oba starcia. Koniecznie włączcie głośniki.
Marcin Kozłowski
Czytaj również:
911 KM w Porsche od Switzer Performance
Jeszcze kilka dni temu wszyscy czekali na 620-konne Porsche GT2 RS. Dzisiaj, dzięki Switzer Performance, możemy poczuć moc aż 911...
Prezentacja nowego Volvo. ALE WTOPA!
Dziennikarze mieli zobaczyć jak fantastycznie działa nowy system bezpieczeństwa. No cóż, nie wyszło. Ale show było, bo auto zostało skasowane.
oceń artykuł:

ocena: +2
Komentarze (3)
jak byś Cie wiedzieli nissan gt-r jest na podkładzie skyline .. a to są silniki z ktorych mozna wyciagnac najwiecej .... nie jeden skyline byl zrobiony na ponad 1000km ... ktore bugatti posiada w serii .. wiec sie nie dziwie ze go objechal gtr skoro mogl byc 2x lepiej zmodyfikowany mimo mniejszej mocy
do bugatti to sie powinno mierzyć FERRARI ENZO ;P
Szkoda Enzo skoro GTR go objechał...