Pod koniec kwietnia popełniłem tekst o zbliżających się wyborach. Czas, jak to ma do siebie, płynie nieubłaganie i dla kandydatów nadszedł sądny dzień weryfikacji. Do północy w czwartek (6 maja) wszyscy chętni musieli złożyć wymagane 100 tysięcy podpisów plus niezbędne dokumenty. Zgodnie z przewidywaniami odpadła praktycznie połowa chętnych. Do ostatecznej batalii o Pałac przystąpi 10 kandydatów.
Wciąż jeszcze liczą, sprawdzają, analizują. Nie kandydaci, a Państwowa Komisja Wyborcza, która weryfikuje teraz listy z podpisami i pozostałe niezbędne dokumenty. Najpierw zgłosiło się 22 chętnych, spośród których pięciu odpadło na starcie ze względów formalnych. Pozostała siedemnastka walczyła. Podpisy zbierano wszędzie – dworce, przystanki, parki. Pewnie wielu naszych Czytelników również miało okazję przypomnieć sobie swój PESEL i złożyć bezcenny autograf. Nawet wielokrotnie (podpisać można było praktycznie listę każdego kandydata).
Ostatecznie, co wcale nie zdziwiło, niektórzy chętni nie zdołali przebrnąć przez stutysięczną zaporę. Co nie zmienia faktu, że na kartach wyborczych 20 czerwca i tak znajdziemy aż 9 nazwisk. Rekordzistą okazał się Jarosław Kaczyński, który zebrał aż 1 milion 700 tysięcy podpisów, wyprzedzając o milion Bronisława Komorowskiego. Czyżby była to zapowiedź wyborczego sukcesu? Póki co, nic na to nie wskazuje, bo w sondażach wciąż na czele kandydat PO, ale Kaczyński z każdym tygodniem zyskuje. Będzie naprawdę ciekawie i to właśnie ta dwójka powinna szykować się na II turę.
Kto im może przeszkodzić? Jedno można powiedzieć na pewno – każdy Polak powinien znaleźć swojego kandydata. Lewicę reprezentuje Grzegorz Napieralski. W przedwyborczych sondażach wysoką są również Andrzej Olechowski i Waldemar Pawlak. Tutaj sprecyzujmy, że swoje "wysokie" miejsce zawdzięczają wynikowi na poziomie 3-5 proc., ale od czołowej dwójki dzielą ich lata świetlne (poparcie dla Komorowskiego deklaruje od 40-50 proc., dla Kaczyńskiego ok. 35 proc.).
Nie zabraknie również weterana kampanii prezydenckich Janusza Korwina-Mikke. Czyżby do czterech razu sztuka? Stawkę uzupełniają Marek Jurek, kandydat Prawicy RP, Bogusław Ziętek i Kornel Morawiecki. Kampania prezydencka pt. „Jeden z dziesięciu” rusza pełną parą. Warto dodać, że z prezydenckiego wyścigu nie wypadł jednak Andrzej Lepper. Państwowa Komisja Wyborcza zmieniła zdanie i wychodzi na to, że wyroki ciążące na przewodniczącym Samoobrony to niewystarczający powód...
Paweł Myśliwiec

SONDA HANTERA: Na kogo zagłosowalibyście w drugiej turze wyborów prezydenckich?
Wybierz między Jarosławem Kaczyńskim a Bronisławem Komorowskim i weź udział w gorącej dyskusji.
Czytaj również:
Wybory 2010: kandydaci jeszcze śpią
Wszyscy zajęli się zbieraniem podpisów. Kampania jeszcze nie ruszyła. To będą chyba najnudniejsze wybory w historii.
Polityczny HAZARD. Na Bronku i Jarku niewiele zyskasz
Już dziś możemy obstawiać zwycięzcę czerwcowych wyborów prezydenckich. Kaczyński i Komorowski nie przyniosą nam zbyt dużej wygranej. Inni - owszem.
oceń artykuł:

ocena: 0
Dodaj komentarz
Komentarze (1)
-
Gość
2011-01-16 05:11:28
XDxVzh tjbtuwthjypl, [url=http://mvuoijnmapqn.com/]mvuoijnmapqn[/url], [link=http://qrhxbejaqkfs.com/]qrhxbejaqkfs[/link], http://rxedndrwsfxn.com/
Pod koniec kwietnia popełniłem tekst o zbliżających się wyborach. Czas, jak to ma do siebie, płynie nieubłaganie i dla kandydatów nadszedł sądny dzień weryfikacji. Do północy w czwartek (6 maja) wszyscy chętni musieli złożyć wymagane 100 tysięcy podpisów plus niezbędne dokumenty. Zgodnie z przewidywaniami odpadła praktycznie połowa chętnych. Do ostatecznej batalii o Pałac przystąpi 10 kandydatów.
Wciąż jeszcze liczą, sprawdzają, analizują. Nie kandydaci, a Państwowa Komisja Wyborcza, która weryfikuje teraz listy z podpisami i pozostałe niezbędne dokumenty. Najpierw zgłosiło się 22 chętnych, spośród których pięciu odpadło na starcie ze względów formalnych. Pozostała siedemnastka walczyła. Podpisy zbierano wszędzie – dworce, przystanki, parki. Pewnie wielu naszych Czytelników również miało okazję przypomnieć sobie swój PESEL i złożyć bezcenny autograf. Nawet wielokrotnie (podpisać można było praktycznie listę każdego kandydata).
Ostatecznie, co wcale nie zdziwiło, niektórzy chętni nie zdołali przebrnąć przez stutysięczną zaporę. Co nie zmienia faktu, że na kartach wyborczych 20 czerwca i tak znajdziemy aż 9 nazwisk. Rekordzistą okazał się Jarosław Kaczyński, który zebrał aż 1 milion 700 tysięcy podpisów, wyprzedzając o milion Bronisława Komorowskiego. Czyżby była to zapowiedź wyborczego sukcesu? Póki co, nic na to nie wskazuje, bo w sondażach wciąż na czele kandydat PO, ale Kaczyński z każdym tygodniem zyskuje. Będzie naprawdę ciekawie i to właśnie ta dwójka powinna szykować się na II turę.
Kto im może przeszkodzić? Jedno można powiedzieć na pewno – każdy Polak powinien znaleźć swojego kandydata. Lewicę reprezentuje Grzegorz Napieralski. W przedwyborczych sondażach wysoką są również Andrzej Olechowski i Waldemar Pawlak. Tutaj sprecyzujmy, że swoje "wysokie" miejsce zawdzięczają wynikowi na poziomie 3-5 proc., ale od czołowej dwójki dzielą ich lata świetlne (poparcie dla Komorowskiego deklaruje od 40-50 proc., dla Kaczyńskiego ok. 35 proc.).
Nie zabraknie również weterana kampanii prezydenckich Janusza Korwina-Mikke. Czyżby do czterech razu sztuka? Stawkę uzupełniają Marek Jurek, kandydat Prawicy RP, Bogusław Ziętek i Kornel Morawiecki. Kampania prezydencka pt. „Jeden z dziesięciu” rusza pełną parą. Warto dodać, że z prezydenckiego wyścigu nie wypadł jednak Andrzej Lepper. Państwowa Komisja Wyborcza zmieniła zdanie i wychodzi na to, że wyroki ciążące na przewodniczącym Samoobrony to niewystarczający powód...
Paweł Myśliwiec
SONDA HANTERA: Na kogo zagłosowalibyście w drugiej turze wyborów prezydenckich?
Wybierz między Jarosławem Kaczyńskim a Bronisławem Komorowskim i weź udział w gorącej dyskusji.
Czytaj również:
Wybory 2010: kandydaci jeszcze śpią
Wszyscy zajęli się zbieraniem podpisów. Kampania jeszcze nie ruszyła. To będą chyba najnudniejsze wybory w historii.
Polityczny HAZARD. Na Bronku i Jarku niewiele zyskasz
Już dziś możemy obstawiać zwycięzcę czerwcowych wyborów prezydenckich. Kaczyński i Komorowski nie przyniosą nam zbyt dużej wygranej. Inni - owszem.
oceń artykuł:

ocena: 0
Komentarze (1)
XDxVzh tjbtuwthjypl, [url=http://mvuoijnmapqn.com/]mvuoijnmapqn[/url], [link=http://qrhxbejaqkfs.com/]qrhxbejaqkfs[/link], http://rxedndrwsfxn.com/