Jednym z dziwniejszych zjawisk funkcjonujących w obecnej rzeczywistości jest piractwo. No bo niby wszyscy wiedzą, że jest to coś złego, nie przeszkadza to jednak nam w nakręcaniu tego niecnego procederu. Mistrzostwo osiągnęliśmy również w tłumaczeniu sobie, jak to prawa nie łamiemy, bo to na własny użytek itd. Nie mówię, że nie. Po prostu i tak większość w życiu nie przeczytało choćby jednego paragrafu odnoszącego się do tego zjawiska. No ale skoro znajomy tak powiedział...
Piractwo tępione jest zwłaszcza przez tych, którzy potencjalnie na nim tracą (tak, to jedna z odkrywczych tez). Tutaj można wymienić choćby firmy zajmujące się produkcją i dystrybucją gier czy muzyki. Kwoty, jakie nieraz podają przy temacie piractwa, mrożą krew w żyłach. Ogromne straty, upadek branży i pozostałe plagi egipskie. Teraz wypadałoby uderzyć się w pierś, spalić wszystkie nieoryginalne płyty i prosić o wybaczenie. Czy aby na pewno?
Zabieranie głosu w temacie piractwa z reguły mija się z celem, bo faktycznie trudno o rzeczowe argumenty. Ale gdy mamy możliwość powołać się na raport amerykańskiej instytucji rządowej, to już coś. „Dziennik Internautów” przytoczył kilka istotnych informacji z raportu Government Accountability Office (GAO). Po pierwsze, okazało się, że te ogromne straty przemysłu rozrywkowego nie muszą być aż tak wielkie, jakby zainteresowani chcieli.
Wyliczenia bazujące m.in. na ilości ściągnięć danego pliku poddano w wątpliwość choćby ze względu na fakt, iż nikt nie może zapewnić, że gdyby ktoś pliku nie ściągnął, to od razu by go kupił. Trudno się z tym nie zgodzić, bo czasami ściągamy dla samego ściągania i nieraz nawet nie odsłuchujemy/oglądamy pobranych rzeczy. Po prostu nie ma tak, że jak nie dałoby się ściągnąć, to automatycznie poszlibyśmy kupić płytę czy obejrzeć film, a tak zakładają pokrzywdzeni.
Z raportu wynika również, że znaczącą zaporą dla Internautów są wysokie ceny i marne wykorzystanie sieci jako kanału dystrybucji. GAO wspomina również o pozytywnych aspektach piractwa (o ile tak można to ująć), w kontekście innych branż. Sporo zyskują np. producenci sprzętu muzycznego (np. odtwarzacze mp3) i urządzenie do odtwarzania filmów (choćby najzwyklejsze DVD). Zyski liczą również dostawcy sprzętu telekomunikacyjnego niezbędnego do korzystania z sieci. Po stronie plusów postawiono również wzrost innowacyjności (tu paradoksalnie piractwo wpływa na rozwój choćby technik zabezpieczania danych), a także rozwój nowych form dystrybucji muzyki i filmów. Proste? No, to teraz idźcie już i nie grzeszcie.
Paweł Myśliwiec
HANTER ♥ facebook
Czytaj również:
Chatroulette - przypadkowa znajomość nabiera nowego znaczenia
Pomysł wydaje się prosty - zwykły czat z możliwością podłączenia kamerki internetowej. Okazało się, że to strzał w dziesiątkę.
Internetowe samobójstwo. Jak to zrobić?
Powstał serwis, który w prosty sposób skasuje nasze profile w najpopularniejszych społecznościach web 2.0.
oceń artykuł:

ocena: +10
Dodaj komentarz
Komentarze (10)
-
Gość
2011-01-08 08:22:17
WgxSIc nglviphbtdmp, [url=http://imsxoqkbgpst.com/]imsxoqkbgpst[/url], [link=http://evcxotkpotxy.com/]evcxotkpotxy[/link], http://uqgecmckyacb.com/
-
Gość
2010-06-09 19:57:36
isVfGh smtcbrurvrda, [url=http://ierskvpdexkn.com/]ierskvpdexkn[/url], [link=http://cedmezpaogbm.com/]cedmezpaogbm[/link], http://uxoudsqirizm.com/
-
Gość
2010-04-26 18:01:41
mieszkam 30min do centrum Gdyni i nie mam kablówki bo firmie nie opłaca się jej poprowadzić, tv satelitarna jest za droga, rodzice ciezko haruja, przychodzi weekend i chcą usiąść przed telewizorem i obejrzeć film a tu tvp1,2,3 i m jak miłość, k jak Kasia albo d jak Danuta a normalny film o 24 ... płaćcie abonament
-
Gość
2010-04-22 08:53:43
ogolnie to amerykanie sprzedali nas w jalcie ruskim, a potem wymyslili ze beda utrzymywac przewage nad reszta plebsu na swiecie tworzac wielkie sieci ochrony praw autorskich i umow miedzynarodowych o ich przestrzeganiu(z ktorych korzystaja glownie stany) - zrobiono film na otwartej licencji do sciagniecia z www "steal this film" obejrzyjcie polecam o tym jak w ciagu wiekow walczono z upowszechnianiem sie wiedzy np. wynalazek druku moznaby obecnie porownac wlasnie z piractwem w internecie, gry rzeczywiscie nie sa potrzebne do zycia, a jak ktos potrzebuje to jest mnostwo darmowych - koreanczycy przoduja w ich produkcji, tylko trzeba znac angielski, linux open office itd itp no i jest jeszcze problem rozbieznosci(innej natury) praw autorskich od praw wlasnosci - stolarz nie dostaje kasy za kazdym razem gdy ktos usiadze na jego recznie robionym krzesle, a przeciez na jego wykonczenie i projektowanie poswiecil czesto nie mniej pracy niz niejedna gwiazdka muzyki pop
-
Gość
2010-04-18 22:23:17
Gry nie są do k**wy nędzy potrzebne do życia! Nie dostaniesz gry - i co? Zejdziesz na zawał? Żyłka w d... pęknie?
A teraz zminusujcie!
Podpisał gość z drugiego komentarza.
-
Gość
2010-04-18 01:45:26
Gościu jak kogoś nie stać na orgnalną grę lub film to nie powinien nie grać ani oglądać. Ty myślisz że zrobienie np. gry jest za darmo? Jeśli tak myślisz to jesteś DEBILEM! Jak nie masz pięniędzy to wez się do roboty! Koszty produkcji takiej gry mogą sięgność nawet 100mln. zielonych. Na samego "Wiedzmina" Polacy wydali około 20mln. zł. . Mało? Jak na Polskie realia to bardzo dużo. Ludziom trzeba dać zarobić, i co najważniejsze trzeba umieć dawać a nie tylko brać. Ja piraciłem swojego czasu, ale przestałem bo zrozumiałem że jest to nie w porządku! Ty też tak potrafisz? Żeby stworzyć dobrą grę trzeba się napracowac...
Gość
2010-04-18 21:39:59
wzruszające.... ;]
| Oceń komentarz: |
 |
 |
-2 |
|
-
Gość
2010-04-18 00:54:25
"Tia - "Nie mam kasy - to podpier... Ukrad... Ściągnę, znaczy się!"
Ludzie - bądźcie uczciwi!"
A uważasz że każdy ma kasę na wszystko?
Ty może masz a inni nie mają więc co ci "inni" mają zrobić?Już lepiej ściągać niż kraść po sklepach...
-
Gość
2010-04-17 16:35:20
Tia - "Nie mam kasy - to podpier... Ukrad... Ściągnę, znaczy się!"
Ludzie - bądźcie uczciwi!
-
Gość
2010-04-17 12:38:53
gdyby nie można było ściągnąć jakiejś piosenki czy filmu z Netu to wcale nie gnałabym po to do sklepu- ceny są za duże a do życia nie jest to niezbędne
Jednym z dziwniejszych zjawisk funkcjonujących w obecnej rzeczywistości jest piractwo. No bo niby wszyscy wiedzą, że jest to coś złego, nie przeszkadza to jednak nam w nakręcaniu tego niecnego procederu. Mistrzostwo osiągnęliśmy również w tłumaczeniu sobie, jak to prawa nie łamiemy, bo to na własny użytek itd. Nie mówię, że nie. Po prostu i tak większość w życiu nie przeczytało choćby jednego paragrafu odnoszącego się do tego zjawiska. No ale skoro znajomy tak powiedział...
Piractwo tępione jest zwłaszcza przez tych, którzy potencjalnie na nim tracą (tak, to jedna z odkrywczych tez). Tutaj można wymienić choćby firmy zajmujące się produkcją i dystrybucją gier czy muzyki. Kwoty, jakie nieraz podają przy temacie piractwa, mrożą krew w żyłach. Ogromne straty, upadek branży i pozostałe plagi egipskie. Teraz wypadałoby uderzyć się w pierś, spalić wszystkie nieoryginalne płyty i prosić o wybaczenie. Czy aby na pewno?
Zabieranie głosu w temacie piractwa z reguły mija się z celem, bo faktycznie trudno o rzeczowe argumenty. Ale gdy mamy możliwość powołać się na raport amerykańskiej instytucji rządowej, to już coś. „Dziennik Internautów” przytoczył kilka istotnych informacji z raportu Government Accountability Office (GAO). Po pierwsze, okazało się, że te ogromne straty przemysłu rozrywkowego nie muszą być aż tak wielkie, jakby zainteresowani chcieli.
Wyliczenia bazujące m.in. na ilości ściągnięć danego pliku poddano w wątpliwość choćby ze względu na fakt, iż nikt nie może zapewnić, że gdyby ktoś pliku nie ściągnął, to od razu by go kupił. Trudno się z tym nie zgodzić, bo czasami ściągamy dla samego ściągania i nieraz nawet nie odsłuchujemy/oglądamy pobranych rzeczy. Po prostu nie ma tak, że jak nie dałoby się ściągnąć, to automatycznie poszlibyśmy kupić płytę czy obejrzeć film, a tak zakładają pokrzywdzeni.
Z raportu wynika również, że znaczącą zaporą dla Internautów są wysokie ceny i marne wykorzystanie sieci jako kanału dystrybucji. GAO wspomina również o pozytywnych aspektach piractwa (o ile tak można to ująć), w kontekście innych branż. Sporo zyskują np. producenci sprzętu muzycznego (np. odtwarzacze mp3) i urządzenie do odtwarzania filmów (choćby najzwyklejsze DVD). Zyski liczą również dostawcy sprzętu telekomunikacyjnego niezbędnego do korzystania z sieci. Po stronie plusów postawiono również wzrost innowacyjności (tu paradoksalnie piractwo wpływa na rozwój choćby technik zabezpieczania danych), a także rozwój nowych form dystrybucji muzyki i filmów. Proste? No, to teraz idźcie już i nie grzeszcie.
Paweł Myśliwiec
HANTER ♥ facebook
Czytaj również:
Chatroulette - przypadkowa znajomość nabiera nowego znaczenia
Pomysł wydaje się prosty - zwykły czat z możliwością podłączenia kamerki internetowej. Okazało się, że to strzał w dziesiątkę.
Internetowe samobójstwo. Jak to zrobić?
Powstał serwis, który w prosty sposób skasuje nasze profile w najpopularniejszych społecznościach web 2.0.
oceń artykuł:

ocena: +10
Komentarze (10)
WgxSIc nglviphbtdmp, [url=http://imsxoqkbgpst.com/]imsxoqkbgpst[/url], [link=http://evcxotkpotxy.com/]evcxotkpotxy[/link], http://uqgecmckyacb.com/
isVfGh smtcbrurvrda, [url=http://ierskvpdexkn.com/]ierskvpdexkn[/url], [link=http://cedmezpaogbm.com/]cedmezpaogbm[/link], http://uxoudsqirizm.com/
mieszkam 30min do centrum Gdyni i nie mam kablówki bo firmie nie opłaca się jej poprowadzić, tv satelitarna jest za droga, rodzice ciezko haruja, przychodzi weekend i chcą usiąść przed telewizorem i obejrzeć film a tu tvp1,2,3 i m jak miłość, k jak Kasia albo d jak Danuta a normalny film o 24 ... płaćcie abonament
ogolnie to amerykanie sprzedali nas w jalcie ruskim, a potem wymyslili ze beda utrzymywac przewage nad reszta plebsu na swiecie tworzac wielkie sieci ochrony praw autorskich i umow miedzynarodowych o ich przestrzeganiu(z ktorych korzystaja glownie stany) - zrobiono film na otwartej licencji do sciagniecia z www "steal this film" obejrzyjcie polecam o tym jak w ciagu wiekow walczono z upowszechnianiem sie wiedzy np. wynalazek druku moznaby obecnie porownac wlasnie z piractwem w internecie, gry rzeczywiscie nie sa potrzebne do zycia, a jak ktos potrzebuje to jest mnostwo darmowych - koreanczycy przoduja w ich produkcji, tylko trzeba znac angielski, linux open office itd itp no i jest jeszcze problem rozbieznosci(innej natury) praw autorskich od praw wlasnosci - stolarz nie dostaje kasy za kazdym razem gdy ktos usiadze na jego recznie robionym krzesle, a przeciez na jego wykonczenie i projektowanie poswiecil czesto nie mniej pracy niz niejedna gwiazdka muzyki pop
Gry nie są do k**wy nędzy potrzebne do życia! Nie dostaniesz gry - i co? Zejdziesz na zawał? Żyłka w d... pęknie?
A teraz zminusujcie!
Podpisał gość z drugiego komentarza.
Gościu jak kogoś nie stać na orgnalną grę lub film to nie powinien nie grać ani oglądać. Ty myślisz że zrobienie np. gry jest za darmo? Jeśli tak myślisz to jesteś DEBILEM! Jak nie masz pięniędzy to wez się do roboty! Koszty produkcji takiej gry mogą sięgność nawet 100mln. zielonych. Na samego "Wiedzmina" Polacy wydali około 20mln. zł. . Mało? Jak na Polskie realia to bardzo dużo. Ludziom trzeba dać zarobić, i co najważniejsze trzeba umieć dawać a nie tylko brać. Ja piraciłem swojego czasu, ale przestałem bo zrozumiałem że jest to nie w porządku! Ty też tak potrafisz? Żeby stworzyć dobrą grę trzeba się napracowac...
wzruszające.... ;]
"Tia - "Nie mam kasy - to podpier... Ukrad... Ściągnę, znaczy się!"
Ludzie - bądźcie uczciwi!"
A uważasz że każdy ma kasę na wszystko?
Ty może masz a inni nie mają więc co ci "inni" mają zrobić?Już lepiej ściągać niż kraść po sklepach...
Tia - "Nie mam kasy - to podpier... Ukrad... Ściągnę, znaczy się!"
Ludzie - bądźcie uczciwi!
gdyby nie można było ściągnąć jakiejś piosenki czy filmu z Netu to wcale nie gnałabym po to do sklepu- ceny są za duże a do życia nie jest to niezbędne